Kawa na lodzie w upał stulecia

Dzisiaj podobno ma być upał stulecia. Strach się bać, więc postanowiłam nie opuszczać swojego azylu, choć jeszcze kilka dni temu miałam w planie jechać do Trójmiasta.

W związku z wysokimi temperaturami rozpoczęliśmy ze Sławkiem eksperymenty. Jakiś czas temu piłam w jednej z kawiarni kawę przygotowaną na zimno, macerowaną przez dwanaście godzin. I przyznam, że bardzo mi posmakowała. Jest idealna na tę porę roku. Barista powiedział mi, jak coś takiego przyrządzić sobie w domu. Potem Sławek “poradził się” u baristy Google i działamy.

Macerujemy kawę i herbatę. Dodajemy do nich cynamon, owoce, wodę kokosową i sprawdzamy, jaki smak odpowiada nam najbardziej.

A przyrządza się tę kawę naprawdę prosto. Wystarczy grubo zmielić kawę i zalać ją zimną wodą, a potem wstawić do lodówki. Taką esencję można rozcieńczyć wodą, dodać lód, mleko kokosowe, lody waniliowe, bitą śmietanę itp. Ja część macerowałam z korą cynamonu i goździkami, nadały jej wyjątkowy aromat. Sławek za to próbował z wodą kokosową i tonikiem i to na pewno nie jest mój smak. Bleee!

Z odrobiną mleka też jest dobra. Wszystko zależy od smaku, na jaki mamy ochotę.

Próbowaliście taką kawę „parzoną” na zimno?

 

PS  Jeżeli chodzi o pobyt mamy w domu dziennej opieki, to nic nie wyszło, bo z powodu długiego weekendu nie dostarczono dokumentów. Zacznie więc od pierwszego lipca, ale to już niedługo, więc poczekamy. Udało się nam ją wprowadzić na chwilę do tego domu, nie bała się, była uśmiechnięta. Powiedziałam jej, że będzie miała tu nowe koleżanki. Może wszystko będzie dobrze.

13 myśli na “Kawa na lodzie w upał stulecia”

  1. Ooo ja robie kawe z lodami ale zaparzam ja normalnie, potem schładzam i dodaje lody…
    Ciekawe kawa i zimna woda…
    Za Mame trzymamy kciuki✊🍀

  2. Robiłam cold brew i szczerze mówiąc kompletnie nie mój smak. Przepis miałam z IG, zrobiłam wszystko krok po kroku jak było napisane i… mocno się rozczarowałam. Chyba jednak pozostanę przy robieniu tradycyjnej kawy mrożonej, takiej zaparzonej i schłodzonej w lodówce 🤔☺ Pozdrawiam ☺

    1. A my z mężem jesteśmy jej fanami. Bardzo nam smakuje. Macerowana z cynamonem jest dla mnie najlepsza. Do tego dodaję mleko kokosowe, a dzisiaj wypróbowałam z sojowym bananowym, Pychota! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *