W szponach różowego zła

Wieczorne wiadomości to skarbnica wiedzy. Niekoniecznie potrzebnej. O wielu absurdach już pisałam, ale te, o których ostatnio usłyszałam, przerosły chyba wszystkie.

Podobno jest egzorcysta, który podczas jakiegoś kazania, wyjawił wiernym historię powstania Hello Kitty. I jak jeszcze nie wiecie (a Wasze dziecko ma buciki z wizerunkiem tego kotka), to uświadomcie sobie, że jesteście wszyscy już w szponach szatana. Nie wspomnę o tym, co się może stać, jeżeli posiada długopis, gumkę czy majtki z tą bajkowa postacią.

Podobno autor tejże bajki podpisał cyrograf na byczej skórze z jakimś Belzebubem. Miał chore dziecko i w zamian za wyleczenie swojej latorośli obiecał diabłu, że stworzy postać, która zawładnie całym światem. I dotrzymał słowa. Ta słodka Hello Kitty to tylko przykrywka dla sił ciemności i diabła wcielonego. No, ja sobie teraz wyobrażam, że wszyscy teraz pędzicie do dziecięcych pokoików i zabieracie swoim dzieciaczkom wszelkie gadżety kultywujące tego szatana z różową kokardką. I już szczapy drewna szykujecie i stosik jakiś mały.

Już widzę te palące się zabawki. Ale jak po robocie siądziecie sobie spokojnie w fotelu, myśląc, że pogoniliście czarne moce z domu, to się mylicie. Trzeba jeszcze odszukać wśród zabawek koniki Pony, bo to rasowe rumaki szatana. I nie myślcie, że mnie coś dzisiaj z dekielkiem się stało i jakiegoś zwarcia doznał. Toż to wszystko przedwczoraj w TV słyszałam, w transmitowanych fragmentach kazania ks. Pawła Popielnickiego – egzorcysty we własnej osobie.

A że ja do serca sobie takie rzeczy biorę, zaraz popędziłam do pokoju Jaja i nura w szuflady, szafki i szafy. Bo kiedyś to moje Jajo koniki miało i może jeszcze jakiś się ostał. A przecież rumaków szatana trzymać pod dachem nie będę. No, ale Jajo czyste. Rumaków nie posiada, diabelskiego kota bez pyszczka z różową kokardką na słodkiej główce również. Odetchnęłam. Chociaż zaraz spojrzałam na półkę z płytami. Założę się, że z nie jednej szatan śmieje się półgębkiem. No, ale cóż, niech się chichra, jak musi. Ważne, że Hallo Ketty nie daliśmy się owładnąć.

I wiecie, co mnie jeszcze dziwi? Że te siły zła to jakieś takie chyba gejowate lekko (bez urazy). Bo koniki różowe z długim włosem, kotek też słodziak z różową kokardką. No, ale jakie czasy, taki szatan. No, chyba że krecik to też z piekła rodem? Tutaj to by pasowało jak nic. Albo Rumcajs? Pamiętacie? Zbójnik przecież. A może Gucio – truteń jeden i leń?

A co jeszcze mnie rozśmieszyło? Pokazano w TV „znawcę” koników Ponny – tzn. miłośnika i fana. W zasadzie jak go zapowiedzieli, to myślałam, że to raczej będzie słodka dziewczynka lat 10. A to ku mojemu zdziwieniu wyrośnięty chłop, z brodą nawet! Prezentował swoje zbiory, na półeczce piękne różowe koniki poustawiane. I wiecie, co? Ten fragment  wiadomości przemówił do mnie najbardziej i przekonał, że to rumaki szatana. Potem mi Jajo, które zbiegło na dół ze swojego pokoju, po tym jak mój i Mężusia rechot usłyszało, wyjaśniło, że to podobno studenci te koniki zbierają. No i jak? Nie narzędzie sił zła? Toż to żywy dowód na to, że mamy do czynienia z piekielnymi zabawkami, które nawet dorosłych opętać potrafią.

Oj, podejrzewam, że poglądy polskiego egzorcysty rozsławią nasz kraj na cały świat. Toż to przecież epokowe odkrycie!

0 thoughts on “W szponach różowego zła”

  1. Cóż… W zasadzie to nie jestem nawet tak na sto procent pewny, co napisać. Bo i w zasadzie co by można było? Że jakaś taka zazdrość, że dzieciaki zamiast krzyża i datków na kośc… znaczy na księży, wolą się bawić zabawką? Jak czasem patrzę na niektórych księży, to się czasem zastanawiam, czy oni jeszcze są świadomi własnego zakłamania, czy też już uwierzyli we własne słowa i święcie są przekonani we własną świętość?

  2. A może w naszym pięknym kraju nie ma już opętanych i nawiedzonych i biedny egzorcysta z nudów “do głowy dostał”? Choć jak patrzę na scenę polityczną oraz naszych pseudo celebrytów to raczej odbiło księżulkowi bo w koło sami nawiedzeni…

    1. Racja. Nawiedzonych nie brakuje. Jak słucham takiego jednego specjalisty od wybuchów, to normalnie posłałabym do niego cały sztab egzorcystów, bo jeden to stanowczo za mało. 😉

  3. Ufff jak to dobrze że moi synowie w takich diabelskich zabawkach nie gustują.A dzisiaj rano na TVN24 pokazywali samolot cały wypaćkany w to różowe dziadostwo.Ba! tam nawet kubeczki i srajtaśma są w Hello Kitty.Strzeżcie się szatańskiego samolotu…

  4. A ja mam w domu całą 7-tomową biblię szatana, i nie zamierzam się jej wyrzec:-). Była nagonka na Harrego Pottera, historia zamknięta, trzeba znaleźć coś innego.
    Jesteś Kurko moim źródłem informacji, bo nie oglądam wiadomości:D.
    I tak sobie pomyślałam… To chyba ten egzorcysta ma szatana na karku. Tylko opętany może wygadywać takie bzdury. Dżizas, rumaki szatana…

    1. Rumaki mi się podobały najbardziej. 🙂 A wiadomości oglądam zawsze. W zasadzie to jedyny program, który oglądam tak systematycznie. Toż to lepsze niż serial. 😉 🙂

        1. 100% racji – nie pasuje do przyjętego standartu massmediów. Powinna wyglądać jak wyuzdana, naćpana prostytutka z kałasznikiem i zakrwawioną maczetą w rękach.

    1. A widzisz, a ja analfabeta, nie zauważyłam przez swoją nieznajomość angielskiego. Nie no, to zmienia postać rzeczy całkowicie. Coś w tym jest! 😉 🙂
      A nawiasem mówiąc, zapisałam się wczoraj na angielski, więc za jakiś czas będzie można liczyć na to, że może jakieś słówka zrozumiem. 😉 🙂

        1. Jesteś niemożliwa. 😉 🙂 Normalnie udusić. 😉 Ale poczekaj kilka miesięcy, zobaczysz jaki będzie ze mnie poliglota. 🙂 W końcu rozszyfruję nazwę Twojego bloga. 😉 🙂 🙂

    2. Pięknie, czyli witając się z kimś zwrotem “Hello” używamy pozdrowienia rodem z piekła. Nawet Machiavelli nie wymyśliłby takiego połączenia znaczeń:))

  5. aż zal komentować,

    Jednak najgorszym zagrożeniem jest fanatyzm, fanatyzm religijny.

    Dobrze, że już nie inkwizycji-palmy ludzi w obronie idei – Bóg nam wybaczy!

    Bleeh. Popaprańców nie brakuje. Niektórzy za takie zwidy siedzą w psychiatryku, ech…

  6. dziś wyjątkowo czytałam Twój wpis z rana przed pracą przy kawie, i dziękuję Ci bardzo. Za oświecenie. Pognałam do Córki, zdarłam z niej piżamkę z różowym potworem (była zdziwiona co matka robi, bo wieczorem zakłada i mówi, że ślicznie wygląda a rano zdziera i pali ).
    a chciałam jeszcze dopytać- czy lalki barbie i koń na biegunach są bezpieczne?
    🙂 😉
    (ależ się dziś uśmiałam czytając Twój tekst;)

    1. Właśnie nad tymi lalkami to bym się mocno zastanowiła, bo też podejrzane. 😉 🙂
      A dziecko otrząsnęło się już z szoku? 🙂

          1. Ha, ha 🙂 A moje Jajo na razie się też nie martwię, bo po ostatniej religii cały dzień śpiewało “Kocham Jezusa” 🙂 🙂 🙂

  7. Melduję się! Jako że mam dwu i pół letnią latorośl rodzaju żeńskiego, Hello Kitty wygląda tu z różnych zakamarków. Mam ją na kubku, w którym właśnie piję herbatkę, na ołówkach, chusteczkach do nosa i nie wiem ilu bluzeczkach małej. A ostatnio zobaczyła koniki (szatana!) i nabyliśmy jednego, oczywiście różowego (Pinky Pie się nazywa). Starszy ogląda Pokemony, a teraz podsuwam mu Harry’ego Pottera.
    Ale ze mnie wyrodna matka! 😉

  8. Tak to jest jak się ogląda dzienniki naszej telewizji . Powiem szczerze , więcej sensu i prawdy jest w wiadomościach telewizji Trwam . Oczywiście nie oglądam żadnych wiadomości w telewizorni , obojętne co za stacja . Po to mam internet gdzie sam zdobywam wiadomości które mnie interesują nie tracąc 30 minut na serwowaną sieczkę . Tomasz Lis do studentów powiedział “jestem wystarczająco inteligentny by pracować w telewizji ale nie by ją oglądać . Nie można mówić w telewizji poważnie , bo poważnie jest nudno , a nudno to te barany wezmą pilota i przełączą ” Taka jest prawda o naszym dziennikarstwie , dla tego unikam telewizorni , wiadomości szukam w internecie . Oglądam Maxa Kolonkę

    i oglądam NTV
    http://niezaleznatelewizja.pl
    oczywiście przeglądam też dzienniki internetowe .
    Oczywiście , zdaję sobie sprawę że ten dzisiejszy twój temat trzeba traktować z przymrużeniem oka , lecz poruszyłaś problem co powinno trafiać do wiadomości w telewizorni . Pozdrawiam .

    1. Masz rację, bo czy jest to temat na wiadomości wieczorne? TV jest jaka jest, pewnie taka jak większość widzów. Choć chyba trudno w to uwierzyć. A dziennikarze, obojętnie czy w TV, czy w prasie, stawiają na sensację, bo ona przecież od wieków ciągle świetnie się sprzedaje. 🙂

  9. nie ma to jak jechać po ikonach kultury, która zaćmiewa Jezusa :DDDD
    dla mnie hitem jest :

    hahahahahaha

    ps. moja rodzina jest szatańska -upsssssss……

  10. To o Hello kitty już kilka lat temu słyszałam, jakiś nawiedzony ogłosił. Moje dzieci oglądają to na yt, chociaż żadnych gadżetów nie kupujemy. Swoją drogą ciekawe, że przed monster high nikt nie przestrzega – to zdecydowanie bardziej diabelska baja

    1. A może przed tym monster też ostrzegają? Ale tam to chociaż byłoby może uzasadnione. 😉 A “Potwory i spółka”? 😉

    1. Być może przed tymi monsterami też ostrzegano wczoraj w TV, ale zakodowałam tylko te postaci, które już widziałam. 🙂

  11. Szatan kryje się w najmniej spodziewanych miejscach… W sumie to ja nie wiem skąd ci księża biorą takie teorie, ale biorąc pod uwagę wszystkie “ciekawe” teorie jakie wymyślili i ile afer było z nimi w rolach głównych to nie jestem pewny czy tam wszyscy są normalni.

    1. A ja słyszałem ciekawe stwierdzenie i to z ust byłego księdza. Cyt.”Jeśli widzisz obok siebie mężczyznę w czarnej długiej sukience, to wiedz, że szatan jest blisko”. Ja tam ludzi klasyfikuję na mądrych lub głupich i dobrych lub złych, bez względu na przynależność etniczną, rasową, religijną, polityczną czy jakąkolwiek inną nawet idiotyczną.

  12. Odwiedziłam kilka dni temu swoje gimnazjum i w gablotce katechetki nadal wisi plakat z symbolami zła. Tuż obok pentagramu i kozła znalazły się tęcza i… motyl. Więc chyba nie warto brać tego na poważnie.

    1. Hmmm. krwiożercze motyle… to byłoby nawet ciekawe. Ale na przykład ćmy… Czy nie wydają Ci się z piekła rodem? 😉 🙂

        1. Teraz to chyba takiego pazia w realu zobaczyć bardzo trudno. Chyba ostatni raz widziałam takiego w naturze, kiedy miałam kilka lat. Piękne są. 🙂

  13. Dzieciaki ,żyją reklamami i tu trudno coś zmieniać a poszło to wszystko w taką stronę ,że logika precz. Mnie powaliła reklama piwa w inne LEPSZEJ butelce.
    Jestem ateistą i do kościoła chodzę jak muszę na pogrzeb itp.ale jak słyszę te cytaty , czy wsłuchuje sie w pacierz gdzie umęczon pod ponskim Piłatem a potem okadzanie , to przecież wczesne średniowiecze. Nie osądzam wiary ale kościół. To i nie dziwne ,że oszołomów tam od metra.
    Aniu dziś napisałem coś co pewnie Ci się spodoba, zapraszam

  14. Hehehe czyżby pokłosie Natanka 😉
    Generalnie, to cała historia jest jednym wielkim farmazonem, bo te nieszczęsne kociaki powstały z pomysłu japońskiej graficzki,a nie ojca chorego dziecka podpisującego cyrograf. Cała historia z demonem zapodano w necie jako humorystyczną historię przez ScaryForKids.com, który jest serwisem satyrycznym. Takie to pewne źródła mają domorośli egzorcyści z KK.
    W moim miasteczku też nie brakuje takich oszołomów. Zadziwiające w tym wszystkim jest to, że wierzą w to i rozpowszechniają odrośli zdawało by się ludzie.

    1. Czytałam właśnie o ty, skąd te farmazony się wzięły. I faktycznie autorką jest Japonka. 🙂 czasami ludzie nie dostrzegają ironii i wszystko biorą na poważnie. 😉 🙂

    1. Właśnie uśmiecham się do ekranu, bo Ty mnie też rozbawiłaś. 🙂 A teraz pędź do pokoju dzieci i szukaj piekielnych zabawek! 😉 🙂

  15. Również o tym słyszałam jakiś czas temu w wiadomościach i uważam,że tym księżom i niektórym ludziom się zwyczajnie nudzi,albo próbują na czymś “zabłysnąć”.co oni jeszcze nie wymyślą?Teletubisie tez im nie pasowały.

  16. Córka już wyrosła z halo kota 🙂 Ale jak była opętana, to nawet majtochy z głową owego kocięcia miała. Normalnie jak dziecko Rosemary- dobrze ,że koszmarów nie mam 😉

    1. To zaraz wpadam do Ciebie, zobaczyć, co Ty na ten temat napisałaś. 🙂 Dobrze, że wcześniej nie widziałam, bo pewnie bym nie napisała, by nie powtarzać, a to taki piękny temat, że aż szkoda byłoby przegapić. 😉 🙂

  17. Koniki Pony, sama wczoraj ustawiałam od największego do najmniejszego. Mamusi, to akurat nie dziwi, bo u nas wszyscy mają z garnkiem poniekąd. Jak to się mówi: witaj w domu Aniu:))

  18. absurd goni absurd. na upartego demonów szukać można wszędzie.
    też oglądałam te wiadomości i cóż.. nie wiem czy śmiać się czy płakać…
    cieszę się, że kiedy ja byłam dzieckiem chyba nie było takich teorii dziwacznych bo kto wie czy rodzice by mi zabawek nie pozabierali ;/
    ;D

    1. Zakazaliby Ci oglądać krecika, bo przecież ten pod ziemią mieszka i może z samych piekieł wylazł. Któż go tam wie? 😉 🙂 🙂

  19. Kurko, a co się dziwisz? Polandesz to taki już ma swój urok, że od czasu do czasu pojawiają się na firmamencie takie gwiazdy jak rzecznik spraw dziecka od teletubisiów (i gejów), spec od wybuchów (i sklejania modeli w szopie), super-ekonomista od miliardowych pomyłek (bez konsekwencji), detektyw PrawieBond (mistrz mieszania), polityk od żuczków i odżywiania (szczawiu i mirabelek) czy też nawiedzeni egzorcyści (od różowych kotków).
    Anno, mnie już nic nie jest w stanie zdziwić! Nikt mi nie wmówi że białe jest białe a czarne czarne. Czy jakoś tak…
    Jaki kraj, jakie czasy – takie problemy!

  20. Kryzys wiary rodzi zapotrzebowanie na “Złego”. nawet w szpitalu psychiatrycznym mamy coraz więcej ‘opętań’ – pisałem o tym na blogu. Stąd – pewnie – próba jednoczenia się przeciwko wspólnemu wrogowi.
    A kryzys wiary trwa. Szukamy szatana. Wszędzie.
    Pozdrawiam -k.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *