Ubój zwierząt

Niesamowite wrażenie zrobiły na mnie wczorajsze „Fakty” dotyczące uboju zwierząt. Zdjęcia, jakie pokazano w telewizji były dla mnie zbyt wstrząsające. Nie jestem wstanie patrzeć na niczyje cierpienie, tym bardziej zwierząt. Wiem, że człowiek musi jeść, ale zabijanie zwierząt po prostu przez podcięcie gardła bez wcześniejszego pozbawienia zwierzęcia świadomości jest bezduszne. I żadne względy religijne nie są wstanie przekonać mnie do słuszności takiego postępowania. Zwierzę umiera powolną śmiercią, wykrwawiając się. Krowy, barany, które pokazano tuż przed śmiercią… Straszne. Nie wierzę, że zwierzę nie wie, co się z nim stanie. Boi się tak, jak bałby się człowiek. To tak jak napisał kiedyś Różewicz „człowieka zabija się tak samo jak zwierzę”, nie ma różnicy. Tak bardzo bronimy godności człowieka, chronimy nienarodzone życie, a lekką ręką pozbawiamy w okrutny sposób zwierzęta. Rozumiem, że jemy mięso, ale jeżeli musimy zabijać, to róbmy to humanitarnie. Zgadzam się w stu procentach z orzeczeniem trybunału konstytucyjnego.

Pamiętam taki obraz z dzieciństwa, jak ze znajomymi dzieciakami trafiliśmy podczas jakichś wędrówek po okolicy na starą rakarnię. Miałam wtedy chyba z 10 lat. Do dzisiaj to pamiętam. Śmierdziało rozkładającym mięsem już z daleka. Jak to dzieciaki, byliśmy ciekawi, co to może być, więc szliśmy za smrodkiem. Dotarliśmy właśnie do starej rakarni. Leżały tam szczątki zwierząt, poodcinane krowie głowy nadjedzone przez robactwo. Niektóre jeszcze z oczami. Czy widzieliście krowie oczy? Takie z długimi rzęsami? Patrzyły na nas z odciętych głów. Nad tymi szczątkami unosiły się chmury much. Brzęczały przeraźliwie. Kiedy się tam pojawiliśmy na chwilę wzniosły się nad ofiarami, by po chwili do nich powrócić. Ten obraz będzie mi pewnie towarzyszył już na zawsze. Przypomniały mi o tym właśnie wczorajsze „Fakty”.

Tak jakoś bardzo poważnie się zrobiło. Przepraszam wszystkich wrażliwych czytelników, że o takich okropnych rzeczach dziś piszę. Ale tak bardzo wstrząsnęło mną to wydanie „Faktów”, ze musiałam napisać parę słów. Miałam wspomnieć o wczorajszym obiedzie. O ironio, była wołowina. Dobrze, że już zjadłam, bo pewnie przez kilka najbliższych dni będę miała problem z przełknięciem mięsa. Może to brzmi jak zwykła ludzka hipokryzja, ale tak to już chyba jest, że mięcho lubimy, tylko nie zastanawiamy się nad tym, co się z nim dzieje, zanim trafi do naszej lodówki. Zakłopotanie

0 myśli na “Ubój zwierząt”

  1. Hej. A ja wam powiem tak… kiedyś wstydzilem się swojego ciała bo miałem troszke kilogramów z dużo i kolega mi polecił pewną osobę chyba dietetyka i ta osoba ułożyła mi dietę i trening. Na początku myślałem ze to bedzie jakaś sciema itp. ale po 3,5 miesiącach pracy nad sobą schudłem 21kg! Odsłoniłem brzuch i widać tzw kaloryfer:) teraz się ni wstydzę swojego ciała i jestem z siebie dumny.Moja kobieta też zaczęła stosować podobny program i zgrabnie jej to idzie:) Moge polecić wam tą osobę. To jest Pan Artur. Jego namiar: dietatrening@wp.pl Ps. On pobiera jakieś pieniązki za ułożenie diet ale to są jakieś groszowe sprawy. Myślę że warto:) Pozdrawiam

  2. ja pamiętam ojca i dziadka jak na podwórzu zabijali świnie przed świętami, zawsze najpierw przecinali rdzeń kręgowy powodując natychmiastową śmierć a potem spuszczali krew itd. nigdy nie było inaczej , ale zdarzyło mi się być w ubojni i widzieć co tam się dzieje za okrucieństwo , wstyd dla profesjonalistów ….

      1. Podobno był nagrywany w Rumunii…
        Ostatnio miałam okazję zobaczyć rzetelnie nagrany film o targach końskich w Skaryszewie, niestety, po paru dniach znikł z sieci, bo fundacje tara i viva tak zbluzgały autorkę, że musiała go wycofać. Znęcania się nad zwierzętami nie pochwalam, ale nagonkę na hodowców uważam za obrzydliwą. Jeżeli transporty odbywają się w złych warunkach, powinni walczyć o zaostrzenie standardów i kontroli, a nie o zakaz hodowli mięsnej w ogóle. Najpierw zabronią hodowli koni, potem bydła, świń, kur i będziemy się żywić soją modyfikowaną genetycznie. Prawdę mówiąc, z dobrobytu niektórym się w … poprzewracało. Człowiek od zawsze jest mięsożercą. Nigdy nie istniał raj na ziemi, w którym wszystkie gatunki żyły sobie w zgodzie jedząc jagódki i korzonki.

        PS. Mogę tu tylko pomarzyć o kaszance! 😉

  3. Jeżeli tak to Pani przeżywa, to jaki ma pani problem z zaprzestaniem jedzenia mięsa. Jak wiadomo mięso nie daje żadnych substancji organizmowi ludzkiemu, których nie ma w innych środkach spożywczych więc jest tak jak Pani napisała “lubimy mięcho” i to jest hipokryzja bo dla zaspokajania swojej przyjemności jedzenia mięsa jesteśmy okrutnymi mordercami zwierząt i jeżeli
    sami tego nie robimy to kupując mięso w sklepie zlecamy te morderstwa,czyli każdy kto je mięso ma po łokcie umazane ręce w zwierzęcej krwi. Ja też miałem takie wątpliwości jak Pani 20 lat temu i postanowiłem być przyzwoitym człowiekiem. Zachęcam do tego samego, a przy okazji to więcej zdrowia.

    1. Pewnie racja. Zresztą byłam wegetarianką przez 5 lat. Jak zaplanowałam dziecko, przeszłam na tradycyjną dietę. Jem mięso, to prawda (może ze dwa razy w tygodniu). Wiem też, że to hipokryzja. Mam tego pełną świadomość.

  4. Po co się puszyć jak to właśnie żydki i muzułmanie mają rację .Z tego co wyznajesz obawiam się ze ty chopu nawet porządnego rosołu nie umiesz ugotować ! no bo jak może smakować rosół z kury zabitej prądem lub zagazowanej .To samo tyczy się mięsa czy wołowego czy wieprzowiny .
    To może jest dla ludzi z ulicy drastyczne ale dla nas zdrowe i smaczne .Jeżeli mięso nie jest dobrze skrwawione szubko się psuje i ma zły smak .

    1. To prawda. Zresztą nie trzeba odwoływać się do wojny, wystarczy posłuchać o głodujących dzieciach… 🙁

  5. Wiesz? A czego się spodziewać po ludziach? Z jednej strony walczymy o godne poszanowanie życia ludzkiego i bronimy prawa do życia nienarodzonych dzieci (jeszcze płodów) a z drugiej zabijamy i nie chodzi mi tylko o zwierzęta. Wiadomo jemy mięso więc trzeba zabić jednak jak to się zrobi już nie ma znaczenia bo nikt się nie zastanawia nad tym gdy je sobie wołowinę czy wieprzowinę. Ludzie potrafią zabijać i znęcać się nad innymi ludźmi przykład? choćby II woja światowa…. przy tych zdarzeniach już zabijanie zwierząt na mięso wypada blado nawet jeżeli zabija się je nie humanitarnie.

  6. Popieram w 100 % Rozumiem ,że musimy jeść i musimy zabijać , ale jeśli już musimy róbmy to chociaż jak najmniej boleśnie dla tych zwierząt . Rytualny ubój zwierząt to dla mnie rzecz chora, godna jedynie sadysty .

  7. Straszne, ludzie są “potworami” masz rację lubimy mięso ale to nie znaczy ze trzeba zwierzęta zabijać niehumanitarnie. Powiedzmy, że zabijamy bo jemy mięso, ale dlaczego katowane, zabijane są inne zwierzęta (np.psy,koty)zwierzęta na całym świecie cierpią.
    Cierpią tez bezbronni ludzie, te wojny plemion ,na tle “religijnym” naprawdę żadne zwierzęta tak się nie zachowują ,rasa ludzka jest beznadziejna.

  8. Witam, w powyższym temacie , prezydent Afganistanu paraduje w baraniej mycy. Nie wiem czy wy wiecie że to futro uzyskuje się mordując ciężarną owcę. Nie jastem rasitą, ale to co wymyśliły muzułmani, to jest zgroza. Dlatego poderżnąć człowiekowi gardło, dla nich to tak jak poderżnąć owcę. ZGROZA.

  9. przeciez krowa jest swiadoma jak idzie na uboj ,placze i krzyczy
    barbarzyncy.takich to trzeba karac .
    dlategoo sa tacy ludzie jak wegetarianie !

  10. W wielu sprawach mogę się z Tobą zgodzić szanowna autorko, jednakże nieprawdziwie brzmią słowa o znaczącej obronie godności człowieka i życia ludkziego w ogóle. Niestety w takim kraju jak Polska nie ma czegoś takiego. Owszem morderstw jako takich mamy właściwie najmniej na świecie, ale aborcja, palenie papierosów, czyny nienawiści, pijaństwo ogólne, ale przede wszytskim kierowców to jest przeciwieństwo godności i ochrony życia ludzkiego. Jeśli spojrzeć na statystyki to są porażające. Polki wykonują masę aborcji za granicą, około 27% mieszkańców Polski regularnie pali. Co roku łpie się tysiące pijaczków drogowych, a to ciężkie przestępstwo. Morderców mamy dużo, jeśli nie patrzeć pobłażliwie na aborcjonistów, palaczy i pijaczków. Dodatkowo ta straszna nienawiść do wszystkiego co inne – wartościowych mniejszości. Mnie to smuci, jako katolika, bo ci ludzie wybrali cywilizację śmierci i zniszczenia. Niestety nasze państwo nie jest chrześcijańskie. Rzeczywiście zwierzęta są niezbyt dobrze traktowane w Polsce, ale to tyczy się także ludzi. Zwierzęta i ludzie cierpią przez nałogi durniów otumanionych swoją głupotą, umierając na nowotwory lub od pijanych kierowców. Ja z rodziną bardzo staramy się zmienić polskie społeczeństwo na lepsze, ale nawet największe starania mogą zniknąć gdzieś wokół ludzkiego zła i głupoty. Pozdrawiam.

    1. To powodzenia w tym zmienianiu polskiego społeczeństwa. Czy nie myślisz, że to taka donkiszoteria? No, ale masz rację, że od czegoś trzeba zacząć, tylko oby to nie przerodziło się w obsesję. Pozdrawiam

  11. Tylko człowiek jest zdolny do takiego bestialstwa jak “ubój zwierząt”… (dlaczego przerażają nas obozy koncentracyjne a ubojnie nie?). Nie jem mięsa od ok. 17 lat. Decyzję o niejedzeniu podjąłem wyłącznie z pobudek moralnych – nie mogąc pogodzić się z tym, że również ja, jedząc mięso w pewien sposób przyczyniam się do zabijania zwierząt. Żaden sposób pozbawiania zwierzęcia życia nie jest usprawiedliwiony. Każde żywe stworzenie boi się śmierci i cierpi umierając. Jedyna różnica między zwierzęciem a człowiekiem jest taka, że człowiek o tym mówi i stara się bronić, a zwierzę umiera bezbronne, nie znajdując nawet współczucia…

  12. Wybacz, ale to co się mówi i rytualnym uboju to jedna wielka bzdura. Profesorowie weterynarii orzekli, ze rytualny ubój jest właśnie dużo bardziej humanitarny od zwykłego (bicia i ogłuszania prądem w celu pozbawienia przytomności). O to chodzi w rytualnym uboju, żeby zwierze NIC nie czuło. Właśnie dlatego dobiera się specjalne ostrze i robi to osoba wykwalifikowana, żeby szybko o głęboko wykonać cięcie i zwierzę szybko pozbawić świadomości i szybko zatrzymać pracę mózgu (im szybciej wypłynie krew tym szybciej zwierze umiera). Okazuje się, że zabijane zwierzęta w normalnych rzeźniach umierają PARĘ razy dłużej i męczą się naprawdę bardzo, bo nikt nie zwraca uwagi, czy to zwierze jest faktycznie nieprzytomne czy nie do końca. W rytualnym uboju nawet nie można w tym samym dniu zabić krowy i jej cielaka żeby nie wywoływać niepotrzebnego stresu u nich! Te przepisy (które zbadałam dokładnie po przeczytaniu tych dziwnych artykułów w gazetach) mnie bardzo zdziwiły i stwierdzam, że dziennikarze zamiast zbierać fakty to uruchamiają wyobraźnię i zwyczajnie piszą bzdury. A ludzie w to wierzą. Proszę Cię- weź sobie poczytaj na jakiś temat zanim go opiszesz, bo przekazujesz dalej niepotwierdzone w rzeczywistości informacje… a dziennikarze faktu powinni się wstydzić brakiem rzetelności podawanych informacji:(

    1. Wiesz, mnie nie chodzi o przekazywanie informacji (nie od tego tu jestem). Piszę o swoich emocjach, a to sprawa bardzo indywidualna i każdy ma do nich prawo. Od informacji są inne strony. Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.

  13. To głupie. Ja również oglądałam wczoraj fakty, ale tylko przez chwilę, bo jak patrzyłam na tą babę jakie głupoty gada to aż mnie krew zalała. Ot tak, jakaś dziunia w szpilkach i torebce ze skóry gada mi o prawach zwierząt! Byłam kiedyś na ubijaniu świni u mojej babki. Zawsze zwierzę się najpierw ogłuszało (jest takie specjalne miejsce) a dopiero później zabijało. To chore, że w dzisiejszych czasach zwierzęta mają więcej praw od ludzi. Jakaś odpicowana lala wmawia mi jak to zwierzęta cierpią, a jak zobaczy jakiegoś bezdomnego na ulicy nawet nie zwróci na niego uwagi. Dzieci w Afryce umierają z głodu i pragnienia. Pamiętam jak kiedyś był taki artykuł w ”UWADZE”. Piróg chodził po wsi i wmawiał ludziom jak to się znęcają na zwierzętami, że mają za mało miejsca do biegania (musi być 3m2), że są uwiązane. Przecież ich nie biją, dają jeść, puszczają na wieczór. W mieście zwierzęta gnieżdżą się w małych blokach, a nawet jacyś chorzy ludzie ubierają je w ubranka i farbują, dajmy na to, sierść na fioletowo. Jestem człowiekiem wrażliwym na cierpienia innych, na początku przyznawałam tej facetce rację, ale kolega mnie uzmysłowił. Rzeczywiście, jeśli przed zabiciem nie ogłuszy się zwierzęcia i patrzy, jak cierpi, to już bestialstwo. Ja sama jestem wegetarianką, choć czasami zdarza mi się zjeść mięso.

  14. Witam. Nie mam pewności co do tego zdania “Wiem, że człowiek musi jeść”. Myślę że to błędne stwierdzenie. Kto powiedział że człowiek musi jeść mięso. Jeśli ktoś ma choć odrobine serca i nie godzi się na zabijanie, niech przestanie TO jeść. Zachęcam do przejścia na wegetarianizm lub inny, podobny styl życia. Co do reszty zgadzam się w 100%. Pozdrawiam

    1. Jednak wiele argumentów jest za tym, że człowiek to istota mięsożerna. Byłam wegetarianką przez 6 lat, zrezygnowałam, kiedy miałam zajść w ciążę. Teraz przyznam, że tak wygodniej, bo rodzina ewidentnie mięsożerna.

  15. moim zdaniem dążenie do eliminacji cierpienia jest obowiązkiem każdej myślącej istoty posiadającej możliwość wyboru. nie narzucam swojego zdania, nie wymagam, ale moim zdaniem najbardziej radykalne formy wegetarianizmu, jako postawy życiowej, są naturalnym przejawem dojrzałości emocjonalnej. nie jestem przesadnie wrażliwy, ale jestem świadom tego, że nie mam moralnego prawa krzywdzenia czegokolwiek, nie mam też prawa do usprawiedliwiania jakiejkolwiek krzywdy wyrządzanej niewinnym.

    co do cytatu Różewicza, to dzięki światu, w którym żyję miałem nieprzyjemność widzieć gardło poderżnięte człowiekowi i byłem kilkukrotnie świadkiem podcinania gardeł świniom. nie sposób się z nim nie zgodzić, pamiętając identyczne charczenie. bynajmniej świnie nie były wcześniej ogłuszane, ale wieszane za tylne kończyny z łbami w dół. nie był to też żaden rytuał. kiedyś też by tak tego nie określono, ale pewnie dziś mięso z tych zwierząt byłoby określane modnym mianem – “ekologiczne”.

    żadna z opisanych wyżej rzeczy nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia, a moje wnioski nie wynikają ze współczucia, empatii i wrażliwości – są wynikiem racjonalnego zastanawiania się nad swoim życiem. domyślam się, że dodatkowa doza wrażliwości może tylko potęgować to uczucie.

    przy okazji – na prawdę śmieszy mnie wrażenie, jakie na ludziach jedzących mięso, chodzących w skórach innych istot, robią takie obrazy. w moim mniemaniu świadczy to tylko o kompletnym braku świadomości otaczającego ich świata, żeby nie pokusić się o bardziej obraźliwe wnioski.

    1. Jednak człowiek, który je mięso, nie musi sam na nie polować, stąd zawsze szok, kiedy widzi się takie obrazy. Pewnie gdyby każdy miał sam sobie zapolować na obiad, ograniczyłby się do sałaty.

  16. Też jestem bardzo przejęta tym co się dzieje ze zwierzętami , zwłaszcza przeznaczonymi do uboju rytualnego. Jestem przeciwna takiemu sposobowi uśmiercania ich. To okropne, nieludzkie i godne potępienia. Ale jeśli nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze.
    Dla pieniędzy się morduje zwierzęta!!!!
    Nawet łososie są zarzynane w ten sposób ,żeby powoli się wykrwawiały i dłużej były świeże. Masakra !!!!!!!

  17. Zreformowane „Prawo Zwierząt”: PRAWO O NIE BYCIU TRAKTOWANYM JAKO WŁASNOŚĆ CZŁOWIEKA, co w konsekwencji oznaczało by zaprzestanie:
    1) hodowli zwierząt domowych, a opiekę nad tymi, które już egzystując w naszej społeczności ;
    2) hodowli do celów konsumpcyjnych: a) artykułu spożywcze: nabiał, jajka, mięso, ryby, b) produkty skórzane i futrzane, c) kosmetyczne, d) farmaceutyczne
    3) rozrywek z użyciem zwierząt: sport, cyrk
    4) hodowli to celów religijnych

    UTOPIA? Myślę, że nie!. Lepiej to niż utylitaryzm!

    Tak, jak mówienie, że się kocha zwierzęta, ale nadal się je ubija, ubija i ubija. Jeśli twierdzisz że kochasz zwierzęta, ale nadal kontynuujesz ich eksploatacje, ponownie i poważnie powinieneś rozważyć znaczenie słowa „MIŁOŚĆ”

    Swoboda religii….Bóg, chyba musiał być jakimś, moralnym schizofrenikiem, skoro był proponentem anty-homoseksizmu i SZOWINIZMU GATUNKOWEGO.
    A ci, co wieża, podążają ścieżka biblijna…proszę o ponownie skonsultowanie się ze swoja „ moralna wrażliwością”.

  18. czytam i oczom nie wierze,tu nie chodzi o to czy czlowiek jest miesozerny czy nie ,bo czlowiek jest wszystko zerny,do tego jest swiadomy jak wynika z wypowiedzi mniej czy wiecej,to ze dzieci w afryce gloduja ,nie usprawiedliwia mordowania zwierzat ,co za bzdury tam ktos popisal,nie chodzi o to aby nie jesc miesa ,ale zeby nie godzic sie na beztialskie zabijanie ,cierpienie ,holokaust,przeciez to straszne,ilosc toksyn ktora powstaje w trakcie hodwli i podczas mordowania zwierzecia jest ogromna ,zatruwa cialo i umysl,zreszta to temat rzeka,proponuje kazdemu miesozercy zjesc swojego psa,najpierw go zamordowac najlepiej rytualnie potem obedrzec ze skory wypruc flaki pocwiarkowac i wrzucic na grila poczym rozkoszowac sie chrupkim mieskiemi palce oblizywac ,wyobrazcie to sobie przeciez to zwierze,mentalie na poziomie swini,,zycze kazdemu kto bezmyslnie zre miecho,zeby taki obraz mial przed oczami ,moze sie opamieta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *