Słodkości

Nie napisałam jeszcze o przepysznym serniku, który piekłam w święta. Przepis jak zwykle wygrzebałam w „Moich wypiekach”. Ciacho można znaleźć w zakładce „Serniki pieczone”, jest na orzechowym spodzie. Naprawdę przepyszne. Zachwyciło szczególnie mojego tatę. Przepis oczywiście lekko zmodyfikowałam, dopasowałam do składników, które posiadałam. Nie wiedziałam, jak będzie smakować połączenie sera z orzechami, ale okazało się, że rewelacyjnie do siebie pasują. Do ciasta potrzeba sporo orzechów, więc trzeba znaleźć jakąś sierotkę, która je połupie, chyba że kupicie już łuskane. Ja mam pełen worek orzechów włoskich w piwnicy, więc wykorzystałam swojego tatusia jako dziadka do orzechów. Siedział i łupał pół dnia, ale potem stwierdził, że warto było. Zrobiłam z nich dwa ciacha. Oprócz sernika, orzechowo-brzoskwiniowe. Znalazłam je kilka lat temu w internecie pod nazwą „Kora dębu”. Niżej podaję oba przepisy już lekko zmodyfikowane. Ciasta naprawdę rewelacyjne, choć pracochłonne (szczególnie to z galaretką).

Sernik na orzechowym spodzie:

Składniki na spód:

  • 1¾szklanki pokruszonych ciastek Bella vitae (Goo)

  • 1/3 szklanki rozpuszczonego masła

Składniki na spód wymieszać, wcisnąć w dno formy. Miałam blaszkę o średnicy 24 cm. Podpiec w temperaturze 175ºC przez 10 minut.

Składniki na masę orzechową:

  • 3 łyżki (czubate) miodu (mój był gęsty)

  • 1/3 kostki masła (roztopionego)

  • 1 łyżka cukru trzcinowego

  • 2 jaja

  • 1,5 szklanki posiekanych orzechów włoskich

  • kilka kropel aromatu waniliowego

Wszystkie składniki wymieszać, podgrzać, gotować ok. 10 minut do zgęstnienia, ciągle mieszając. Wylać na podpieczony spód i odstawić.

Składniki na masę serową:

  • 1 kg twarogu (użyłam zmielonego już twarożku ‘President’ w wiaderku)

  • 1 szklanka cukru trzcinowego

  • 3 łyżki mąki

  • 5 jajka

  • 200 ml kremówki

  • kilka kropel aromatu waniliowego

Twarożek ubić, dodawać stopniowo cukier, mąkę, jajka wbijać po jednym i dalej miksować. Na końcu wlać kremówkę i aromat waniliowy, zmiksować. Masę serową wylać na masę orzechową.

Piec 1 godzinę w temperaturze 175ºC. Wystudzić. Podawać dobrze schłodzony.

Ciasto orzechowo-brzoskwiniowe:

Składniki na ciasto:
• 8 białek
• 3 żółtka
• 20 dkg cukru
• 20 dkg orzechów włoskich mielonych
• 10 dkg wiórek kokosowych
• 10 dkg rodzynek
• 1 łyżeczka mąki
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Składniki na krem:
• puszka brzoskwiń
• 1,5 kostki masła
• 2 budynie śmietankowe

Dodatkowo:

• 2 galaretki pomarańczowe
• 2 opakowania “Delicji” pomarańczowych

Z białek ubić sztywną pianę, dodać cukier, cały czas ubijając, na koniec dodać żółtka. Wymieszać delikatnie z pozostałymi składnikami i upiec dwa placki (piec około 45 minut w temp. 160 stopni). Blaszki muszą być dość duże, ciasta wychodzi z przepisu sporo.
Sok z brzoskwiń zagotować z 3 łyżkami cukru, budynie rozpuścić w 3/4 szklanki wody i wlać do gotującego się soku. Na koniec dodać żółtka wymieszane z mąką i zagotować.
Masło utrzeć z przestudzonym budyniem na puszystą masę. Miałam wrażenie, że masa jest za mało słodka i dodałam 2 łyżki cukru pudru.

Wykończenie:
Na pierwszy placek wyłożyć połowę masy; na to ułożyć delicje nasączone kawą; na nie pozostałą masę. Na wierzch ułożyć drugi placek, a na nim pokrojone brzoskwinie. Galaretki rozpuścić we wrzącej wodzie (ok. 750 ml) i tężejącą galaretką polać brzoskwinie. Nie może być za rzadka, bo wsiąknie w ciasto.

Oba ciasta są przepyszne. Bałam się, że mi jeszcze po świętach zostaną, że moja rodzinka nie sprosta takiej ilości słodkiego, ale najwidoczniej ich nie doceniałam. Gości zresztą było sporo, to sobie poradzili. Polecam. W styczniu czeka mnie trochę pieczenia, bo mąż ma urodziny. Muszę mu coś przygotować do poczęstowania kolegów, ponadto trzeba będzie coś upiec do domu. Mam zamiar wypróbować przepis na sernik nowojorski (ostatnio lubuję się w sernikach, bo szybko się je robi i łatwo) oraz przepis Zagubionej na rurki z kremem. Muszę tylko zakupić po Nowym Roku odpowiednie foremki. W lutym znów będą okazje do pieczenia, urodziny córki… I tak przez cały rok jakiś pretekst się znajdzie.

0 myśli na “Słodkości”

  1. Serniki,to moja słabość:)Smacznie u Ciebie,bo tyle słodkości teraz:)Też piekłam sernik i makowca.część zjedliśmy,a resztę zamroziłam,bo jeszcze od mamy dostałam ciasta.Zamrażalnik mam pełny.

    1. U mnie ciasto zostało tylko na drugi dzień po świętach i to tylko tyle, że mąż miał do kawy. Resztę dałam rodzicom na drogę, jak odjeżdżali. W ten weekend nic nie piekę, mamy jeszcze cały słój ciasteczek 🙂 Ja nie jem, a mężowi i córce starczy.

  2. Witaj w Nowym 2013 roku , i cieszę się że trafiłam na Twój blog, ile tu wspaniałości..i jakie fajne teksty, miło tu u Ciebie , mogę zostać ? Alicja 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *