Napisano o mnie

Ostatnio nurtuje mnie problem czasu i zastanawiam się nad wydłużeniem doby do co najmniej 30 godzin, bo nie wyrabiam na zakrętach w życiowym pędzie, a zwolnić nie ma jak.

Książka już w księgarniach. W Empiku jej nie widziałam, nie wiem dlaczego, nie ma też ciągle e-booka, spróbuję to wyjaśnić z wydawnictwem. Wczoraj Onet zamieścił notkę o mnie, można sobie kliknąć TUTAJ. Zdjęcie niestety durne, ale zaskoczono mnie totalnie i dałam takie, jakie miałam w kompie. No, ale trudno. Przypominam kota robiącego na pustyni wiadomo co, ale cóż, całą winą obarczam rodziców, że mnie taką zmajstrowali. Mogli bardziej przyłożyć się do roboty! Jednak, cwaniaki jedne, reklamacji nie przyjmują, a ja muszę się bujać do końca życia z tą facjatą i moją piękną rozczochraną.

Muszę też koniecznie poprosić Jajo, żeby mi wiosenne fotki pstryknęło, bo nie wiadomo jeszcze kto i do czego o taką poprosi, a miło by było wyglądać przyzwoicie i dzieci nie straszyć. Bo jakby kto miał jaką rolę czarownicy do obsadzenia, to ja się oczywiście zgłaszam na ochotnika. Fryzury na pewno nie trzeba by poddawać szczególnej charakteryzacji. No, ewentualnie nos, bo mój zbyt piękny, żeby Babie Jadze go pożyczać.  Wiadomo, wiedźma musi mieć haczykowaty, a mój to raczej taki kartofel czy pyra (jak kto woli), choć mój tatuś zawsze mówił, że mam „plastelinka”. Pięknie nie? I mnie za nochala, nie wiedzieć czemu,  tarmosił.

Niektórzy chcieliby zakupić książkę z autografem, obiecałam, że to będzie możliwe, że zakupię, podpiszę i wyślę, ale jak się okazuje, nie był to jeden z moich najmądrzejszych pomysłów. Książki są w księgarniach internetowych w tak różnych cenach, że w sumie niech każdy sam zdecyduje za ile i gdzie chce kupić. Cena okładkowa to 28 zł. Jak już ktoś bardzo bardzo chce mieć odcisk mojej kurzej łapki, to proszę książkę do mnie przysłać z kopertą (+ znaczek) zwrotną. No, chyba że kto wymyśli jakiś inny genialny pomysł, to już proszę do mnie osobiście na e-maila. I może ten temat niech będzie już zamknięty.

I korzystając z okazji, dziękuję redakcji Blog.pl (Onet) za objęcie książki patronatem medialnym, napisanie o mnie w dziale “Kultura” oraz dodanie mojego drugiego blogu (recenzenckiego) do “Znani blogują”, do dumnie brzmiącej zakładki “Kultura”.   DZIĘKUJĘ 😆

Dziękuję też blogerkom – Ance i Ulibrzyduli. I wszystkim pierwszym czytelnikom mojej książki. 😆

(I poczułam się prawie jak podczas rozdania Oscarów. No, ale jakby co jakaś nagroda się trafi, to mowę mam już opanowaną.)

0 myśli na “Napisano o mnie”

  1. Duma mnie rozpiera, że znam taką blogową koleżankę.
    Zdjęcie faktycznie w pierwszej chwili mnie zaskoczyło nietypową kolorystyką (przewaga zieleni i czerwieni, technicznie jest to błąd najczęściej wynikający z łączenia światła żarowego i lampy błyskowej), ale w twarzy wyczuwa się dystans i olbrzymie pobłażanie dla otaczającego świata.
    Pozdrawiam

    1. Ha, ha 🙂 Zdjęcie faktycznie było robione przy sztucznym świetle. A pobłażanie do świata jak najbardziej mam. 😉 🙂

    1. A żebyś widziała, jak mnie emocje roznoszą. Dostaję sporo wiadomości na FB od ludzi, którzy już czytali i normalnie czasami się wzruszam. 🙂 🙂

  2. Opanujesz wszystko. Pomału i spokojnie 😉 Wiem, że się powtórzę, ale cóż powiedzieć, a właściwie napisać w takiej sytuacji? Gratuluję! I dalej brnij do przodu, pierwsze koty za płoty 🙂

  3. Ja myślałam, że to zdjęcie nie z pustyni ;), tylko mąż Ci cyknął, jak znowu byłaś bez torebki. Bo dla mnie mina wyraźnie mówi: “Kochanie, daj dwie dyszki na winko, bo muszę opić sukces”. I nawet krzyknęłam, jak obejrzałam: “Panie, daj pan! Należy się kobiecie!”. Ale skoro zdjęcie z pustyni, to sama wzniosę za Ciebie toast 🙂 Pozdrawiam.

  4. Bardzo gratuluję! Czytałam już wczoraj na Onet-książka!
    31 marca w księgarniach pojawiła się książka “Żółta tabletka” Anny Sakowicz. Jest to zbiór szesnastu ciepłych, ale i dosadnych humoresek, przyprawionych odrobiną makabry, surrealizmu, purnonsensu i erotyki, pobudzających do refleksji nad długą listą ludzkich uczuć i przywar.”- do dla tych, którzy nie klikają:) Pozdrawiam i pięknego dnia!

  5. Gratuluję ci raz jeszcze. Cieszę się, że jesteś i tworzysz takie wesołe i normalne miejsce jakim jest twój blog. Domyślam się, że książka to musi być gratka. Oczywiście wyślę ci ją ale poczekam jeszcze chwilę, ogarnij wszystko, moja dedykacja może zaczekać.
    Pozdrawiam serdecznie

    1. Fakt, że obecnie oswajam się z nową sytuacją. I jakoś tak trochę jestem przerażona, bo tyle się dzieje, ale na szczęście pozytywnie. 🙂

  6. Wiosna a wraz z nią rozkwit kariery…. Serdeczne gratulacje!!! Też jestem bardzo dumna, że znam taką utalentowaną blogerkę i że czasem do mnie zaglądasz – jest mi bardzo miło. A zdjęcie – bardzo ładne – nie bądź aż tak krytyczna w stosunku do siebie, niepotrzebnie. Pozdrawiam !!!

  7. Zdjecie bardzo mi sie podoba taka wlasnie widze Kure kazdego dnia po przeczytaniu bloga Fajna Twoja rozczochrana A co do doby jestem za popieram i wrazie czego petycje podpisze i na pikiete moge pojsc teraz to modne jest ;))

  8. O matko i córko! Ile podziękowań!
    Nawet się dla mnie jakieś znalazły – dziękuję za wyróżnienie 🙂

    Nie ukrywam, że dzisiaj mam humor z dupy i liczyłam na jakaś śmieszną historyjkę na poprawę humoru 🙂

  9. A mi skradziono “Żołtą tabletkę”, poważnie, napisałam o tym…:poskarżyłam się na blogu….

    a przy okazji jeszcze raz dzięki za przesyłkę, dedyk i za rozkoszną lekturę, !!:))))

    Patrzę w kulę swą czarodziejską i wiem, że następna książka to będzie jeszcze większe wydarzenie, więc róbcie miejsce na półkach z książkami – tam Anki jest miejsce :)))

  10. Aniu!

    Najpierw, przepraszam, że tak długo się nie odzywałem (też chcę 30 godzinnej doby). Jednak, przysięgam, pilnie czytam wszystkie Twoje wpisy.
    Dziś nie mogłem milczeć.
    GRATULACJE, GRATULACJE, GRATULACJE!!!

    Wybieram się do księgarni, aby poszukać Twojej książki. Nie znam osobiście żadnego wybitnego pisarza. Pomyślałem, że jeżeli się uda (może kiedyś), oczywiście jeżeli pozwolisz “wpadłbym” do Ciebie na sekundę po autograf. Myślę, że będę musiał pojechać do nowego klienta w okolice Gdańska. Byłaby to świetna okazja, aby przyjemne połączyć z pożytecznym.
    Póki co termin bliżej nieokreślony.
    Jeszcze raz gratuluję i podziwiam.

    1. A jasne, że może wpaść po autograf. Będę zaszczycona. 🙂 🙂 A książkę chyba najłatwiej przez internet kupić, bo nakład był dość skromny. 🙂

  11. Ja to tam się cieszę, że moją blogową koleżankę doceniono 🙂 Ale moje chłopaki już mniej 🙂
    Zapytał mnie Synek “mamuś, co sobie życzysz na urodziny?” A mamuśka wypaliła uszczęśliwiona, bo tylko czekała na zagajenie tematu 🙂 “Chcę Żółtą Tabletkę!” Synek zbladł przerażony, że mamuśka znów bredzi w gorączce… “Tato, mamie się znów pogorszyło! Chce jakąś żółtą, czy niebieską tabletkę!” Kiedy minął mi atak śmiechu wyjaśniłam dużymi literami, że chcę tabletkę papierową 🙂
    Wczoraj ganiali po całym ( niemałym ) mieście i dupa zbita. Nie ma! W żadnej księgarni. Ani na ladzie ani spod 🙁 Zamówili, czekają na telefon, gotowi jechać w nocy, o północy. Synek zapytał mnie wczoraj z wyrzutem”Mamuś, a nie mogłaś tak tradycyjnie poprosić o kwiatka? A ty od razu dziwne życzenie” Dziwne, nie dziwne. Książka ma być i koniec. A zegar tyka powoli, nieubłaganie… Ciekawe, czy zdążą ? 🙂
    PS. Weź Kobieto nie Wydziwiaj, dobrze ? Zdjęcie super 🙂 Zresztą, zawsze Możesz powiedzieć, że to koleżanka, bo Ty akurat Musiałaś do toalety 🙂

    1. Ha, ha 🙂 A książkę najłatwiej kupić przez internet, bo nakład był mały, więc pewnie tylko gdzieniegdzie w księgarniach będzie można ją dostać. 🙂

    2. A ja nie rozumiem, co znaczy: “nie mogłaś zwyczajnie poprosić o kwiatka?”. Toż rozgarnięty Dzieć (zwłaszcza pci męskiej) wiedzieć powinien, że kwiatek to musowy dodatek do prezentu. I o tym się nawet nie rozmawia, takie rzeczy się po prostu wie ;-)))

  12. dołączam się do życzeń, a książkę w takim razie sama sobie zamówię, ale i tak będę wszystkim mówić, że “znam” jej autorkę 🙂
    jak już rozciągniesz tę dobę to daj znać, chętnie wezmę przepis 😉

    1. Mogę Ci, jak chcesz dedykację na pięknym karteluszku napisać i wysłać, to sobie w książkę włożysz. Jeżeli chcesz, oczywiście. 😉 🙂

      1. właśnie zapłaciłam za książkę, na allegro wraz z przesyłką 29,66, więc koszt żaden w porównaniu z radością jaką będę miała gdy ją otrzymam 🙂
        a dedykację bardzo chcę – to będzie potwierdzenie mojej Twojej “znajomości” 🙂

  13. Artykuł przeczytałam wczoraj 🙂 Bardzo ładne zdjęcie i nos też 🙂 Możesz być z siebie bardzo dumna, tak jak ja z Ciebie jestem 🙂
    Co do Epiku, to pytałam u siebie wczoraj i chłopak na kasie po rzucie w monitor powiedział mi, że w ofercie w ogóle nie mają. Powiedziałam, że książka ukazała się dzień wcześniej i nowość. On mi na to, ze najpewniej nie będą mieli 🙁

  14. Hej ho! Niestety nos mam od Baby Jagi, ale na książeczkę się załapałam i nawet dedykację otrzymałam;) To, gdybyś nie wiedziała 😉
    W lajfie wyglądasz lepiej niż na fotosie, a nawet powiedziałabym, całkiem okej. Gdyby Jajo dysponowało nadmiarem czasu, to też swój nochal na foto chciałabym mieć uwieczniony.
    Pozdrawiam serdecznie.

  15. Nie jest tak źle na tym zdjęciu 🙂 Naprawdę ci gratuluję po raz tysięczny. Ja poczekam na ebooka, mając na uwadze mój wyjazd – teraz nie mam niestety kiedy i ze względu na pojemność walizek 🙂

  16. Ja też jeszcze raz gratuluję!!
    Chciałabym Cię poznać osobiście i właśnie w taki sposób dostać Twój autograf…no ale jakoś mi nie po drodze, więc książkę Ci podeślę jak tylko ją dostanę 😀
    Pozdrawiam cieplutko!!
    P.s. Już niedługo wracam… 😉

    1. Czas najwyższy, żeby wrócić. 🙂 A może kiedyś się poznamy osobiście, życie czasami jest nieprzewidywalne. 🙂

  17. Ja tam nie wiem czego Ty chcesz od swojego zdjęcia, facjaty i pokręconej fryzury. Całość bardzo ładnie się komponuje, więc nie marudź!
    Jeszcze raz dziękuję za książkę – się załapałam na pierwotnie zaplanowany plan 😉 i mam. No i może dzisiaj podczas usypiania Panny M się za nią zabiorę, choć oczy mi się same zamykają, a tu dopiero po 19-stej…
    A jakbyś chciała sobie powiedźmować z miotłą w dłoni i Panem Kotem u boku to zapraszam do mnie – już Ty wiesz czemu miejsce odpowiednie 😉

  18. Zdjęcie ładne. Masz w sobie coś z dziecka. W tym jak najlepszym tego słowa znaczeniu.
    Od kiedy wygrałam hurtem 13 książek to sama już nie wiem, gdzie je trzymać. Ale z drugiej strony… miło by było powiększyć swoją kolekcję książek z autografem. Znalazłabyś się obok takich nazwisk jak: Kapuściński, Paszylk, Krajewski, Ketchum, Ćwiek, Orkan… i jeszcze paru innych 🙂 Pomyślę więc jeszcze którą wersję kupić 🙂

    1. Takie towarzystwo dla mojej książki to wyróżnienie. Od razu spojrzałam na swoją półkę. Moja stoi na pustej, muszę koniecznie to zmienić. 🙂 🙂

  19. I byłabym zapomniała: od jakiegoś czasu chorowałam na pewną książkę. Pod artykułem o Tobie był link do Publio (pewnie jeśli się wydasz wirtualnie to właśnie tam Cię będzie można kupić) a tam tylko dziś ta książka po mocno obniżonej cenie. Jak widać czytając uważnie Twoje wpisy można nawet finansowo zyskać 🙂
    Jak już będę czytać tę świeżo nabytą książkę, to będę myśleć, że dzięki znajomości z Twoim blogiem ją mam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *