Ciacho

Wczoraj było pracowicie. Dzisiaj powtórka. Ale po kolei. Udało mi się w końcu uszyć córce pokrowce na poduszki z materiału, który pozostał po zasłonkach. Wszyłam też w obrzeża cienką bawełnianą koronkę. Wygląda świetnie. Nawet nie myślałam, że jestem taka zdolna. A dziś zrobiliśmy spore zakupy. Nabyliśmy niedużą szafę do przedpokoju. Mój mąż już ją zdążył zamontować. Kupiliśmy też jedną szafkę do kuchni, bo zostało nam puste miejsce i aż się prosiło o zagospodarowanie, tym bardziej, że naczyń przybywa w zastraszającym tempie. Upiekłam też dwa ciacha. Jutro mamy gości. Przychodzą dorośli synkowie, więc małe co nieco się przyda. Zrobiłam tartę cytrynową na kruchym spodzie. Wypróbowałam różne przepisy, ale najlepszy jest taki: pół kostki masła, szklanka mąki i dwie łyżki wody. To wszystko zagnieść. Rozwałkowuję to na papierze do pieczenia, a pod wałek kładę folię spożywczą. Łatwo wtedy przełożyć cieniutkie ciasto na blaszkę do tarty. Nakłuwam później widelcem i piekę około 20 minut w nagrzanym piekarniku do 200 stopni. Potem robię „farsz”. 5 żółtek ucieram ze szklanką cukru, dodaję 150 ml śmietany kremówki, 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej i sok wyciśnięty z 3-4 cytryn (zależy od wielkości). Wszystko miksuję, a potem wlewam do rondelka i podgrzewam, aż zgęstnieje. Wylewam to na ciasto (jeszcze ciepłe). To sobie stygnie, a ja ubijam białka z ¾ szklanki cukru i szczyptą soli (jak na bezę). Wylewam to na masę i „suszę” w piekarniku około 70 minut. Jest przepyszna. Kwaśna masa w połączeniu ze słodką bezą, pychota!

Upiekłam też babkę jogurtowo-czekoladową z przepisu zamieszczonym na blogu „Moje wypieki”. Babka udała się wspaniale, ale przepis na polewę chyba nie jest za dobry. Mogłam zrobić po swojemu. Ja zawsze rozpuszczam czekoladę z odrobiną mleka, nie dodaje masła, a niestety w przepisie był i chyba nie bardzo to wyszło. Nie wiem, może coś nie tak zrobiłam, ale nie będę już powtarzać przepisu na tę polewę. A ciasto na pewno świetne, polecam.

0 myśli na “Ciacho”

    1. Dawno się nie odzywałaś 🙂 To taki urok chyba każdych świąt, że trzeba coś upichcić dla rodzinki 🙂 Ale to przyjemne, tym bardziej jak im smakuje. Pozdrawiam 🙂

      1. Ostatnio się źle czułam:(Ja robiłam ser żółty z ziołami,do kanapek,piekłam chleb na swoim pierwszym w życiu zakwasie i upiekłam bułeczki cynamonowe.Pomimo złego samopoczucia i braku siły,wszystko wyszło:)

        1. Ser żółty robiłaś sama? A to możliwe? 🙂 A zakwas też sama zrobiłaś? Opisałaś to na blogu? Jeżeli tak, to muszę tam zajrzeć. Zaciekawiłaś mnie. 🙂

          1. Mam jeszcze pytanie z zupełnie innej beczki. Jak zamieszczasz adresy blogów w tzw. blogroll, bo chciałabym sobie tam wrzucić, na przykład Twojego bloga, żeby nie szukać, tylko od razu móc na niego “wskoczyć”? Będę wdzięczna za podpowiedź. 🙂

          2. W kokpicie,po lewej stronie masz ODNOŚNIKI,wchodzisz na to i masz DODAJ ODNOŚNIK,wpisujesz lub kopiujesz adres danego bloga i po prawej stronie masz ZAPISZ ODNOŚNIK.Zapisujesz i to wszystko:)

          3. Z wielkim trudem, ale się udało. Musiałam wejść na widok zaawansowany, wtedy mogłam dodać odnośnik. Dziękuję Ci bardzo. Pozdrawiam 🙂

  1. Ja marzę o piekarniku! Z chęcią upiekłabym coś dla mojego mężczyzny, ale niestety tu gdzie aktualnie mieszkam mam do dyspozycji jedynie płytę. Na szczęście w weekend przeprowadzka i już od poniedziałku rozpocznie się moje wielki gotowanie, więc z chęcią zajrzę po przepisy 🙂
    Pozdrawiam
    JoAnn

    1. Mam taki fajny przepis na 3bit bez pieczenia. Trochę udoskonaliłam te, które są w Internecie. Jak będzie chciała, to chętnie Ci podam. Pyszne i dość proste jest też tiramisu i nie trzeba piec. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *