To się rzadko zdarza…

Wczoraj miałam bardzo wzruszający dzień. Dostałam list od pani Prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz.

Każdy pisarz zrozumie moje wzruszenie. Takie gesty ze strony lokalnych władz zdarzają się bardzo rzadko. Często nie docenia się roli literatury popularnej w promocji miasta. A szkoda. Wydaje mi się, że szybciej w ten sposób można wypromować jakieś miejsce niż naukowymi wykładami.

Uwielbiam Gdańsk, bardzo lubię tam jeździć, spacerować po uliczkach, przyglądać się kamieniczkom. Gdańsk ma niezwykły klimat. Starałam się pokazać go w swojej sadze. Mam nadzieję, że książka zachęci też do odkrywania miasta po swojemu. Do tego Was zachęcam.

A dzisiaj odpoczywam. Tak sobie założyłam, że w tym tygodniu leniuchuję, bo oddałam do wydawnictwa drugi tom sagi. Czytam, szydełkuję i robię drapak dla kotów. Efekty pokażę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *