Taki jakiś smutny czas

Usiadłam do laptopa z myślą napisania postu, ale przez chwilę się zawahałam, bo tyle myśli się zakłębiło w rozczochranej.

Pewnie jesteście ciekawi, co u seniorki. A no… Słabo to wszystko wygląda. Babcia coraz częściej gada od rzeczy. Widać, że demencja postępuje. Wczoraj przy obiedzie ze zdziwieniem stwierdziła, że styczeń to ma same niedziele. Tata próbował jej tłumaczyć, ale chyba nie bardzo rozumiała.

Zauważyliśmy, że coraz więcej ma takich “odlotowych” dni, choć dalej oczywiście lubi wszystko robić po swojemu i chyba nie zamierza się poddawać. Słabnie jednak, to widać gołym okiem i pierwszy raz w życiu usłyszałam od niej, że już chce “oczy zamknąć”. Smutna jest czasami starość i to czekanie na koniec…

Mama niestety też słabnie. Praktycznie niewielki z nią kontakt. Czasami zdarzy się lepszy dzień, ale widać, że moment, gdy nie wstanie z łóżka zbliża się wielkimi krokami. Tata trochę przestraszony, bo jak to będzie dalej, nie wie nikt.

Tymczasem my ze Sławkiem postanowiliśmy odgruzować dom. Pozbywamy się tego, co niepotrzebne i jakoś tak chyba jaśniej robi się w domu i lżej na duszy. Czasami myślę, że czym my więcej mamy do powiedzenia czy zrobienia we własnym domu, tym bardziej seniorka traci siły. Jakby dom i rządy w nim to włosy Samsona.

Żeby jednak nie było zupełnie smutno, praca nad drugim tomem sagi wre. Premiera zbliża się wielkimi krokami. Mam nadzieję, że czekacie.

6 myśli na “Taki jakiś smutny czas”

  1. Smutny czas 🙁 Pojutrze pogrzeb mojej teściowej, tak szybko choroba ją od nas zabrała. Nie mogłam patrzeć, jak ta energiczna, pełna życia kobieta traci siły i na końcu tylko leży, nie mówi… Chcę Ją pamiętać wesołą, śpiewającą, ale na razie ciężko z tym. Dziś Dzień Babci – mój syn ma już tylko jedną Babcię, ale daleko, a Dziadka nie poznał żadnego 🙁
    A żeby też nie kończyć smutno – moja Babcia dostanie dziś w prezencie pierwszą część Twojej sagi <3 Trzymajcie się, kochani.

    1. My też zaczęliśmy rok pogrzebami. Jutro idziemy na pogrzeb chrzestnej mojego męża. 🙁 A tydzień temu zmarł mój wujek, który miał dopiero 57 lat. 🙁

  2. Spełnia się sen komunistów. Pozamykano wszystkich w domach. W kontakty międzyludzkie wkrada się erozja. Długotrwałe przebywanie w jednym pomieszczeniu nikomu nie służy.

  3. Trzymajcie sie kochani – wysyłamy Wam duzo pozytywnej energii! No i macie cudowne koty , ktore wywołuja usmiech nie tylko na Waszych twarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *