Przeżycia ogrodniczo-erotyczne

Kilka dni temu panowie, którzy malowali nam pokój, zrzucili doniczkę z kaktusem. Ale takim wyjątkowym kaktusem, bo wyhodowanym od wypierdka. Postanowiłam go więc wsadzić w ziemię, bo szkoda mi było roślinki. Zakupiłam doniczkę. Przygotowałam sobie grube rękawice, bo kaktus oczywiście nie chciał współpracować i kolców nie pochował. W dodatku mi opadał. Chichrałam się przy tym na całego, bo jakoś tak ten kaktus wywoływał dziwne skojarzenia. Jego kształt nie chciał być inny, jak tylko falliczny. Od razu mi się przypomniała sztuka, na której kiedyś byliśmy – „Dialogi penisa”. Jest tam taka scena, kiedy mężczyzna rozmawia ze swoim przyrodzeniem i naprawdę nie wiadomo, kto mądrzejszy i kto rządzi w tym „związku”, ale w pewnym momencie zadowolony penis stwierdza, że to on rządzi światem, bo jego kształt dominuje w świecie. I przyznaję, że coś w tym jest. Wystarczy przypomnieć sobie, jak wyglądają rakiety, pociągi, wieże itp. A ja właśnie miałam przed sobą, między nogami (bo usiadłam sobie wygodnie) zdecydowanie TEN kształt, który w mojej rozczochranej wywołał sporo radości. Bo ani go dłonią objąć, bo kłuje, ani osadzić w donicy nie idzie, bo mi opada. I jak tu sobie poradzić? A w dodatku chichram się jak głupek. Już kot podejrzanie na mnie spogląda, ale nic, nawet nie mruknął, tylko siedział i obserwował, jak się z kaktusem mocuję.

W końcu udało mi się go sztywno osadzić, przytrzymać jedną dłonią, co nie było łatwe, bo kaktus okazały. Obsypałam go ziemią, ugniotłam. I proszę bardzo, stoi sztywno.

kaktus 001

Czy tylko ja mam takie kudłate myśli? Też macie dziwne skojarzenia? No, ja wiem, że niby głodnemu chleb na myśli, ale jakże tu pewnych rzeczy nie kojarzyć ze sobą, co?

0 myśli na “Przeżycia ogrodniczo-erotyczne”

  1. Aniu ja już od dawna powtarzam, że wszystko, no może prawie wszystko można z seksem skojarzyć. A co do kaktusa, to najważniejsze, że już ładnie stoi Ale to nie zasługa kaktusa, tylko Twojej Aniu wprawnej 😉 dłoni. 😀 . Pozdrawiam 😀

  2. Już Cię uspokoję, że nie jesteś sama! Mój mąż ma śrubokręt z rączką, przypominającą kształtem penisa. Kiedy mąż prosi, żebym podała mu śrubokręt, to pytam, który, kutasa? 😉

  3. Z faktami się nie dyskutuje. Taki kształt, to taki kształt. Penis rządzi wszystkim? U mnie w rodzinie mawia się “Dupa (za przeroszeniem wszystkich co to czytają) rządzi światem”. Więc z tym “władcą” to bym polemizowała. 😉

  4. Hehe no tak powiadają, że głodnemu chleb na myśli, ale wyjdzie na to, że i Ty i wszyscy czyli my czyli my czytelnicy jesteśmy głodni 😀

    Lubię kaktusy, ale jeszcze żadnego nie przesadzałam 😀

  5. Kapitalny tekst 🙂
    Skojarzenie pierwszorzędne 🙂
    Mam w ogrodzie nad skalniakiem kamień, który mąż znalazł kiedyś w lesie. Kształtem, nawet wielkością do złudzenia przypomina penisa. Jest w widocznym miejscu, więc kiedy ktoś wchodzi do nas po raz pierwszy do ogrodu, jego mina jest bezcenna 🙂 Poprzez zawstydzenie, konsternację, aż po gromki wybuch śmiechu 🙂 Kiedyś weszła do mnie sąsiadka, bardzo wiekowa i pobożna osoba. Na widok kamiennego penisa stanęła, jak wryta.
    – No, to się nasłucham!- pomyślałam.
    A babcia wzięła kamień do ręki, obejrzała go uważnie i stwierdziła z zadumą – żeby to taki mój Józek posiadał…

  6. Powinnaś przechrzcić tę roślin kę na kuktas a nie kaktus hehehehe.
    Każdy ma kosmate skojarzenia i tylko hipokryci się do tego nie przyznają, ot taka prawda 🙂
    Świat opiera się na seksie wszakże…

    A na przyszłość rada “ogrodniczki”, do takiego kuktasa trzeba sobie zrobić coś w rodzaju opaski – kilka razy złożona gazeta, to się owija wokół niesfornego kłującego i tak wsadzamy go na miejsce.
    Pozdrawiam gorąco!

    1. “wsadzamy go na miejsce”… tak, żeby dooobrze było… 😛
      No cóż moja Mama, przy moich skojarzeniach zawsze puentuje: “Głowa siwieje to dupa szaleje…”

  7. Ja skojarzenia mam zawsze,czym rozbawiam znajomych 🙂 .Gdy juz podczas rozmowy widzą mój głupkowaty uśmieszek-wiedzą o co chodzi :).Nawet kaszanka mi się jakoś kojarzy…haha;)

  8. Kształt, kształtem, ale ważne jest też: “fi”, długość, oraz to co na końcu (mile widziany kwiatek). 🙂

    PS. Tak z ogrodniczego punktu widzenia, to jak go za głęboko wsadziłaś, to może mu być niedobrze i zgnije. Kaktus też musi znaleźć punkt “G” w glebie. Ja bym go podparł kijkiem i tylko lekko przysypał ziemią.

    1. Myślę, że wsadziłam go wystarczająco głęboko. 🙂 🙂 Miał obwódkę, ślad po ostatnim wsadzeniu, więc mogłam się tym kierować.
      Kurczę, piszę to i się chichram, bo wsadzanie kaktusa brzmi bardzo dwuznacznie. 🙂 😉

  9. Ha! Chrzanić Viagrę i Braveran, wystarczy ugnieść,obsypać i stoi jak się patrzy! Apropo skojarzeń, to czuję się dość niekomfortowo kiedy kupuję w sklepie ogórki a mężczyźni dziwnie mi się przyglądają. Ale przecież muszę sprawdzić,czy nie miękkie… dziwny jest ten świat.

    1. Ha, ha 🙂 A widziałaś niektóre kosmetyki? Ostatnio kupowałam peeling w takim opakowaniu, które kojarzyło się tylko z jednym. 🙂 🙂

  10. Wiesz Aniu, przeczytałam tytuł i zobaczyłam zdjęcie i już się zaczęłam śmiać w głos 😀 Jeszcze dodatkowe komentarze i się popłakałam. 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *