Mój ukochany senior

Jutro mój Mężuś wchodzi w wiek seniorski. Taki mamy klimat.

Pół wieku chodzi po tym świecie. Dokładnie pół. Ech… A ja, kiedy na niego patrzę, to nie widzę tych pięciu krzyżyków. Dla mnie jest jak młody bóg. Co prawda ciało u niego niewypracowane na siłowni, nóżki chudziutkie, brzuszek niewielki, włosów coraz mniej. Jednak nie zamieniłabym tego mojego mężusia na żadnego innego, bo dla mnie jest najpiękniejszy w świecie.

ula1 034A wiecie, co najbardziej lubię? Wtulać się w niego. Co prawda, czasami lekko stęka, że się w łóżku tłoczę i napieram, ale ja po prostu MUSZĘ! Bywa, że „walczy” o swoje i kiedy ja wracam z łazienki, to już widzę, że dziwnym trafem więcej łóżka zajęte.

– Ej, zajmujesz połowę łóżka – mruczę wtedy i wciskam się w niego.

– To chyba prawidłowo, nie? – śmieje się. Hmm… No niby tak. I się chichramy.

Mój Mężuś to oaza spokoju. Ale taka, że mucha nie siada i zdenerwować go naprawdę trudno. Zawsze jest spokojny, opanowany i wie, co w życiu najważniejsze. Ostatnio okradziono mu biuro, zabrano komputery i jakieś mierniki, wyłamano drzwi. Ja w takiej sytuacji to szlochałabym, lamentowała i złorzeczyła bandytom. Szukała śladów i ruszała z “wendetą”. A Mężuś? Wraca z pracy o tej porze, jak zwykle, spokojnie informuje mnie o kradzieży, jakby mówił, że spadł śnieg.

– Jak to?! Złodzieje? Bandyci?! – Ja już wiązankę dość niecenzuralną mam na końcu języka, bo przecież to strata duża, wydatek i czegoś trzeba będzie sobie odmawiać, a on nic.

– To tylko rzeczy – mówi. I wtedy moje emocje nagle opadają. Bo racja. Straty w-wa 034duże, ale to faktycznie tylko rzeczy, najważniejsze że jemu nic się nie stało.

I taki jest mój Mężuś. A jak ja ryczę jak bóbr, bo mi coś nie wychodzi lub ludzie są źli, zakopuję się pod kocem w swoim dołku na kanapie, ocieram gile i mamroczę, jaki to świat jest straszny i mnie nie rozumie, to słyszę:

– Spokojnie, jest przecież dobrze. Oni mają prawo tak mówić czy myśleć, tak?

– No tak. – Smarkam w chusteczkę, ale jakoś tak mi lżej, kiedy mnie przytuli i pocałuje. A jeszcze wierzy we mnie, jak nikt.

Z okazji urodzin wymyśliłyśmy z Jajem genialny prezent dla mojego Mężusia. O tym kiedyś napiszę i pokażę zdjęcia. A w weekend oczywiście świętujemy.

A Wy za co kochacie swoje połówki? W ogóle chyba głupie pytanie, bo nie kocha się przecież za coś. Trzeba kochać z wadami i zaletami, ale na pewno nie za coś.

0 thoughts on “Mój ukochany senior”

  1. STO lat w zdrowiu i szczęściu dla Mężusia Twego! Fajny i dobry jest taki dystans czy to do spraw materialnych czy do głupoty ludzkiej.
    A za co ja kocham swojego Męża? Chyba za całokształt, ale najbardziej za to, że jest dobry człowiek i tak jak obiecał dawno temu – ciągle stawia sobie za cel być dobrym mężem i ojcem… W łóżku też się rozpycha, ale wspaniałomyślnie potrafi się tą przestrzenią podzielić i to na różne sposoby.

  2. Kochana, życz Mu ode mnie wszystkiego co w życiu najpiękniejsze 🙂
    Z moim seniorem jesteśmy ponad 35 lat i kocham Go za to że jest :). Cudo nie człowiek. Czasem marudzi, jak to facet, ale przez większość czasu mam przekonanie, ze mój Anioł Stróż postanowił pilnować mnie tu a nie z góry… Tak już mam! Czego życzę wszystkim. Buziaki! Puszkowa 🙂

  3. Aniu przepiękny wpis.. aż tak serduszko scisnelo..

    I jaki tam z niego senior? To mlody chłopak-dusza sie liczy a nie metryka 😉

    Sto lat dla Mężusia!

  4. Cóż mogę powiedzieć skoro jesteśmy małżeństwem od sierpnia 🙂 Uzupełniamy się. Luby też jest oazą spokoju przy takiej rozemocjonowanej babie jak ja. Ale cenię go przede wszystkim za to, że chce być lepszym człowiekiem dla mnie.

  5. Taki mężuś to skarb! Pięknie napisane, aż się wzruszyłam – szczęściarz też z niego że ma taką cudowną, zdolną żonę u boku! Przekaż mu najlepsze życzenia:*

  6. 1oo lat małżonkowi i nawet dużo, dużo więcej i wiersz:
    Jeannie Ebner

    Wiersz o małżeństwie

    Z tych wszystkich listów do ciebie —
    żadnego nie otrzymałeś,
    bo nie wysłałam ich nigdy,
    nawet ich nie napisałam,

    i tylko moje oczy przyrzekały,
    zdradzały miłość,
    tylko moja skóra dawała sygnały,
    moje włosy wszeptywały tobie w ucho.
    I wystarczało nam, co nasze ciała
    miały sobie do powiedzenia.
    Wypowiadały słowa-zaklęcia:
    Ufność.
    Połączenie.
    Miłość.

    A więc czy było trzeba,
    Bym listy do ciebie pisała?

    tłum. Krystyna Kamińska

  7. Najlepsze życzenia dla mężusia!!!
    A ja z moim to już 18 lat i naprawdę nie można powiedzieć dlaczego go kocham… Po prostu bez niego nie byłoby mnie, nas…

  8. Kochany ten Twój Mężuś!Uściskaj go ode mnie urodzinkowo.
    Ja mojego kocham za wszystko-za to że wytrzymuje już 20 lat z taką zołzą i sekutnicą jak ja,za to że jest przystojny,że kilka razy dziennie pisze smsy że mnie kocha i tęskni,za czułość ,ciepło i piękne brązowe oczy.Za to że mnie pociesza,mogę na niego liczyć,za kwiaty które mi kupuje gdy tylko przyjeżdża,za to że dla dzieci zrobi wszystko,że myje gary ….i tak długo mogłabym jeszcze 🙂

  9. Jaki senior ?! Życie zaczyna się po 50tce wszakże!
    100 lat dla jubilata oczywiście!
    Pięknie to napisałaś … Życzę Wam obojgu, żebyście tak mieli na każde urodziny. W związku najważniejsza jest miłość, przyjaźń i zrozumienie, uzupełnianie się nawzajem.
    A kocha się za nic. Za to, że jesteśmy razem, za to że jest nam ze sobą dobrze, za to że jest z kim porozmawiać albo pomilczeć …
    Obojgu Wam życzę wszystkiego co najlepsze :*

  10. Złóż mężowi życzenia z okazji urodzin. Życz mu przede wszystkim dużo cierpliwości. Bo życie z artystką pod jednym dachem na pewno nie jest łatwe. 😀 Te gile na przykład… 😉

    PS Nie ma przypadkiem brata? 😀

      1. Odciski mi się porobiły od zaglądania tutaj! 😀 I żeby chociaż efekt był zadowalający… Siostry… Też idę spać, tylko w zdecydowanie gorszym nastroju. 😉

  11. Moja droga imienniczko – przekaż proszę Twojemu Mężusiowi serdeczne życzenia i powiedz, że życie zaczyna się dopiero po 50. Ja wyszłam za mąż z rozsądku , żadne tam motyle, cuda niewidy, nie, nie z wyrachowania – był goły jak święty turecki, ale miał 2 ręce – lewą i prawą i jakoś tak intuicyjnie widziałam że to dobry “materiał” :). Uwierz mi, że każdy następny przeżyty wspólnie rok jest piękniejszy. Jest ich już prawie 30. Razem przeszliśmy i zrobiliśmy wiele , bardzo wiele. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Kocham go za wszystko, za to, że rozwala się na łóżku, że podłoga w “reprezentacyjnym ” pokoju zawsze zawalona papierami, kilometrowymi rulonami, – bo tam tylko mu się dobrze pracuje :), że chlapie w łazience jak kaczka, że skarpeta jedna w koszu do prania a druga … no właśnie.. poszła na spacer, że rano o 6 w NIEDZIELĘ na cały dom śpiewa “jak dobrze wstać skoro świt….”, że jest tępotą kulinarną, że “sport” w telewizji to najważniejsze wydarzenia dnia :). Moi rodzice lubili go bardziej niż mnie 🙂 to było dla mnie wielką radością . Pozdrawiam 🙂 Anna

    1. To znaczy, że rozsądek Cię nie zawiódł. Taki mąż to skarb. 🙂 I cudnie przeżyć tyle lat wspólnie i czuć, że z dnia na dzień miłości jest coraz więcej. 🙂

  12. Podobno nie kocha się za coś ale pomimo czegoś;-)
    Kocham Mojego Męża za to, że jest. Bez niego świat byłby pusty.
    Najlepsze życzenia dla Twojego Męża.

  13. Najlepsze życzenia dla Mężusia, oby kolejne półwiecze było nie gorsze o dpierwszego:)). A nade wszystko abś nadal go kochała, wpierała i była z Niego dumna, Aniu! No i fajnego świętowania:))…

    1. Dziękuję. A kochać go nie zamierzam przestać. 🙂 🙂 🙂 W końcu to zrewolucjonizował moje życie i nadał mu wiele pięknych barw. 🙂

  14. Jaki senior??? Toż to młody chłopak przecież! Może kiedyś byłby już seniorem, teraz zastanawiam się, czy można tak nazwać kogoś po 60-tce. Z włosami przesadzasz (mój brat jest młodszy, a Myszkę Miki ma większą ;)), a niejeden chciałby być taki szczupły!
    Wszystkiego najlepszego!

    Mojego męża ciągle podziwiam i kocham za… całokształt, po prostu.

    1. A wiesz, że taki podziw do partnera też jest ważny. Bo chyba powinien nam ciągle imponować, nie? Taki związek ma wtedy sens. 🙂 🙂

      PS Podoba mi się to określenie “Myszki Miki”. 🙂 🙂 Zapamiętam.

  15. Ojej, jaki tu tłok…Ale jeszcze ja się wepchnę 😉
    Zawsze podziwiałam mężczyzn za ten ich spokój i bezproblemowe podejście do życia…
    Dla Męża oczywiście jak najwięcej radości 🙂 a i dla Was jak więcej wspólnych chwil… 🙂

  16. nie ma już mojej drugiej połówki. daleko mu było do półwiecza, gdy los nagle zdecydował, że czas mu odejść z tego świata.
    kocha się raczej nie za coś ale mimo to. a potem już tylko pamięta.

  17. Już od razu wiek seniorski! Sorry – ale na emeryturę przechodzimy po sześćdziesiątce, więc do seniorstwa jeszcze kawał czasu. Wszystkiego dobrego dla Mężusia!

  18. Ja swoją połówkę kocham “za coś”. Konkretnie, za to, że jest. Za to, że wiem, że xw każdej sytuacji mogę zadzwonić i liczyć na wsparcie. I to działa w obie strony. To jest chyba taką najważniejszą podstawą związku – by być dla siebie zawsze oparciem i pomocą.

    A dla mężusia wszystkiego najlepszego!

  19. Musiałaś się przesłyszeć słuchając wtedy radia, może mówili, że senior to od 70-tki? Nie obraził się Twój ukochany i dorosły mężczyzna? 100 lat dla niego!

  20. No Pani Kochana, takiego osobnika płci męskiej to na rękach trza nosić i pokłony czołem bić w dywany 🙂 Jak wiadomo powszechnie męskie nasienie mocno wybrakowane na tym świecie się panoszy, a tu taki diamencik się trafił – tradycyjne Sto lat!

    1. Diamencik ma swoje malutkie ryski, bo wiadomo, że ideałów nie ma, ale chyba właśnie o to chodzi, żeby wady naszej połówki też kochać. 🙂 🙂

  21. Najlepsze życzenia dla MĘŻUSIA, swojego męża kocham za całokształt, cieszę się, że jest, że zawsze mogę na niego liczyć, że jakby co to zawsze mnie obroni. Pozdrawiam

  22. To wspaniała cecha, umież zachować spokój w takich sytuacjach. I mało kto umie żyć w ten sposób, myśląc “to tylko rzeczy”. Godne podziwu! I wszystkiego najlepszego dla Seniora!

  23. Wszystkiego najlepszego dla męża !
    Ale niestety muszę zaprotestować. 50 lat to nie senior !!! Nawet market Carryfur wydaje kartę seniora od 60 lat 🙂
    Po 50 zaczyna się bardzo fajne życie. Dzieci zazwyczaj odchowane (bynajmniej z pieluch), człowiek jest mądrzejszy, bardziej doświadczony i chyba nieco mniej ma na głowie (i nie mówię tutaj o włosach).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *