Mój mały cycku

Jak już wiecie, w czwartki zawsze opiekuję się mamą. Dziwne to jest, bo moja mama jest na poziomie małej dziewczynki, a wczorajszy dzień był jakiś magiczny.

Siedziałyśmy w dużym pokoju. Ja byłam zmęczona, bo wcześniej zrobiłam obiad, ciasto i posprzątałam mieszkanie rodziców. Mama usiadła koło mnie i pocałowała mnie w nos.

– Moja córcia jesteś – powiedziała, a potem następny buziak w czoło. – Ty mój mały cycku…

Przytuliłam się do mamy i teraz ja przez chwilę mogłam być małą dziewczynką. Mama mnie objęła, co jakiś czas cmoknęła w czoło. Dawno nie czułam się tak dobrze i bezpiecznie. Kiedyś moja mama nie była taka czuła. Zawsze była twarda, trzymała dyscyplinę, była nerwowa. A teraz… Taki bonusik od Alzheimera, żeby nie było tylko źle. Żałuję, że moja mama nie była taka łagodna jak teraz.

W sumie to korzystam, ładuję bateryjkę dawnego dziecka w sobie. Biorę od mamy czułość i miłość. Taki paradoks, bo w sumie to mama jest małą dziewczynką wymagającą opieki. Dziwna choroba, poodwracała relacje, może nawet coś pozwoliła naprawić, choć brzmi to absurdalnie.

A potem, gdy już się poprzytulałyśmy:

– A ty masz mamę? – spytał Alzheimer.

– Ty jesteś moją mamą.

– Ja? To ty Anusia jesteś? Bo ja mam jeszcze synka…

– Tak.

– Moja córcia… – I znów buziak i przytulaski. Moja mama wróciła. Czasami odchodzi, ale jeszcze wraca i z tego trzeba się cieszyć.

20 myśli na “Mój mały cycku”

  1. Tak pani Aniu trzeba wyrywać z tej choroby każdą dobrą chwilę i schować na dnie serca by w chwilach trudnych odtwarzać te piękne fragmenty , które pozostały .
    Moja mama nie żyje już 7 lat teraz 27 czerwca będzie jej rocznica ale żyje ciągle w naszych wspomnieniach i w wspomnieniach naszych dzieci , to jest coś takiego pięknego , coś czego nam nikt nie odbierze .
    Cieszę się pani Aniu ,że spotkało panią coś tak pięknego , to taki mały dar dla zmeczonego serca. Oby było więcej takich darów.

      1. O widzisz Ewus ja dlatego nie mam dzieci. Za bardzo sie bałam, że bede taka mama jak moja. Ksiazka Ani duzo mi pomogla tak jak i Doroty Schrammek “Dom ktorego nie było” ale jeszcze nie do konca sie ze wszystkim uporałam.
        Aniu dziekujemy!?❤️

  2. Łap takie chwile jak barwne motyle.
    Moja Mama nie miała Alzheimera. Miała ciężkie życie i mało pamiętam chwil, gdy mnie przytulała, całowała.
    Potem, gdy sama zostałam mamą, bałam się, że nie będę miała co dać naszemu synowi. I ten ciągły żal do Mamy….
    Dzięki Twojej “Na dnie duszy” uporałam się z przeszłością. Zrozumiałam. Wybaczyłam.
    Dziękuję. ♥️
    Tobie, Aniu życzę dużo takich chwil jak wczoraj.

    1. O widzisz Ewus ja dlatego nie mam dzieci. Za bardzo sie bałam, że bede taka mama jak moja. Ksiazka Ani duzo mi pomogla tak jak i Doroty Schrammek “Dom ktorego nie było” ale jeszcze nie do konca sie ze wszystkim uporałam.
      Aniu dziekujemy!?❤️

  3. Czytam i łza spłynęła mi po twarzy… Łap chwile Aniu i ciesz się że ja masz, nawet jeżeli choroba chwilami ja zabiera:) Przytulam Was obie 🙂 tak mocno od serca 😉

  4. Przytulam Was mocno i życzę dużo siły
    .Nie wiem co to znaczy chora mama bo moja odeszła nagle po cichutku nie sprawiając nikomu kłopotu. Podziwiam i życzę wszystkiego najlepszego !

  5. Zastanawiam się w jakim procencie jestem w stanie zrozumieć to, z czym się zmagasz. To chyba jest 1%. Co za podła choroba. Życzę wytrwałości i jak najwięcej tych chwil z mamą, nie tym kimś na A.

  6. Aniu, korzystaj i wchłaniaj czułości jak gąbka. Zapamiętuj każdą czułość, dobre słowo i pocałunek. Moja mamusia była i jest twardą i zimną jak ryba kobietą. Z wiekiem jest tylko gorzej i gorzej, do tego doszła starcza demencja. Nie żałuje nam (mnie i młodszej siostrze) słów z rynsztoka i pogardy. Nie przytuli i nie pogłaszcze. Pisząc to połykam łzy.
    Mama to jest nasz skarb i jeśli poprzez chorobę Ciebie przytula i obdarowuje pocałunkami, to oznaczałoby, że zawsze Ciebie kochała tylko nie potrafiła tego okazać.

    1. Ja właśnie tak to odbieram. Nie miała łatwego dzieciństwa, więc pewnie nie umiała być mamą albo może była nią, tak jak umiała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *