Piękny wiek

Po niedzieli mój tata kończy 70 lat. Oczywiście od jakiegoś czasu broni się przed obchodzeniem urodzin (chyba od sześćdziesiątki), ale nie z nami te numery.

Mój tata ma dwie wspaniałe siostry (zresztą moje ukochane ciocie), które też zapowiedziały, że nie odpuszczą sobie takiej okazji do spotkania i czy tata chce, czy nie chce przyjeżdżają celebrować jego urodziny. I cieszę się, bo tata w Starogardzie nie ma żadnych znajomych, tylko my, a to zdecydowanie za mało. Trochę na działce porozmawia z sąsiadami albo z paniami opiekującymi się mamą i tyle. A przyjazd sióstr to będzie dla niego rozrywka. Oderwie się od codzienności.

Tak ostatnio zgadaliśmy się ze Sławkiem o ojcach. Wiem na pewno, że nie zamieniłabym go na żadnego innego. Nie żeby był zaraz taki idealny, o nie. Ma swoje wady, jest trochę takim typem Piotrusia Pana, ale jest też niezwykle inteligentny, co zawsze mi imponowało. Kiedyś bardzo dużo czytał, teraz nie jest w stanie, bo przy mamie niewiele da się zrobić, ale wiedzę ma dużą, to trzeba przyznać. I jest też zwyczajnie dobrym człowiekiem. Z małżeństwa zdał egzamin na celujący. Podziwiam go, bo nie wiem, czy każdy by tak umiał. Ma w sobie takie pokłady cierpliwości, że czasami trudno uwierzyć. I kocha mamę, to widać i czuć, choć na pewno nie było mu z nią łatwo. Zawsze była typem dyktatora, a on się podporządkowywał i ustępował we wszystkim. O to chyba mam do niego tylko żal, że nie umiał się postawić, a czasami (moim zdaniem) powinien tupnąć nogą i chociażby stanąć w obronie mnie czy brata. Tego nie umiał. Ale nie ma ludzi doskonałych. Śmiało mogę powiedzieć, że mam najlepszego tatę pod słońcem!

A siedemdziesiątka nie jest pewnie dla niego łatwa. Ma poczucie uciekającego czasu, w dodatku depresja (opiekuna) robi swoje. Nie cieszy się, bo powtarza, że nie ma z czego, bo starość nie jest za fajna. A ja jednak jestem za tym, by się cieszyć, bo przecież życie jest takie krótkie! Dlatego będziemy celebrować urodziny taty, a on będzie się cieszył ze spotkania rodzinnego i udawał, że to nie z okazji jego urodzin.

A to ja z tatą:

16 myśli na “Piękny wiek”

    1. Cały czas piękny mężczyzna i ma dobroć w oczach 🙂 Wszystkiego najpiękniejszego dla Taty Aniu.
      Ostatnio gościliśmy u siebie Wujka, który ma 82 lata. Cały zaś jest aktywny – w tym zawodowo! Wujek przez 13 lat opiekował się swoją żoną, która w zeszłym roku zmarła. Ciocia chorowała na tego samego “Pana”, do którego Aniu ostatnio napisałaś listy. Wujek powiedział nam tak: gdyby 13 lat temu ktoś powiedziałby mu jak będzie trudne opiekowanie się jego żoną chorą na Alzheimera, to bez wahania przeszedłby tę drogę jeszcze raz. “I to jest Wujku dla nas prawdziwa lekcja miłości” – powiedziałam wzruszona, a Wujek tylko się uśmiechnął z fajnym błyskiem w oku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *