Najgorsza zupa świata

W czasie naszych wypraw rowerowych staram się nie marudzić, choć wiadomo, powody zawsze by się znalazły. Bo albo jest pod górkę, albo wiatr w oczy, albo rower tonie w piachu. Złoszczę się wtedy, ale po cichu, bo jednak widoki zawsze rekompensują trudności.

Wczoraj wybraliśmy się w fajną trasę: Rytel – Swornegacie – Charzykowy – Chojnice. Przejechaliśmy prawie 75 km. Trafiliśmy na przepiękną polanę z kwitnącymi wrzosami. Spotkaliśmy na pomoście obok kormorany i nacieszyliśmy oczy cudownymi widokami. Gorzej było z jedzeniem.

Na obiad zatrzymaliśmy się w Małych Swornegaciach, bo było blisko jeziora i byliśmy już głodni. Z reguły nie wybieramy ciężkich dań, bo potem trudno się jedzie. Zdecydowaliśmy się więc na zupę rybną z pieczywem i sok wyciskany z pomarańczy. Wydawało się bezpiecznie. No, ale gdy kelnerka przyniosła nam zupę, już jej widok nas lekko odstraszył. A mieliśmy czas, by się dobrze jej przyjrzeć i zastanowić, bo kelnerka nie przyniosła nam wcześniej sztućców, więc musieliśmy czekać. Siedzieliśmy więc i gapiliśmy się jak sroki w gnaty w nasze talerze. Ryby z góry nie było widać, tylko marchewka i papryka, zupa wodnista. Na szczęście pani przyniosła nam łyżki i pieczywo, mogliśmy przystąpić do degustacji. I tu lekka konsternacja, bo zupa, jak wyglądała, tak smakowała.

– Kiedyś musiała być dobra – stwierdził Sławek. – Dlatego kucharz przez następne trzy dni dolewał tylko wody.

Śmiejemy się, choć w sumie nam nie do śmiechu. W zupie rybnej śladowe ilości ryby, do tego żadnego smaku, za to dużo wody i papryki z marchewką, które jednak nie potrafiły uratować smaku.

– Mogli ją jakoś reanimować – kontynuuje Sławek. – Jakimiś kluseczkami, nie? Przynajmniej byśmy się zapchali.

Nie dajemy jednak rady zjeść zupy. Odstawiamy talerze i oczywiście czekamy na sok, bo w tej restauracji okazało się wszystko na opak. Napoje dostaje się na końcu.

Nie pamiętam, jak nazywała się restauracja, ale znajdowała się w Małe Swornegaciach, naprzeciwko jeziora (plaży) po drugiej stronie ulicy. Zdecydowanie nie polecamy, choć nie wiemy, jak smakowały inne dania, bo nie próbowaliśmy. Zupę rybną zdecydowanie odradzamy.

4 myśli na “Najgorsza zupa świata”

Pozostaw odpowiedź Katarzyna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *