Zakochaj się w Szwajcarii – PRACA KONKURSOWA

ROZMOWA (PRAWIE) LIRYCZNA

– Zakochaj się w Szwajcarii.

– Z przyjemnością.

– Zakochaj się w Szwajcarii.

– Nie można kochać platonicznie. Trzeba się lepiej poznać.

– Zakochaj się…

– Nie znam Szwajcarii. Nigdy tam nie byłam. Widziałam ją na zdjęciach, prospektach. Słuchałam opowieści męża. Za to znam Szwajcarię Kaszubską. I już jestem w niej zakochana. Co dzień mogę spacerować nad Wierzycą, czuć bliskość mojej małej nowej ojczyzny. Jeżeli nazwa polskiego rejonu nie jest przypadkowa i ma ścisły związek z pejzażami szwajcarskimi, to z przyjemnością się w niej zakocham.

– To zakochaj się…

– Zakocham, jak pojadę i poznam. Teraz mogę pomarzyć tak, jak marzy się o ukochanym mężczyźnie, którego darzy się na razie czysto platonicznym uczuciem.

– A jak marzysz?

– Zamykam oczy i oddycham powietrzem, które mogłoby być alpejskie…

– A Twoja wymarzona podróż?

– Nie umiem opisać swojej wymarzonej podróży po Szwajcarii. To tak, jakbym planowała życie z mężczyzną, którego znałabym tylko ze zdjęć. Nie da się. Więc kiedy zamykam oczy i próbuję wyobrazić sobie Szwajcarię, widzę alpejską krówkę. Czuję zapach czekolady. Widzę jeziora, monumentalne góry, przepiękne doliny, malutkie domki u zbocza Alp… Marzę, by poznać tę inną Szwajcarię. Nie taką, jak w reklamie telewizyjnej czy na prospekcie z biura podróży, ale tętniącą życiem. Poczuć krew w żyłach. Przytulić ucho do gwaru ulic, podglądać ludzi, zobaczyć budynki pulsujące życiem. Być pod szwajcarskim niebem.

– A co ty wiesz o Szwajcarii?

– Wiem to, co każdy przeciętny Polak wiedzieć „powinien”. Wiem, że Alpy…, że Genewa…, że Zürych…, że Jezioro Bodeńskie…, że sery…, że zegarki…, że banki…, że Lindt…, że fondue…, że Nestle… Znam nawet jeden utwór szwajcarskiego dramatopisarza Fridricha Dürrenmata – „Wizytę starszej pani”. I niestety nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Aha, mam też jeszcze jedno skojarzenie ze Szwajcarią: „Jezioro Bodeńskie” Dygata. Pamiętam również, że Słowacki w Genewie napisał między innymi „Kordiana”. Więcej skojarzeń nie posiadam. Za wszystkie bardzo przepraszam, jeżeli są stereotypowe, upraszczające wizerunek tego kraju.

– Chciałabyś więcej?

– Oj, chciałabym. To, co wymieniłam wyżej to porozrzucane po mojej głowie cegiełki. Zawieszone w próżni. Dobrze byłoby je poskładać. Pojechać, zobaczyć i zatracić się.

A potem wielokrotnie wracać z powodu dręczącej w snach tęsknoty…

* zdjęcia przedstawiające Jezioro Bodeńskie (autor: Andreas Praefcke) i Ibergeregg (autor: Markus Bernet) pochodzą z portalu Wikipedia; zdjęcie czekolad jest mojego autorstwa (niestety rekwizyty uległy zniszczeniu – zostały wchłonięte przez członków rodziny)

0 myśli na “Zakochaj się w Szwajcarii – PRACA KONKURSOWA”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *