Letni zwyczaj

Zgodnie z letnim zwyczajem, czas na urlop. Trzeba od czasu do czasu ładować baterie. Tym razem to nie będzie odpoczynek wyłącznie od pracy, lecz także od opieki nad babcią, od pomocy tacie, od załatwiania mnóstwa spraw związanych z chorobą mamy i oczywiście od myślenia o Alzheimerze.

Muszę przyznać, że czekam na te kilka dni oderwania od problemów z niecierpliwością. Żegnam się więc z Wami na tydzień. Potem wrócę z nową energią. Mam nadzieję, że pod moją nieobecność nic złego się nie wydarzy. Jajo czuwa nad całością. A będą jej pomagać Pepuś i Ośka. Z takimi pomocnikami na pewno da radę.

Serdecznie Was pozdrawiam i do kliknięcia za tydzień.

6 myśli na “Letni zwyczaj”

Pozostaw odpowiedź Kasia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *