Żarciki dnia poprzedniego

Nie mogłam się wczoraj obudzić. Normalnie zwlec się nie szło. I już myślałam, że coś się ze mną porobiło, ale nie. Pan od pogody w TV powiedział, że słabe ciśnienie było i kiepski biomet, więc mogę czuć się rozgrzeszona. 

Ale tak jak posłuchałam tego „pogodynka”, to normalnie ręce mi opadły. Czy nie ma teraz opcji, żeby prognoza pogody była podana w normalny sposób? Pan się śmieje, zabawia widzów, jakieś bzdety pieprzy, jakby to był program rozrywkowy, a nie pogoda. I mam wrażenie, że na wszystkich kanałach prześcigają się, kto dowcipniej, oryginalniej, jakby nie można było, jak dawniej, bach, bach, tyle stopni, taki wiatr, ciśnienie i już. Nie! Musi być zabawnie, bo tak lepiej. Pan się szczerzy tak, jakby przed odbiornikami sami kretyni siedzieli. Ba! A wśród nich ja. I tak się czuję. Nie dość, że podając wiadomości, zawsze trzeba wtrącić żart, to jeszcze w pogodzie. A żarciki z „Teleexpressu” słyszeliście? Toż to dopiero ubaw po pachy.

Oczywiście nie mam nic przeciwko żartom. Sama lubię jak jest na wesoło. Życie jest zbyt krótkie, żeby się zamartwiać. Jednak bez przesady. Ja chcę, żeby fakty i pogoda były pokazywane rzetelnie, normalnie i bez fajerwerków. Nie chcę żarcików pogodnego pana od pogody!

A jak będę chciała się pośmiać, to komedię sobie włączę,  książkę poczytam lub na blogi pozaglądam. No, albo spojrzę w lustro, bo widok od wczoraj mam nieziemski.

Obudziłam się jakoś dziwnie zapuchnięta. Normalnie powieki mi zwis zrobiły na oko, pęczniejąc przy tym jak jakieś różowe pączusie. Skóra na gębie swędziała, piekła, jakby mnie kto w nocy tarką potraktował. I już analizy poprzedniego wieczoru robiłam, czyżbyśmy z Mężusiem aż tak zaszaleli. Ale nie. To pewnie mój nowy kremik do gębusi.  Świeżo zakupiony. Taki antyalergiczny. No i mam.  Anty to ja jestem, a alergię mam wymalowaną na facjacie jakby sam Picasso pędzlem machał.  A dzisiaj do mamusi jadę. Ciekawe czy mnie pozna, czy kijem przegoni.

0 myśli na “Żarciki dnia poprzedniego”

  1. Klik dobry:)
    I ja lubię żarty, i ja nie widzę powodów do żartowania w programach informacyjnych. Zresztą, aby żrtować w telewizji, trzeba być dobrym komikiem. Pierwszy lepszy prezenter nie uczyni z programu “Wielokropka”, więc po co się sili?

    Pozdrawiam serdecznie.

  2. Suchary z Teleexpressu to już klasyka i świętość co najmniej taka sama, jak dowcip prowadzącego z Familiady. Ale do całej reszty się zgadzam. Pogoda to pogoda a nie jakiś turniej dowcipów…

        1. Na szczęście prowadzący chyba sam się z siebie śmieje, bo widziałam gdzieś z nim rozmowę i oczywiście było o tych żarcikach. 🙂

          1. Bo to jest tak: kiedyś może by i to było… dobre. Potem było coraz gorzej i gorzej. A teraz spróbuj sobie wybrazić to ogólnopolskie, jednolite, totalne poruszenie, gdyby w najnowszym odcinku nie było “żartu prowadzącego”? Śmiem twierdzić że pseudokibice najbardziej nienawidzących się klubów zjednoczyli by się, aby tylko żarty wróciły.

            A z drugiej strony, trzy pytania:
            1. Ile lat już leci Familiada?
            2. Czy kiedykolwiek powtórzył się żart?
            3. Czy ktokolwiek inny zna taką ilość “sucharów”?

            Czyli że pan Karol po prostu mistrz nad mistrze ;D

  3. W epoce “środkowego Gomułki” pogodynkiem w TV był niejaki “Wicherek”. Zauważyłem, że większość telewidzów skupiała się przed ekranem nie po to, aby dowiedzieć się jaka będzie pogoda, ale by posłuchać anegdot sympatycznego gaduły. A ten przed kamerami robił wszystko, pokazywał grzyby, ryby, itp. cuda, aż go wreszcie “końcowy Gomułka” wywalił do Izraela. Wtedy jednak prognozę pogody (na równi z aktualną godziną) podawano co kilkanaście minut. Ot, znaki czasu …

  4. A widziałaś prognozę pogody na programie Superstacja?Gorąco polecam.Zawsze się zastanawiam co ta pogodynka brała.Jest najlepsza !Ja też niewyspana-po pierwsze za sprawą naszej Uli.Po drugie oglądałam film “Reset” do pierwszej w nocy.Polecam-szczególnie jak ktoś chce odmiany.

  5. Szczerze mówiąc, to ani wiadomości, ani prognozy pogody nie oglądam. Rzetelną prognozę sprawdzam na internecie). A wiadomości oglądane przy młodszej latorośli wiążą się z pytaniami “A mamusiu w naszym świecie tak nie ma ? Ja nie chcę żeby tak było”.
    Wiadomo same katastrofy, wojny, pedofile i itd. Wolę oglądać kanał z bajkami.

  6. Nie ma to jak humor z samego rana!
    Co do telewizji, nie mam więc nie wiem jak zapodają teraz pogodę, ale skoro jest tak jak mówisz to widocznie to jest teraz trendy 😀 Świat dziczeje 😛

  7. Ja od sierpnia telewizji nie oglądam więc nie wiem jak teraz wyglądają telewizyjne prognozy pogody, ale pamiętam polsatowską pogodę, gdzie pan “wicherek” czy “chmurka” skakał po studiu telewizyjnym udając chyba kangura o ile pamiętam… 😉
    Wolałam “stare” prognozy, gdzie było rzetelnie i konkretnie bez żadnych ozdobników…no ale świat się zmienia i wydaje mi się, że wcale nie na lepsze…

    1. Ha, ha 🙂 Dobrze, że jeszcze o nie przebrali za kangurka. A wyobrażasz sobie, że pokazują pogodę w przebraniach zwierzątek. Dzisiaj kangur, jutro miś, a za tydzień osiołek. 😉

  8. Telewizji to w sumie od paru lat nie oglądam. Wiadomości – jeszcze dawniej. Nim się nabawiłam internetu pogody słuchałam na lokalnej stacji tuż przed wyjściem do roboty – najbardziej aktualna była.
    Tymczasem, żeby wiedzieć, co obecnie jest grane w TV czytam poradnik: Co wciąga twoje dziecko. Najpierw myślałam, że to w ogóle książka o narkotykach będzie, a tu się okazuje, że o mediach. I o tym, że w TV to wszystko to show: nie ważne czy to reality show, tok show, wiadomości show czy prognoza pogody show. No a między szołami – reklamy. Więc przychylam się do tych, co to z prognozą pogody zapoznają się przez internet.

    1. Chyba też tak zacznę. Tam przynajmniej napisane czarno na białym i człowiek sam może sobie poczytać. 🙂 Nawet na poważnie. 😉

  9. a myślałam, że tylko ja wczoraj byłam jak zombie, miałam dziecka do przedszkola nie puścić, bo nie miałam siły z wyra wstać i maluchów szykować i prowadzić. Jednak jak pomyślałam o znalezieniu energii na dwójkę, przez cały dzień, to spięłam pośladki 😛
    a ja tam lubię prognozę na wesoło 🙂 gówniana pogoda to się chociaż nie załamuję…

  10. No to wszystko jasne, kremik zrobił swoje i cała jesteś wkurzona na świat. Nie odgrywaj sie na tych pogodynkach , oni tylko pracują jak im każą jak słupki oglądalności spadną to będą pogodę podawać ubrani na czarno z grobową miną

    1. Masz rację. Sami pewnie by na to nie wpadli, żeby pajaców z siebie robić. 🙂 Mają robotę, to ją szanują. Dobra, przyznaję, ja tak przez zazdrość. 🙂

      1. Przestań ,chciałabyś być taka lalą co ją wszyscy w sklepie palcami pokazują, co ją oglądają i tylko szukają, o kilogram przytyła, włosy ma nierówno przycięte, źle dobrała ciuchy. Ja to widziałem z bliska i ręczę , nie masz czego zazdrościć. Dziewczyno , Ty masz osobowość naturalną a nie jakiś farbowany image i to jest o wiele więcej warte. Bądź soba i miej dla siebie szacunek, bo jesteś tego warta

          1. Ha, ha 🙂 To poczekam do jutra, bo rodzinka jakby mnie zobaczyła, że gadam do lustra, to chyba by się zaniepokoiła.

  11. Ja i bez kremiku przy takiej pogodzie facjatę mam podobną, w problemach ze wstaniem nawet nie wspomnę 😉
    A co do pogody, to niech pogodnynki może zamiast sprzedawać suchary, zaczną wróżyć z fusów.W tedy istnieje szansa, że przewidywania trafniejsze 😉

    1. Dzisiaj wieczorem z moją facjatą trochę lepiej. Jednak tylko trochę. 🙂 Ale podejrzewam, że jeszcze trochę pożyję. 😉 🙂

  12. Już dawno to zaobserwowałem że wszyscy próbują by ich programy były bardziej atrakcyjne i trafiały do szerszej publiczności , nawet w pogodzie jest mniej jak będzie tylko jak jest pokazując obraz z kamery lub mówiąc o czymś innym . Wiadomo nie od dziś że jak jest o wszystkim to tak naprawdę o niczym . Już od jakiegoś czasu oglądam coraz mnie telewizji , potrzebne informację mam w necie i to co mnie interesuje też tam znajduję . Sam Michnik powiedział , chyba w przypływie szczerości że teraz zbieramy efekt polityki ogłupiania społeczeństwa które media razem z gazetą prowadziły . Sam Tomasz Lis studentom powiedział , chyba też w przypływie szczerości że widz jest głupi , jak program jest poważny to jest nudny , jak nudny to ludzie przełączają kanał . W ten sposób zamiast pogody którą jaka jest widzimy za oknem mamy żarciki . Więc nie oglądam TVN tylko na necie NTV , pogody tylko pogodynkę.pl i tak prawie ze wszystkim . Oczywiście czytam wiadomości ale sam wybieram i odrzucam sieczkę którą nas karmią . Czasami wchodzę na facebook i czytam na stonce antync+ jak operator robi ludzi w balona i dziwie się że niektórzy dalej dają się nabierać , kusząc się niby korzystną ofertą która okazuje się nieprawdą a że umowa zawierana jest przez telefon to często jest niedotrzymywana gdyż mówią ludziom to co chcą usłyszeć a nie to co kiedyś było zapisywane małymi literami . Pozdrawiam i jak to pan Smoleń kiedyś powiedział , ” Nie oglądaj telewizji bo będziesz miał w głowie glizdy “

    1. Ha, ha 🙂 też w sumie rzadko oglądam. W zasadzie wiadomości, ale i teatr w poniedziałek. Co do wiadomości to wiadomo jak jest. W sumie wolę słuchać radia. Pamiętam, jak się kiedyś ktoś zastanawiał, czy telewizja nie wyprze radia. Wydaje mi się, że nie. TV jest, tak jak piszesz, coraz głupsze, a radio trzyma poziom – szczególnie “Trójka” i “Jedynka”. 🙂 Tam informacje są ciągle informacjami, a nie jakimś sztucznym show. 🙂

      1. Witam 🙂 no właśnie czytałam, że likwiduje i że jak ktoś poszuka to znajdzie nowy. Wskazówki jakieś dała, niby coś o siostrze itd… no ja niestety niezbyt domyślna jestem bo nie znalazłam 🙂 Ma ktoś może namiar?

  13. Witam
    Podzielam Twoje uwagi.
    Na Superstacji jest taka wesoła pogodynka, która wygląda jakby do studia wpadła na chwilkę z jakieś imprezy i jeszcze jej się biodra kołyszą.
    Może kiedyś też zostanie celebrytką?
    Ech, Ty pewnie nie pamiętasz czasów kiedy pogodę w TV zapowiadali “wicherek” i “chmurka”
    pozdrawiam

  14. Masz rację. Może w ten sposób chcą nas pocieszyć, czy w jakiś sposób odwrócić naszą uwagę? Ale tak się nie da. Gadką śniegu, który dzisiaj u mnie spadł nie przegonią.

    1. U mnie też śnieg spadł. Poleguje biedaczysko na tarasie i tak straszy, że nawet kot nie poszedł na swój codzienny spacer. 🙂 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *