Jak się przygotować do podróży?

Szykujemy się ze Sławkiem do kilkudniowego urlopu. Aż trudno uwierzyć, że ruszymy swoje cztery litery i to za granicę. Należy nam się odpoczynek, bo padamy na twarze. Jeszcze nie czuję ekscytacji z powodu wyjazdu, ale jest szansa, że już niedługo zacznie się przyjemne mrowienie pod czaszką.

Na razie się szykujemy w dość nietypowy sposób. Z tego względu, że chcemy zobaczyć Barcelonę, a ciągle słyszymy o tym, jak to w Hiszpanii kradną, więc przygotowujemy antykradzieżowe plecaki i saszetki. Dwoje wariatów. Znając mnie, to będę mieć oczy naokoło głowy i w każdym podejrzanie spoglądającym człowieku będę widzieć złodzieja. Panikara jestem i nic nie poradzę. Ale co z kimś rozmawiam, kto wrócił z Hiszpanii albo z Włoch, to okradziony. Jak się więc nie stresować? W ogóle głupie to, że zamiast cieszyć się wyjazdem, człowiek kombinuje, co tu zrobić, by wrócić z dobytkiem (przynajmniej z dowodem osobistym).

Był ktoś z Was w Barcelonie? Macie jakieś złote rady? O czym powinniśmy pamiętać?

Niestety będziemy tam krótko, więc nie da się zobaczyć wszystkiego, co polecają przewodniki, ale u mnie na pierwszym miejscu listy jest architektura Gaudiego. Musowo! A reszta, to jak wystarczy czasu i kasy. Bo z kasą to wiadomo jak jest. Czasami mam wrażenie, że wykonana jest z lodu. Też tak macie?

6 myśli na “Jak się przygotować do podróży?”

  1. Nie jest tak źle w Barcelonie, oczywiście trzeba uważać ale mieszkam w bcn od 10 lat i nie zostalam okradziona. Pozdrawiam

  2. Kasiorke rozłozyc w kilku miejscach, dokumenty na szyi pod bluzka. Oglądnac jak najwięcej, posmakowac jak najwięcej. Cieszyc sie wolnoscia!!!

  3. W Barcelonie byłam 7 lat temu, od tamtej pory często jeszcze we Włoszech, nigdy nas nie okradziono. A saszetek nigdy nie nosiliśmy, o antykradzieżowych plecakach nawet nie wiedziałam, że istnieją;) Owszem trzeba uważać i np. nie dawać się zagadywać babuszkom z kwiatkami albo innym wróżącym z rąk, ale normalna ostrożność wystarczy. NIe dajcie się zwariować, o Warszawie też mówią, że tam kradną.
    W Barcelonie bardzo nam się podobało na Tribidado, piękny widok na cale miasto. DO parku Gaudiego nie dotarliśmy, ale na pewno też warto zobaczyć. Zresztą, tam chyba po prostu wystarczy “być”.
    Udanej podróży!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *