Fair play

Zastanawiam się ostatnio nad zawodami sportowymi. I tak sobie myślę, że jeżeli miałyby się odbyć zawody, wyznaczone na konkretny dzień, załóżmy niech to będzie ot taka pierwsza z brzegu data dziesiątego maja, i wszyscy zawodnicy mieliby do tego czasu uczciwie trenować… A gdyby nagle wydarzyłoby się coś, że dostęp do sali treningowej miałby tylko jeden zawodnik, to co wtedy? Moim zdaniem, ale wiadomo, co ja tam wiem, powinien zrezygnować, bo co to za przyjemność wygrać w taki sposób. No, ale do tego to trzeba mieć trochę honoru, dwa jaja i trenera, który za wszelką cenę nie ciśnie: “startuj! startuj!” czy “po trupach do celu”. Z honorem i jajami jest jednak deficyt i to nie tylko ze względu na szalejąca wokół inflację, za to jest trener z przerośniętym ego i parciem na zwycięstwo. Bo albo wygramy teraz, albo już nigdy.

Smutne to, przyznam szczerze. I mnie na takie zawody to patrzeć się nie chce, a co dopiero iść na stadion i brać w nich udział z trybun. Zaraz by mnie tam okradli albo pobili, bo jak nieuczciwe zawody, to i widownia nie wiadomo jakiego sortu. Bo jeżeli ma być walka, zawody, czy jakakolwiek inna konkurencja, to zawsze powinna być uczciwa. Jakże cieszy wtedy wygrana! Myślę, że nawet mało inteligentny człowiek jest w stanie docenić to, że wygrał uczciwie z lepszymi od siebie (albo przynajmniej równymi).

Niby takie proste to fair play, a jednak takie trudne…

14 myśli na “Fair play”

  1. O jakież to dzisiejsze i jakie prawdziwe ale chyba tych zawodów mam nadzieje nie będzie. Milego wiosennego buszowania w rzepaku życzę.

  2. Wiesz, co właśnie zrobiłam? Zarejestrowałam się w spisie wyborców za granicą. Wiem doskonale, że nie mogę głosować, bo złamałabym prawo kraju, w którym mieszkam. Nie mogę w tym momencie wyjechać poza granice mojego regionu. Te wybory to kompletna farsa.

  3. Przepiękna metafora. Czytam sobie od rana i się napawam przyjemnością oraz przełykam gorycz tych słów. I się zastanawiam, kolejny rok, co za metody treningowe stosuje trener z przerośniętym ego, że wszyscy jego zawodnicy tracą honor i jaja.

    1. Niestety. A to co teraz wymyślili, to nawet nie wiem, jak skomentować. Nie znam się na prawie, więc słucham wypowiedzi konstytucjonalistów i włos na głowie się jeży. 🙁

  4. Bo to ustawiony mecz jest . “Gospodarz” gra w korkach A reszta w japonkach lata..
    Czy z takiej przewagi można być dumnym? Tak . Jak się ma 3 lata I mleko pod nosem .

  5. Trener i zawodnik nie tylko nie maja jaj ale nawet odrobiny uczciwosci tez nie,nie wspominajac juz o szacunku dla narodu.Od wielu lat nie biore udzialu w tych zawodach,bo i nie chce i nie moge( nawet pesela nie mam).Glownie nie chce ,bo to juz nie moja bajka.Ale obserwuje to wszystko z okolo 16 tys km i zal mi bardzo Was wszystkich,ktorzy tam musicie zyc.Jednoczesnie coraz czesciej wstydze sie ,ze to moja ojczyzna ,ze tak ten orzel i bialo-czerwona jest deptana.

  6. słyszałem, że porządni nie pchają się do polityki, żeby się nie uświnić.
    jakie fair play w świecie sępów? hieny gryzą, gdy tylko przestaną się bać, że obiad je skaleczy, bo wtedy staną się paszą dla pobratymców. słabsza kość pęka w zwarciu a dżungla trwa i trwa mać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *