Gdzie prać własne gacie?

W weekend poczytałam o aferze “Dunin kontra Karpowicz” i nawet chciałam coś od siebie dodać, ale stwierdzam, że szkoda słów. Jeżeli salony literackie tak teraz dyskutują, to ja mam odruch lekko wymiotny. W dodatku w tle „Gazeta Wyborcza” i to jak można sobie „załatwić” recenzję. W sumie nic nowego, bo to, że świat wokół dupy się kręci, w dodatku nie zawsze własnej, to wiadoma sprawa. Ponadto to, że dobrzy pisarze nie zawsze są dobrymi ludźmi, też nie nowość. Chociażby warto przyjrzeć się życiu Tołstoja.

kłótniaA kto z kim się przespał i dlaczego, jakoś nie bardzo mnie interesuje. Kto komu pożyczył pieniądze też nie bardzo. A pranie prywatnych brudów na Facebooku mnie nie przekonuje. Do tego wszystkiego warto dodać jeszcze obraz Świetlickiego (którego poezję uwielbiam) z wyciągniętym środkowym palcem w kierunku jurorów słynnej nagrody literackiej. I obraz elity intelektualnej w pełni.

Pobudziło mnie to jednak do refleksji.  Zaczęłam główkować.

Czy jak Jasio Kowalski nie będzie mi chciał oddać stu złotych, to czy ja mam prawo pisać o tym na fejsie? Czy jak mąż mi schowa ukochaną książkę, to czy ja na tymże samym portalu powinnam mu nawtykać? Czy brudne gacie mogę wywieszać na ogląd publiczny? A może lepiej udawać, że moje gacie zawsze czyste i pachnące? I tak jak Dulska powtarzać, że własne brudy należy prać w czterech ścianach, w dodatku przy szczelnie zamkniętych oknach, by smrodek nie wyleciał?

Wydaje mi się, że jest jeszcze coś takiego jak rozmowa. I można taki eksperyment werbalny przeprowadzić, a nóż-widelec poskutkuje.

Przyznaję szczerze, że czasami to, co się wokół dzieje, jakoś nie bardzo mieści się w mojej rozczochranej. I ja jestem w stanie to zrozumieć, bo mnie się zwoje mózgowe tak poskręcały, że wolnego miejsca brak. A jak brak, to niczego na półeczkach się nie upchnie. I wiecie co? Ja sobie dalej w swojej naiwności będę wierzyć, że człowiek z natury to dobre zwierzę, tylko czasami o tym zapomina. Wierzę też, że jednak nie wszystko załatwia się przez głaskanie czyjegoś tyłka lub innej części ciała.

0 myśli na “Gdzie prać własne gacie?”

  1. Zawsze tak było, że “wiedzą sąsiedzi, na czym kto siedzi” 🙂
    Media działają dziś z prędkością światła, więc każda wiadomość jest na wagę złota.A im bardziej “świńska”, tym lepiej. Pogoń za sensacją wypacza wszystko, a przede wszystkim wielu odbiorców. Cóż się zatem dziwić, że ludzie piorą swoje brudy na społecznościowych portalach, jeśli robią to znani politycy, artyści. Im wolno, to wolno każdemu. Nie ma dziś żadnego tabu, nigdzie i w niczym. To przeraża i smuci.Niektórzy brak cenzury biorą bardzo dosłownie. Hulaj dusza, piekła nie ma…

  2. Aniu szczegółów nie znam, ale obiło mi się o uszy. Byłam po prostu zszokowana. Ci ludzie nie mają klasy. Czasami tzw prosty człowiek lepiej potrafi przejść przez różne niekomfortowe sytuacje. Czy niektórzy uważają, że wtedy książka, czy tomik poezji stanie się lepszym, czy może gorszym? Nie wiem, czy trafnie……, ale może ci ludzie źle pojmują wolność…….. Pozdrawiam Aniu.

    1. Ha, ha 🙂 Kinga Dunin to publicystka, feministka, a Ignacy Karpowicz to pisarz kandydujący do Nike. Jak wpiszesz w wyszukiwarkę ich nazwiska, to na pewno wyskoczy “aferka”. 🙂

  3. Mnie również smutek ogarnął, tym bardziej, że właśnie “Balladyny I Romanse” czytam. I wchodzi człowiek na pudelka a tam Karpowicz. I pierwszy artykuł nt. nagród literackich.. Chyba to najlepszy dowód, że prawdziwe elity zmarły już dawno temu, a szkoda.

  4. “Wydaje mi się, że jest jeszcze coś takiego jak rozmowa. I można taki eksperyment werbalny przeprowadzić, a nóż-widelec poskutkuje.”

    Bardzo mi się podoba to zdanie, naprawdę niektórzy powinni je nie tylko przeczytać, ale i nad łóżkiem sobie taką sentencję powiesić, aby o tym nie zapomnieć 🙂 .

  5. Przyszło nam żyć w czasach, kiedy coś takiego jak prywatność przechodzi do historii. Można to zauważyć na każdym kroku. I, jak widać, niektórzy ulegają tej tendencji, zapominając, że powinni tworzyć elitę intelektualną. Niedługo powstaną szklane domy, które jednak będą mieć zupełnie inny sens niż ten, który nadał im Żeromski. Domy, do których każdy będzie mógł zajrzeć. Bo takie są marzenia współczesnego człowieka (oczywiście nie każdego). Zaglądnąć pod cudzą kołdrę podsłuchać rozmowy, poczytać o czyichś kłopotach. Okropne!

  6. Niestety wiele tyłków do tego głaskania tak już przywykło,że na dzień dobry wypina się i czeka na pieszczotę.
    Choć nie przywykłyby,gdyby tak często nie dostawały.
    To druga sprawa. I koło się zamyka. To tak jak z zagadnieniem: “co było pierwsze,jajo czy kura?” choć akurat na tym blogu sprawa jest jasna.
    A co do prania gaci, jestem za rozwiązywaniem takich spraw między osobami bezpośrednio zaangażowanymi,czyli powódką,zwaną dalej piorącą,a pozwanym,zwanym dalej właścicielem gaci,tudzież fleją.
    Ludziom coraz trudniej się porozumieć,bo wcale tego nie chcą. Chcą udowodnienia swoich racji,a nie porozumienia.
    Dlatego piorą brudy na facebooku w poszukiwaniu zwolenników,którzy im przyklasną i pozwolą tkwić w błogim przekonaniu,że racja jest tylko jedna i oni są jej jedynymi posiadaczami. Sama nie jeden raz na tym się przyłapałam,że broniłam swojej racji,jakby od tego zależało moje życie. A racja jest tak względna,że kiedy bliżej się temu przyjrzeć,można się z siebie śmiać.

    1. Ha, ha 🙂 Rozśmieszyłaś mnie początkiem komentarza. 🙂 Ale masz rację, trzeba często wyluzować, bo te nasze racje są względne czy tego chcemy czy nie. I tylko rozmową i kompromisem można coś sensownego osiągnąć.

  7. media rządzą
    kiedy głośno jest w mediach o Tobie to znaczy, że jesteś

    pierwsza zasada celebrytów: nie ważne co mówią, grunt aby mówili…

    … bo to z mówienia są pieniądze, a z ciszy… jest brak kasy i frustracja.

    a FB to kolejne medium jest 🙂 więc… od czegoś trzeba zacząć, acz metod nie popieram 🙂 i też cenię dyskusję i rozmowę, i staram się sama pamiętać o tej metodzie i przypominać lub pokazywać innym, że ona istnieje 🙂

  8. Ludzie zrobią wszystko, aby mieć swoje pięć minut i są skłonni do wszelkich zachowań niegodnych miana człowieka. Nigdy nie pojmę takiego postępowania i mierzi mnie to. Ostatnio dwie celebrytki wywaliłam z ulubionych na fejsie, ponieważ okropnie mnie zaczęły drażnić tym wszystko na sprzedaż i gołe cycki!

  9. Klik dobry:)
    Kiedyś podczas maglowania bielizny prało się, przeważnie cudze brudy, w maglu. Dzisiaj służy do tego “szajsbuk” i salony literackie /samozwańcze chyba?/.

    Pozdrawiam serdecznie.

  10. Miesiąc temu przeczytałam “Sońkę” Karpowicza. Książka świetna i cieszę się, że przeczytałam ją wtedy, bo po tej aferze na linii Dunin – Karpowicz to jestem tak zniesmaczona, że książki już bym nie kupiła…

  11. O tym, że “nie ważne kto ukradł, i komu ukradziono, tylko ważne, aby było po nazwisku” wiemy już od wieków. Publiczne pranie gaci więc nie powinno dziwić, tym bardziej, że to samo dzieje się na szczytach władzy. Tak jak Dunin i Karpowicz, tak i nasz “pan premier Tysiąclecia”, oraz jego backup Donald Kopacz, zajmują się tym co nie trzeba, i – moim zdaniem – robią to z pełnym wyrachowaniem. Przecież “ciemny lud” przy urnie zapamięta tylko Tuska i Kaczyńskiego jak to nam chcieli zrobić dobrze, a przy wyborze książek nazwiska obojga literatów także pozostaną w pamięci.
    Teraz już tylko wystarczy czekać, kto pierwszy napisze na ten temat książkę, bo post świetny już mamy. 🙂

  12. Świetlicki kiedyś odmówił przyjęcia Nike, prawda? Cudna jest jego poezja 🙂
    A ja ostatnio przeczytałam, że wszystko i wszyscy są na sprzedaż, kwestia kupca i ceny. Może i tak jest, ale tym co dzieje się akurat w tym literackim środowisku, to ja osobiście jestem zniesmaczona. Może i dla tych 13 tyś warto dać się sponiewierać; może jest i tak, że gdy 40 letni inteligentny facet idzie do jednego łóżka z dojrzałą kobietą, to spodziewa się, że seksu między nimi nie będzie, a leżeć razem będą tylko po to, żeby im nie było zimno…moze tak być…ale litości!! ja naprawdę nie muszę o tym wiedzieć…Tu nie mamy do czynienia z idiotami i przaśnymi celebrytami chcącymi zaistnieć i mieć swoje 5 minut, tylko z naszymi inteligentnymi pisarzami, publicystami. Z ludżmi kultury i to takiej przez duże K.
    A to co oni wyrabiają, to jest chore i żenujące.

    1. Niestety, to chore. A Świetlicki teraz protestował, że nie chce kandydować do nagrody. Zgłosił go wydawca, nawet do finału jego książka doszła, do końca jej nie wycofano.

  13. Rozmowa? A co to jest rozmowa? Czy Ty widziałaś gdzieś ostatnio w mediach jakąś rozmowę – taką z prawdziwego zdarzenia rozmowę, gdzie dwóch (czy tam nawet więcej ludzi) ze sobą naprawdę ROZMAWIAŁO? Ja już dawno nie… Porażka. I dlatego nie patrzę nawet na te afery. Szkoda mojego czasu.

  14. Duszczyzna do mnie nie przemawia ale z dwojga złego ….. Nigdy nie zgodzę się na pranie publiczne moje gacie moje sprawy a jeśli ktoś mi coś to ja mu to w twarz i to prywatnie Żyjemy w stadzie to prawda bo praca szkoła itp ale odrobina szacunku dla siebie jeśli już nie do drugiego człowieka A co do elit kulturalnych to ….kultury brak Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *