Zielono :)

Z fitnessu dzisiaj nic nie wyszło, zajęcia odwołano, ponieważ razem ze mną były dwie osoby wyrażające gotowość do wyciskania z siebie siódmych potów. Wróciłam do domu wściekła. Ani się dzisiaj nie wyspałam, bo trzeba było wcześnie wstać, by zdążyć na fitness, ani też poćwiczyłam. Z tej wściekłości chwyciłam za mój lekko zakurzony stoperek i poćwiczyłam sama, przy telewizorze. Spaliłam 300 kalorii! ŚmiechPotem zjadłam bardzo lekkie śniadanko, żeby nie uzupełnić braków. Dwie kanapeczki z pełnoziarnistego chleba krojonego w naszej piekarni tak cieniutko, że świat przez niego widać, do tego zielony ogórek i kiełki rzodkiewki. Do popicia świeżo wyciśnięty soczek. Też zielony, bo do wyciskarki włożyłam kiwi i dało się trochę soku z nich wycisnąć (ku mojemu zadowoleniu), do tego żółty grejpfrut. Wściekłość przeszła.

Teraz mogę się wziąć za jakąś pracę. Muszę przesadzić wrzosy z doniczek do ziemi, żeby nie zmarzły, powynosić pelargonie i lawendę do piwnicy, by mogły sobie spokojnie przezimować.

Zrobiłam też dwa placki bezy. Miałam pięć białek w lodówce, nie chciałam, żeby się zmarnowały. Jutro to przełożę kremem czekoladowym i wiśniami z kompotu.  Do ubitych na sztywno białek dodałam szklankę cukru i łyżkę mąki ziemniaczanej. Dodałam też troszkę cukru waniliowego do smaku. Zrobiłam z masy dwa placki tej samej wielkości. Polecam prostokątne, bo mieszczą się na jednej blaszce, ale mogą być okrągłe, jak kto woli. Musi się to suszyć w piekarniku dość długo (ok. 1,5h) w temperaturze 150°C. Beza jest bardzo słodka, więc do kremu czekoladowego dodam wiśni dla przełamania smaku. Krem czekoladowy robię bardzo prosto. Mieszam serek mascarpone z czekoladą ze słoika, najlepiej z Nutellą. Do tego oczywiście nie trzeba dodawać cukru. Serek nie jest słodki, ale czekolada ma w sobie tyle słodyczy, że wystarczy. Ciasto pyszne. Czekolada na jesienny wieczór jest wyśmienita. Śmiech

Oczywiście, jeżeli ktoś jest na diecie, raczej chyba nie powinien próbować tego smakołyku. Niestety. No, chyba że da sobie dyspensę na jeden malutki kawałeczek. Choć chyba lepiej nie, bo może na malutkim ciężko będzie poprzestać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *