Niekompetencja w gaciowym temacie

Jakiś czas temu sporo tutaj było tematów gaciowych. I nawet dosłownie rozważaliśmy, jakie gacie najlepiej trzymają się półdupków. I muszę przyznać, że wdarła mi się wtedy mała niekompetencja, której niestety nikt nie przyuważył. Postaram się więc w tej chwili nadrobić braki, bo przecież człowiek całe życie się uczy, a już najlepiej od przedstawicieli starszych pokoleń. Tym bardziej, że ogłosiłam siebie samozwańczą specjalistką od tematów gaciowych, a to przecież zobowiązuje do ciągłego kształcenia w temacie.

I tak dowiedziałam się, że drzewiej to istniały „gacie ze szparą”. Pięknie nie? Podobno wygodne, bo nie trzeba było ich z dupska ściągać. Odbywało się to mniej więcej tak, że kiecka szła w górę, lekkie przykucnięcie i po sprawie. Ile zaoszczędzonego czasu! I od razu tak sobie wyobraziłam stringi z dziurką. Ha, ha. Widzicie to?! A dzisiaj wszystko zaszyte. Ba! Podobno zaszyte też zostały gatki dla panów. I już slipki z rozporkiem kupić trudno. Hmmm… A muszę przyznać, że u najlepszego źródła, jakie możliwe, wypytałam, czy to prawda, czy to tylko potwarz taka, że jakoby producenci zarzucili produkowanie gatek z rozporkiem. Przeprowadziłam wywiad z właścicielką sklepu z bielizną. I to nie z byle jaką bielizną, chińskimi rączkami zmajstrowaną, ale taką porządną, firmową. I podobno prawda. Nie wszyscy, ale większość. I panowie mają problem. Ba! Dla zgłębienia tematu, żeby przecież znów niekompetencją nie błysnąć, pobiegłam do szuflady, która kryje w sobie gatki mojego własnego Mężusia. I dawaj w nich kotłować, przewracać i sprawdzać. Dlatego śmiało mogę stwierdzić, że dzisiejszy wpis poparty został dokładnymi badaniami. Na 15 przebadanych galotów tylko jedne miały rozporek. I stwierdzam, że to znów przez gender. Najpierw zaszyto gatki kobitkom, bo te z otworem to tylko najstarsze członkinie mojego rodu pamiętają. A potem pojawiło się niczym Ufo gender i zaszyto gatki facetom. Jak równouprawnienie to równouprawnienie. I dziur w gaciach nie ma.

No, chyba że komuś bardzo zależy, to dla lepszej wentylacji zawsze może sobie nożyczkami wyciąć.

 

 

 

0 myśli na “Niekompetencja w gaciowym temacie”

  1. A co z piżamkami dla dzieci z klapą na tyłku?
    Gdy mój zwierzchnik na pierwszym stażu rzucił do starszego pana (pacjenta), że mam małe dziecko (złośliwego szefa miałam, a taki niby to uroczy sposób, ble), to usłyszałam cały wykład o wyższości piżamek z klapą nad tymi współczesnymi. Bo się dzieci mniej przeziębiały. Ba! To, że dzieci chorują ogólnie to wina braku tych piżamek. I tak przez jakieś pół godziny. Aż wreszcie udało mi się zebrać wywiad dotyczący zdrowia i choroby pacjenta. Ale co do bielizny wryły mi się te piżamki głęboko w pamięć.

          1. Może któryś z panów się wypowie, ale ja z klapą to pamiętam wojskowe spodnie kuzyna (Marynarka Wojenna). Klapa była z przodu 🙂

          2. Też mi się jakoś tak kojarzy, że było coś takiego, jak klapa z przodu. 🙂

    1. Jak to gdzie dziurka w stringach? Wprowadzić drugi sznureczek i tak gdzieś w okolicy pośladków oba sznurki zapleść czy inaczej połączyć… Zresztą, po co stringom dziurka – ich i tak nie potrzeba ściągać, po prostu wystarczy przesunąć sznureczek nieco na bok.

  2. Witam. Ależ majtki z rozcięciem, z pęknięciem itd można kupić w każdym…. sex shopie. Oczywiście nie stringi 🙂
    Mój mężczyzna też nie ma bokserek z rozporkiem, ale jakoś nie narzeka 🙂
    Aniu czyżbyś do tej pory nie oglądała gaciorków mężusia 🙂 nawet przy okazji prania i wieszania, albo kupowania albo… 🙂

    1. Jakoś do tej pory to ja gatki tylko buch do pralki, no ewentualnie mogę je ściągać z Mężusia, ale szczerze mówiąc, to się im nie przyglądam. 🙂

  3. Kiedy nie jest nam potrzebna dziurka od klucza? Kiedy nie ma klucza! Czyżby producenci męskich gaci posiedli wiedzę tajemną o wpływie gender na męskie ciało?!

    1. Ha, ha 🙂 Tak właśnie myślałam, ze jak się te posty w całość poskłada, to będzie całkiem niezły doktorat. 😉 🙂

  4. jestem pod wrażeniem – nie dość, że jesteś specjalistką teoretycznie to jeszcze praktycznie temat zgłębiasz,
    przychylam się do komentarza Krzysztofa – Kura na doktora gaciologii 🙂

      1. A jak sie postarasz i po wnikliwych badaniach organoleptycznych przedstawisz interesujące wyniki poparte planem dalszych badań to grant z Unii murowany.

          1. Popatrz jak sie ładnie składa i kariera naukowa i kasa w perspektywie i to wszystko widac z poziomu gaci. Oczami wyobraźni widzę Cie na targach bielizny ‘Stringi 2015″ w jury / też parę złotych/ konkursu” Moje gacie, moja duma”. Kolorowa prasa dookoła, wywiady opinie. Chce się żyć

          2. Świetlana gaciowa przyszłość przede mną. A że w dzisiejszych czasach wszystko na dupie stoi, to sukces murowany. 😉 🙂

    1. Że w sekshopach są takie cuda, to wiem, ale mnie interesował temat zwykłych gaci, takich codziennych. W sekshopie to wiadomo, że wszystko można sobie kupić i każdą fantazję spełnić. No, ale ja skromna kura jestem, nie zaglądam do takich sklepów, coby porażenia wzrokowego nie dostać. No, czasami tylko zerknę w celach naukowych, ale to się nie liczy, prawda? 😉 🙂

  5. ta zaszyta dziurka w męskich gaciach… czy to przypadkiem nie ona jest przyczyną tego, iż coraz więcej, ze znanych mi panów w wieku różnym, coraz bardziej otwarcie przyznaje, że w sprzyjających miesiącach bardzo często zdarza im się nie zakładać tej części garderoby… przy czym, panowie owi noszą portki z rozporkiem na guziki zdecydowanie. wielbiciele rozporków na zamek nadal wierni są całorocznie gatkom męskim, czy to z dziurką, czy częściej jednak już bez dziurki…

    powiadasz, że damskie miały dziurkę? hm… jak nic tu gender i spodnie u kobiet sprawiły, że dziurka owa znikła… tak cóż, czyżby teraz nastał czas na Panów w spódniczkach? i bynajmniej nie o Szkotów mi chodzi…

    1. Oj, co przyszłość przyniesie, nie wiadomo. Jak my pomykamy w spodniach, to czemu by nie faceci w spódniczkach, nie? 😉 🙂

  6. Dziurki to głupi pomysł w tych czasach. Kiedyś babeczki latały w spódnicach, to inaczej. 😉 Zresztą teraz człowiek ma wodę w chałupie to i wyszoruje się porządnie, nie musi wietrzyć 😀

  7. A ja myślałam, że ta dziura w damskich matkach w innych celach była robiona. I tak się zaczęłam zastanawia i analizować że jak w kucki?
    Ale dałoby radę… 😉

    1. też się właśnie zastanawiam, ale jak sobie przypomnę moją śp. sąsiadkę, która obecnie by miała pewnie koło 100 to ona, po pierwsze zawsze nosiła długie spódnice, a po drugie – w polu jak okopywała np. ziemniaki to stawała w takim półrozkroku i… było po sprawie… a majty u nich na sznurku z praniem wisiały, więc albo faktycznie nosiła takie z dziurką, albo nie nosiła żadnych 😛 🙂 …

  8. Kurko wiec z ciekawosci przeszukalam gatki meza i wszystkie bokserki maja “wywietrznik” z przodu a nawt kilka mialo “wywietrznik” zamykany na guziczki 😉

    1. Czyli to jednak nie dotyczy wszystkich męskich gatek. Mój miał tylko jedne takie. A właścicielka sklepu z bielizną twierdzi, że część firm już nie robi z dziurką. Ciekawa sprawa. 🙂 😉

  9. Wiosnę mamy lato się zbliża to co poniektórzy w ogóle z gaci zrezygnują…

    ja jak zawsze czytam o temacie gaciowym to mi się przypomina anegdotka.. choć czy anegdotka?
    Wujek M kiedyś przyjechał do teściów.. zabalowali z teściem. Miał być 2 dni był 2 tygodnie.
    i wiecie co było najlepsze??
    a moze najgorsze :/
    NIKT przez dwa tygodnie nei widział jego gaci na grzejniku. skarpetki co kilka dni się pojawiały ale gacie NIGDY…

  10. Toś mnie Aniu pouczyła, bo w życiu bym nie wiedziała, że majtki z dziurką służą do…takiej wygody!A jeśli chodzi o bokserki,
    ja mam w domu trzech facetów, ale mają bokserki z rozporkiem:) A Ty sobie lecisz w kulki z nami, czy co???ale czy zdajesz sobie sprawę,ile dobrego zrobiłaś, ze dzisiaj tysiąc kobiet sprawdzi gacie swoich panów, chociaż może nigdy tego nie robiły!!! A może i panie kupią sobie majteczki sexi i uratują swój zwiazek???

  11. Oj Kura, Kura, korzystałyśmy z innej bielizny widzę 🙂
    Taka stara nie jestem ale body zapinane w kroku miałam- wiesz taka, że niby dziurka 🙂
    Pozdrawiam serdecznie te w gaciach i te bez 🙂

  12. Pamiętam, że mój ojciec dawno temu miewał slipy z rozporkiem. Później już nie… widać więc były trudno dostępne. Wprawdzie mówi się, że trzeba myć a nie wietrzyć, ale jednak tak bez wentylacji i w dodatku coraz trudniej o galotki z naturalnych materiałów i raczej luźniejsze a potem zdziwienie, że infekcje grzybiczne i nie tylko miejsc intymnych coraz powszechniejsze…
    Niby taki fajny gaciowy temat, a Sarasti moralizuje…

    1. To mnie na problem zwrócił uwagę teść, który skarżył się, że już nie produkują gatek z rozporkiem, a on do takich przyzwyczajony. 🙂

  13. No patrz, dwóch chłopów w domu mam. Gacie z pralki na sznurki wieszam i uwagi nie zwróciłam. Teraz mnie oświeciło, że faktycznie męskie w domu bez rozporków niemal. Bez sensu. Żeby ptaszka wyjąć trzeba spodnie i gacie z tyłka ściągać.

  14. Są dwa rodzaje bokserek: jedne z rozporkiem na guziczki, a drugie bez, zależy jakie mężuś lubi. Mój akurat ma i takie i takie. Panie maja klapki, albo guziczki w body, w majteczkach raczej nie widziałam, ani klapek, ani dziurek. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *