Zrób to sam

Dzisiaj pochwalę się Wam efektami mojego malowania. Muszę przyznać, że mam ogromną satysfakcję, że dałam radę wyremontować prawie sama całe mieszkanie. W zasadzie tylko przez dwa dni miałam pomocnika w postaci mojej koleżanki (też niefachowca). Narobiłam się jak dziki osioł, ale warto było. Mieszkanie jest odświeżone. Może nie wszystko wyszło tak, jakbym chciała, ale myślę, że rodzice są zadowoleni.

Wiele osób mnie pytało, dlaczego po prostu nie wzięłam ekipy remontowej. Odpowiedź jest niezwykle prosta: kasa. Tata miał co nieco odłożone na remont, ale lepiej było przeznaczyć pieniądze z malowania na nowy wypoczynek. 15 zł za metr malowania ścian to wcale nie jest mało, więc tym bardziej cieszę się, że zaoszczędziłam sporo pieniędzy. Za to faktycznie kupiliśmy ładny narożnik.

Z dumą więc pokazuję Wam efekty mojej pracy:

– kuchnia (ściany były zielone, może nie za bardzo widać, ale teraz są beżowe, a szafki tak wypucowane, że lekko zmieniły odcień):

  • dzienny pokój był bordowy, jest jaśniutki (przy nim pomagała mi koleżanka Żanetka)
  • sypialnia była chyba w najgorszym stanie:

 

 

  • przedpokój:

 

 

Nie zrobiłam tylko zdjęć łazienki, ale tam malowania było niewiele, bo tylko sufit.

Mieszkanie wypucowałam, wysprzątałam, choć może to akurat było syzyfową pracą, bo kurz opadł, nanosiliśmy brudu podczas przenoszenia mebli, więc trzeba to zrobić ponownie, ale chyba mogę odetchnąć.

Dzisiaj jeszcze przyjdzie zamówiona szafa, więc rozpakujemy kartony z ubraniami i będzie dobrze. Mam nadzieję.

24 myśli na “Zrób to sam”

  1. Kawał, na prawdę KAWAŁ solidnej roboty! Jeśli Cię jeszcze nie rozpiera duma, to najwyższy czas zacząć 😉

  2. witam
    mieszkanie zmieniło się bardzo jasne kolory maja duży wpływ na samopoczucie każdego a w przypadku rodziców dobry wybór mieszkanie zrobiło się jasne i przytulne.
    Gratuluję , że podjęła Pani taką decyzje my z mężem też wszelakie remonty w domu robimy we własnym zakresie i choć się jest mega zmęczonym ale za to jest wielka satysfakcja,
    jeszcze raz gratuluję , życzę dużo sił i dużo życzliwych ludzi wokół Pani rodziny

    1. Dziękuję pięknie. A jasne kolory faktycznie powiększyły przestrzeń. Lubię jak jest jasno, mam nadzieję, że to też będzie miało dobry wpływ na samopoczucie mamy. 🙂

  3. Pięknie wyszło. Wyobrażam sobie jak się napracowałaś. Ale warto było,i jaka satysfakcja. Jest czysto i Rodzicom na pewno się spodoba.
    Brawo. ♥️

  4. Mistrzostwo Aniu 🙂 Taka praca daje wiele satysfakcji.Wiem,bo sama też zawsze sama,tzn.z mężem odnawiamy nasze gniazdko.Brawo Wy :))))

  5. Aniu , czego się nie zrobi dla Najbliższych … zrobi się wszystko , chociaż czlowiek na twarz pada, to kończy .Mam tak samo .Gratulacje .Też dwa miesiące temu malowałam , gipsowałam, zacierałam.Efekt tym większy, że mój.Rozumiem całkowicie Twą pracę.

  6. Aniu – normalnie jak kadry z programu “Nasz nowy dom” !!! Tyle że tam jest cała ekipa i to męska a tu jedna chuda Kura domowa – wielki szacun KOBIETO!!!
    No i wielkie dziękuje dla Żanetki!

  7. Ciekaw jestem ile “w Polsce” kosztuje takie mieszkanie ?
    Też jestem w podobnym temacie i dlatego na moim blogu są takie zaniedbania, bo nie mam głowy na zajmowanie się hobby.
    pozdrawiam

    1. Dużo zależy od miasta. U nas są bardzo drogie. Porównywałam ceny z sąsiednim miastem i u nas to jakiś kosmos jest, ale to podobno przez to, że przez wiele lat nic się nie budowało albo bardzo mało i przez to na rynku wtórnym jest niewiele mieszkań. Bo na przykład w mieście moich rodziców obniżyłam mocno cenę za ich mieszkanie i nie mogę sprzedać, bo tam akurat dużo takich ofert.

      1. Co to znaczy bardzo drogie ?
        W Warszawie 7000/m2 np. kawalerki (nowej – stan deweloperski czy używanej ) to raczej umiarkowana cena . 6000/m2 nie wiem czy realna (może Białołęka) zaś w górę to praktycznie ograniczeń nie ma (11000/m2 i więcej)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *