Wiosna! Wiosna! Wiosna!

W końcu pierwszy dzień kalendarzowej wiosny! Ogłaszam oficjalnie zrzucanie grubych kufajek i ciężkich butów! Nareszcie. I nawet jak temperatura spadnie, to nie ma już powrotu do zimowego odzienia, bo wtedy wiosna nam się wystraszy na amen i będzie tak jak w zeszłym roku, że w Wielkanoc będziemy lepić bałwany.

Można w końcu ubrać sukienki i spódniczki. Ze względu na gender, nawet mężczyźni mogą, przecież nie będziemy robić żadnych ograniczeń. Wiemy, że płeć to tylko sztuczna wymówka, żeby kiecek nie nosić. Niestety ja zimą nigdy i nigdzie w nich nie wychodzę. To taki chyba lęk przed oszronieniem niektórych części ciała mi się włącza. Bo widział kto kiedy oszronioną (pięknie przyciętą) bródkę Dziadka Mroza? Ha! Widok nieciekawy, więc w trosce o serce mojego Mężusia, nie narażam się na oszronienie. Zajrzałby tam, gdzie nie trzeba po takim spacerze i zawał gotowy. O Mężusia dbać trzeba.

Mam nadzieję, że dzisiaj spełnią się „przepowiednie” magików od pogody i będzie prawie 20 stopni ciepełka. Tylko na to czekam, żeby wygrzać się leniwie w słońcu. No, ale teraz niestety muszę Was na chwilę porzucić, bo na kurs muszę pędzić. Nie martwcie się jednak, łez nie lejcie i z tęsknoty wytrzymajcie, bo zaledwie kilka godzin mnie nie będzie. I żeby nikt nie pomyślał, że wagary sobie robię! Pomykam dzisiaj uczyć się prowadzenia własnej działalności gospodarczej, a od kwietnia normalnie bizneswoman sobie zostanę i kasiorkę tłuc będę, jak się patrzy. I muszę się pochwalić, że dofinansowanie też mi przyznano. Ba! Po prostu poznano się na mnie i ten błysk w oku rekina finansjery przyuważono. Jak widać urzędnik nie taki głupi i na człowieku się pozna.

No, teraz uciekam, ale zaraz wracam, więc grzecznie tutaj i bez szaleństw. Wrócę, to odpowiem na wszystkie komentarze.

 

0 myśli na “Wiosna! Wiosna! Wiosna!”

  1. Powodzenia w dzialolnosci rekinko trzymaj sie i wyciagaj kraj z kryzysu 😉 A co do wiosny to auuuuu zawyje sobie z radosci jest i oby juz zostala wszystko jakies takie lepsze z nią

  2. przy śniadaniu syn powiedział, że potrzebuje materiałów na zrobienie marzanny – faktycznie 21 marca….nie zauważyłam nawet 🙂

    Miłego kursu – oby był przydatny, a nie nudny 🙂

    1. Bardzo ciekawy. Naprawdę. Ale jak tak posłuchałam, jak trzeba kombinować, to normalnie w tym naszym kraju nigdy dobrze nie będzie. Ale kurs ciekawy. 🙂

  3. No to gratuluję i życzę powodzenia! Jak już Twoja firma wejdzie na giełdę, chętnie wykupię trochę udziałów. A czym się będziesz zajmować?

  4. A dzisiaj rano było jedenaście nad zerem. Chyba zmienimy kapcie naszej Fabusi na letnie. Szkoda, żeby sobie zimowe ścierała. Ach, mam gorącą nadzieję, że się uda i że już więcej zimna nie będzie aż do grudnia ;).

  5. A wiesz, że ja całą zimę w spódniczkach przechodziłam. Taki ze mnie egzemplarz, że nie lubię spodni a świetnie czuję się w sukienkach i spódnicach. Ale nic mi się nie oszroniło bo 4 literki wożę autem.
    A dzisiaj zawożąc chłopców do przedszkola wyszłam z gołymi nogami. Trochę blade bo tylko naturalnego słoneczka używam, nie lubię jakiś tub z lampami bo mam klaustrofobię. Ale przy takiej pogodzie to zaraz człowiek śniady będzie.
    Gratuluję dofinansowania, ponoć nie tak łatwo je zdobyć. Ciekawa jestem co to za działalność rozkręcasz. Jak to nie tajemnica, to napisz kiedyś o tym. Oczywiście kibicuję ci serdecznie i życzę sukcesów.

    1. Faktycznie podobno nie łatwo, ale mnie się udało bez problemu za pierwszym razem, więc się cieszę. A zajmować się będę tym, co umiem, czyli korektą, składem tekstu, redakcją i korkami. 🙂 🙂 No, pierwsi klienci na horyzoncie, więc mam nadzieję, że przeżyję. A dzisiaj to normalnie wiatr w żagle, przecież byłam wśród ludzi!!! 🙂 🙂

  6. Jest 9:39, 14 stopni w cieniu i 29 w słońcu! Dzisiaj wybieramy się nad jezioro poobserwować ptaszory i spławić Psa 🙂 I Małgorzatę “napoić” świeżym powietrzem. Nie mam pojęcia jak ogarniemy, Psa, jego miłość do kąpieli i podglądanie ptaszorów, ale kij z tym, ważne, że jest pięknie 😀

  7. Sukienek i spódniczek nie noszę zbyt często nawet wiosną i latem a na ukochane dżinsowe szorty chyba jeszcze za wcześnie. Chociaż może trzeba je czym prędzej na tyłek wciągać, co by – jak pisałaś – wiosny nie wystraszyć ;).

  8. U mnie pięknie. Zdjęłam skarpeciska, barchany i kapotę grubą niczym waciak. Buciki też na lżejsze mieniłam. Normalnie życie stało się piękne, ze aż strach 😉

  9. Lubię patrzeć jak przybywa u Ciebie komentarzy 😀 nie wiem dlaczego, takie małe zboczenie hehe także jak wrócisz, to będziesz miała trochę “pracy”, a może raczej radości i przyjemności? 😉

  10. Też się cieszę z wiosny…ale u nas grypowo:(
    ale
    Twój wpisik mnie ucieszył,rozśmieszył do łez! Zwłaszcza o tych oszronieniach…Rok temu było mroxnie! ale mam nadzieję, że zima już nie wróci:)

  11. Musisz wiedzieć, że to ja taką pogodę zamówiłam specjalnie na bieganie. 🙂 😀 Też mam nadzieję, że koniec z kurtkami i zimowymi butami. Jedna panienka to już szorty, sandały miała. Wózek z przodu może przed wiatrem chronił, bo wiało strasznie. Ale już niech i ten wiatr będzie, byle ciepło zostało!

    1. U nas już dzisiaj niestety chłodno i zapowiada się na deszcz, a miałam w planie popracować w ogródku. Poproszę więc o zamówienie dla mnie ładnej pogody. 😉 🙂

  12. Brawo i gratulacje, życzę powodzenia! Dzielna z Ciebie dziewczyna i z głową na karku, więc na pewno pójdzie Ci świetnie.
    A co do spódniczek, to dla mnie jeszcze za wcześnie, poczekam aż będzie tak z 25 stopni.

    1. Dzięki. Ciepło pewnie jeszcze tylko na południu zostało. 🙁 Ale podobno od środy ma być znów pięknie. I tego się trzymajmy. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *