Roczek jak w mordę strzelił

W końcu nastał ważny dzień dla mojego bloga. Dzisiaj jego pierwsze urodziny. Plany były ambitne. Miał być tort i świeczka, ale wyszło jak zwykle, z planów nici. Wczoraj miałam wyjazdowy dzień. Musiałam załatwić ważną dla mnie sprawę w wielkim mieście. Dzięki temu zupełnie przez przypadek zrobiłyśmy sobie z Jajem babski dzień. Kropkę nad „i” postawiłyśmy, pijąc kawkę w miłej knajpce.

Po powrocie do domu zaczęły się obrady jury. I dopiero wtedy dotarło do nas, że to wcale nie takie proste z kilkudziesięciu nadesłanych tekstów wybrać dwa najlepsze. Każdemu podobało się co innego. Jak ja coś wybierałam, to Jajo kręciło nosem, Mężusiowi w ogóle podobało się co innego niż nam. Normalnie już mieliśmy się brać za włosy i walczyć o swoich kandydatów, jednak przypomniało się nam, że my przecież „szanowne” jury i nie bardzo wypada nam tarzać się po podłodze w jakimś amoku. Trzeba było w końcu zarządzić krótką przerwę. W tym czasie wydrukowałam komentarze, pocięłam, rozłożyłam na podłodze. I poszliśmy pić herbatę, by ochłonąć.

Wracamy. W kartkach kocur się katula. Obgryza brzegi. No, niech go szlag. Na szczęście niczego nie zeżarł. Patrzymy, bo może jednak okaże się, że czwarty juror do nas dołączył. Ale nie, akurat tych odpowiedzi, które wybrał do poszatkowania, nie typowaliśmy. W końcu kompromis. Jako szef drużyny rzucam pojednawcze hasło: Jajo wybiera jeden tekst, Mężuś drugi, bo trzeci kubek od początku wiadomo do kogo trafi. I udało się. Teraz poproszę fanfary.

Drodzy, Państwo, uwaga, uwaga. W konkursie „Co było pierwsze: jajo czy kura” wyyyygryyywaaaaają:

Joanna i Anna Ul

Decyzja jury jest ostateczna i niepodważalna. Kropka.

I powiem Wam, że bycie jurorem to ciężka sprawa, bo by się chciało tak wszystkich do serca przytulić, pogłaskać, nagrodzić, a tu „twardym trza być, nie miętkim”.

Trzeci kubek postanowiłam przyznać najstarszej czytelniczce  (to akurat kobieta). Najstarszej nie wiekiem, ale stażem na moim blogu. W dodatku wiernej i wytrwałej, prawie co dzień zostawiającej po sobie ślad pod moimi postami. I oczywiście moja decyzja jest ostateczna i niepodważalna. Uwaga, uwaga! Fanfary! Tą osobą jest… Zagubiona.

Na pocieszenie mam jeszcze dobrą wiadomość. Następny konkurs będzie związany z walentynkami, ponieważ bardzo nieoczekiwanie okazało się, że będę mieć piękne gadżety z tej okazji. A wszystko za sprawą tajemniczego sponsora, o którym napiszę w odpowiednim czasie.

Na koniec oczywiście trzeba podać też odpowiedź na pytanie konkursowe, bo jakżeby bez tego mogło się obejść. Koleżanka przesłała mi artykuł z “Gazety Wyborczej”, w której właśnie rozwiązanie zagadki podano:

Od dawna podejrzewaliśmy, że pierwsze było jajko, ale mamy dziś twarde dowody na to, że pierwsza była kura – powiedział gazecie dr Colin Freeman z Wydziału Inżynierii Materiałowej Uniwersytetu Sheffield.

Naukowcy przyjrzeli się sprawie za pomocą superkomputera Hector. Sprawdzając strukturę molekularną skorupki kurzego jaja, odkryli, że za rozwój skorupki jest odpowiedzialne białko nazywane owokledydyną-17 (OC-17). Stwierdzili z całym przekonaniem, że ta proteina jest niezbędna do tworzenia się skorupki, gdyż działa ona jak katalizator i przekształca węglan wapnia w organizmie. Problem jednak w tym, że OC-17 produkowane jest w jajowodzie i jest wydzielane w gruczołach błony komórkowej. Stąd wniosek, że kura na pewno była pierwsza. Jajo musi przejść przez jajowód i zostać złożone przez kurę.


Oczywiście, kto nie chce niech nie wierzy, bo może jednak za kilka lat naukowcy znów zmienią zdanie. 😉

No, a teraz świętujemy. Jak roczek, to roczek. Oby do następnych urodzin!

 

A niżej znajdziecie nagrodzone wypowiedzi:

JOANNA:

Kura Anna gdy małą kurka była
zawsze o swoim jaju marzyła.
I jak to zwykle w bajkach bywa
zniosła to Jajo-cała szczęśliwa.
Pieści to Jajo,tuli i gdacze
by mądre było-nie da się inaczej.
A gdy to Jajo zachorowało
ze zmartwienia się kurze w głowie przewracało.
Wkurw ja brał gdy inne kury głupie
zdrowie Jaja miały głęboko w dupie.
Ale Jajo w końcu wyzdrowiało
i kurze się w głowie poukładało.
Więc kura była pierwsza moi mili
by się dla Jaja poświęcać w każdej chwili!!!

ANNA  UL:

To jak gejsza bez kimona.Jak pasterka i kominiarczyk. Jak czekolada i depresja. To jak mieć czy być. Jedno bez drugiego jest nie kompletne. Podobnie z kurą i jajem – pełna symbioza. Nic nie było pierwsze nic nie będzie ostatnie. I niech się spierają filozofy czy kura czy jajo, ja tam twierdzę że jak jin i yang, czerń i biel, dzień i noc, są pełnią i tworzą jedność. Razem i osobno ;)

0 myśli na “Roczek jak w mordę strzelił”

  1. Pierwsza dziś jestem? O, jak miło… Wcinam się dziś z gratulacjami. Owocny ten roczek był, nie ma co. I jak przypomnę ile wątpliwości cię nurtowało przed, to aż się pycho uśmiecha! Życzę ci, Kochana, aby następne lata były tak dobre jak ten ostatni, a już z pewnością nigdy nie zabraknie ci ptasiego mleczka. Bo masz wszystko co trzeba: talent, zapał i cudownych, wiernych fanów twojego talentu. Więc – tak trzymaj!

  2. Serdeczne gratulacje! Ten pierwszy blog w życiu bloga chyba jest najważniejszy, a ja się cieszę, że od niedawna znam, czytam i obserwuję. Życzę kolejnych wspaniałych lat.

    A zwycięzcom konkursu serdecznie gratuluję również.

    1. Dzięki. Masz rację, że ten pierwszy rok w blogowym życiu jest bardzo ważny. Tyle się wydarzyło, że nie zapomnę go nigdy. No, chyba że w następnym wydarzy się więcej. 🙂

  3. Wszystkiego Najlepszego!!!Ale to o mnie mowa?SERIO???Nie no-jestem w szoku-przyznam że ten wierszyk wymyśliłam w całe 5 minut-a stwierdziłam że jest tak durny że sama się śmiałam z niego….Rany-serce mi wali jak młotem,a czuję się że przy takiej nagrodzie Oskary niech się schowają.Co tam Oskary-Nobel to pikuś!A teraz krótka przemowa:Dziękuję bardzo,szczególnie temu członkowi szanownego jury-który docenił moja twórczość hihi!!!

    1. Cieszę się, że się cieszysz. Jajo było twarde i stwierdziło, że albo ten wierszyk, albo wypisuje się z jury. 😉 🙂 Wszystkim nam się podobał. Gratuluję. Wysłałam już do Ciebie mejla z zapytaniem, gdzie wysłać nagrodę. 🙂 Mam nadzieję, że wypijesz kawkę w nowym kubku i przegryziesz z przyjemnością coś słodkiego. 🙂 🙂 🙂 Jeszcze raz gratuluję!!!

      1. Czułam że to Jaja sprawka-serio!Ucałuj je serdecznie!Przyznam że kiedyś pisałam wiersze-dawno temu.I pochwalić się muszę że napisałam hasło reklamowe dla znanej firmy-głównej nagrody co prawda nie zdobyłam-ale zostałam wyróżniona.A tu niespodziewanie takie coś…Kurcze-żeby mi się od tych sukcesów w głowie nie pomieszało hehe!Jeśli chodzi o słodycze-to moje pijawki już ślinotok mają i banan od ucha do ucha.Dziękuję.Jeszcze raz najlepszego-i koniecznie muszę szampana dzisiaj wypić.Takiej rocznicy nie wypada piwem oblewać-prawda?

        1. Szampan jak najbardziej wskazany. 🙂 Tak myślałam, że “pijawki” się ucieszą, bo moja też zawsze na samą myśl ślinotoku dostaje. A Jajo ucałuję, jak się w końcu obudzi, bo dzisiaj odsypia. 🙂 Do 10 mam nie ruszać. 🙂 🙂

  4. Klik dobry:) DARZ BLOG!

    Roczniak to już pewnie potrafi chodzić, a nawet biegać. Szkoda, że kura to nielot, bo na 2-lecie może by fruwała? 🙂 🙂 🙂

    A możesz dopisać te nagrodzone wypowiedzi?

    Pozdrawiam serdecznie.

    PS. Na ten mini “torcik” pewnie już się nie załapałam,. Taki malutki na tak wielkie komentatorium?! 🙁

  5. A więc: Wszystkiego najlepszego! Kolejnych lat w spełnianiu swojej pasji pisania i coraz to większych i owocnych sukcesów!
    Gratuluję wygranej wygranym!
    Buźki x 3 w każdy policzek :* :* :* !
    😀 😀 😀

  6. Stu latek życzę oseskowi 🙂 Fanfary, werble i trąbki dla Ciebie 🙂
    A poza tym zaskoczona jestem niebywale werdyktem. Paszcza ma wygląda tak o_O.
    Dziękuję ślicznie 🙂

  7. Witam Pani Aniu.Po raz pierwszy sie tutaj wypowiadam,ale bloga sledze juz od kilku dni i staram sie nagdonic wszystkie wpisy – ciezko idzie bo sporo pani tego napisala.
    Gratuluje rocznicy i zycze dalszejj weny na pisanie tego bloga i mala prosba do pani,niech nazwa zostanie taka jaka jest 🙂 Pozdrawiam i zycze dalszych sukcesow w blogowym swiecie jak rowniez w tym realnym 🙂

    Sebastian

    1. I ja przychylam się prośbie 🙂 Oczywiście zrobisz Aniu jak uznasz za stosowne, ale tak sobie dumam, że nazwa powstała w chwili natchnienia i impulsu intuicji jest tą najwłaściwszą. Potem jak człek racjonalnie chce coś skonstruować – niby lepszego, terściwszego – to jakoś się te puzle nie układają 🙂
      Sama jestem tego przykłdem i nazwa choć dziwaczna, jest myślę tą optymalną 🙂

    1. Jajo mi wymyśliło. 🙂 Nie wiedziałam, jaki nadruk zrobić na kubki. Nie miałyśmy pomysłu, w końcu Jajo doznało oświecenia. 🙂 Ale obiecało, że kiedyś mi zrobi ambitniejszy. 🙂

  8. Winszuję wygranym. A Kurze ,najserdeczniejsze życzenia z okazji 1 rocznicy- oby było więcej i samych złotych jaj( w sensie tematów)
    XXX Całusy za te wspaniałe posty, które tak świetnie się czyta

    1. Dziękuję bardzo. Już się wystraszyłam, że jakichś innych jaj mi życzysz, a znoszenie tychże, o których pomyślałam, mam już za sobą. 😉 🙂 🙂

  9. Aniu , Anna Ul ujęła to trafnie bo to jak zasada nieoznaczoności Heisenberga z jej ulubionej fizyki kwantowej.
    Gratuluję wyboru i gratuluję uczestnikom.
    Ale największe gratulacje za pomysł

  10. Gratuluję wygranej nagrodzonym;)
    I pomysłu Tobie gratuluje;)
    I pierwszych urodzin;) Wszystkiego NAJ, NAJ, NAJ dla Ciebie i Twojego bloga;) A co;)
    Pozdrawiam Waszą trójkę jury;-)

  11. Witaj Aniu 😉
    Dawno mnie nie było ale ja zawsze wiem kiedy wrócić, wprost na poczęstunek z torcikiem ;:))
    Życze dalszej dobrej zabawy z pisania bloga i pozdrawiam najbliższych

    1. Właśnie tak a propos rocznicy zastanawiałam się, gdzie przepadłaś. Dawno Cię nie było. 🙂
      Dziękuję za życzenia. 🙂 I również pozdrawiam. 🙂

  12. Nie wypada mi nie zostawić komentarza,pod tym wpisem:)Żeby nie było,że kłamiesz:)

    Ale mnie zaskoczyłaś!Naprawdę jestem najstarszą czytelniczką?A pozostałe osoby?
    Bardzo dziekuję,za nagrodę i życzę Ci wszystkiego najlepszego o kolenych blogowych rocznic.Oby ich było jak najwięcej.

    1. Dokładnie to sprawdziłam. Jesteś ze mną od drugiego wpisu. Systematycznie. 🙂 Dziękuje Ci za to bardzo, bo trzymałaś mnie w wierze, że warto te wpisy robić. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *