Lecę do Kanady

Jajo dało mi zielone światło na podzielenie się z Wami pewną wiadomością. Miałam ochotę zrobić to już dawno, ale zawsze takie rzeczy uzgadniam z Jajem.

Prowadzę ten blog od 2012 roku. Jajo miało wtedy szesnaście lat. Teraz dwadzieścia dwa i pół. Zestarzało się to moje Jajeczko. I nawet trudno nazywać tę moją córę Jajem, bo przecież dorosła kobieta, ale ksywka taka fajna, że żadna z nas z niej pewnie nie zrezygnuje jeszcze długo. Przecież stare Jajo też może być. Kto komu zabroni?

I muszę Wam w sekrecie napisać, że Jajo od jakiegoś czasu zaręczone. Łezka mi się zakręciła w oku jak nic. Co prawda oblubieniec nie padł na kolana przede mną, by prosić o rękę Jaja, ale zabrał Jajo nad ocean. Pokazał wschód słońca, a potem zapierścionkował. I tak ci to moje Jajo ma narzeczonego. A w sierpniu lecą sobie do Kanady. Tak im dobrze. W domu nic innego nie słyszę, tylko: „Lecę do Kanady, lecę do Kanady”. I cieszy się, i podskakuje. Ciągle dowiaduję się czegoś nowego o Toronto. Już chyba zaczynam myśleć, że to raj na Ziemi. A dialogi wyglądają mniej więcej tak:

– Co robimy dziś na obiad? – pytam.

– A wiesz, że w Toronto mieszka około stu pięćdziesięciu grup etnicznych?

– Może pójdziemy do kina? – pytam znów.

– To odłóż tę kasę na bilety do kina i kup mi dolary kanadyjskie. Będzie z dwadzieścia…

– Masz coś do prania? – pytam zawzięcie.

– Chyba pójdziemy na mecz hokeja. Być w Kanadzie i hokeja nie zobaczyć?

– Kupisz coś matce w tej Kanadzie? – pytam dalej.

– To może zróbmy te pieczone ziemniaczki na obiad…

Tak więc dopóki nie nastanie dzień wylotu do Kanady, komunikacja będzie lekko utrudniona. No, ale powiem Wam, że cieszę się, jak patrzę na takie szczęśliwe i podskakujące Jajo. I trzymam za młodych kciuki, bo fajny zięć nam się szykuje.

25 thoughts on “Lecę do Kanady”

  1. Ojej, Kanada! Super! Ja i moj narzeczony tez lecimy, ale we wrzesniu. I praktycznie tez ze mna nie da sie o niczym innym pogadac, tak sie nie moge doczekac 🙂

  2. No i z jaja powstał piękny, kolorowy, zakochany ptak.
    ( tu poleciałam Kosińskim 😁)
    Niech lata wysoko… I czasem zajrzy do kury.

  3. Wiem, wiem. U Kosińskiego był malowany ptak……
    Czasem i kura poleci, może niedaleko, ale wysoko. Sama widziałam 😉

  4. Też bym podskakiwała z radości. Podróż do Kanady to marzenie. Podobno Kanadyjczycy są bardzo mili, a widoki zapierające dech w piersiach.

  5. Zaręczyny romantyczne czyli narzeczony fajny no i pomysł z Kanadą tez super! Udanej podróży! My lecimy we wrzesniu – jak wszystko dobrze pójdzie✊

  6. Tak sobię myślę ..moja córka dopiero co przedszkole , teraz lat 14 A za chwilę też do Kanady poleci .Kiedy ten czas mija ? Jaju życzę co najlepsze w tym cudnym czasie 😀

  7. Oj, i ja stara matka kwoka we wrześniu polecę do Toronto❤W październiku doczekam się wyczekiwanego od 14 lat Wnusia❤❤❤Byłam w Kanadzie u dzieci kilka razy i za każdym razem coś nowego mnie zachwyca.
    Dla młodzieży samych pięknych chwil w życiu i pięknych wrażeń 😍😍

  8. Gratuluję 😉 Kurczę, tak sobie myślę, że ja chyba nie przeżyję, gdy ten dzień u nas nadejdzie, że mój syn się wyprowadzi. Już mi się łezka w oku kręci na samą myśl, a przecież ma dopiero 3 latka 😉 Tak, ale niedawno był małą kruszynką, która w pieluchy robiła i mleko z butli ciągła. Kiedy ktoś mi mówi, jaki ten mój syn już duży, jak urósł, to odpowiadam, że za chwilę będę musiała siwych włosów szukać, zanim inni je dostrzegą. I tak szukam czasem, ale na szczęście jeszcze nic nie zauważyłam. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego dla Was.

    1. Szybko zleci, zobaczysz. Zanim się obejrzysz, będzie maturę zdawał. Sama nie wiem, kiedy to tak zleciało. 🙂

  9. SUPER!!! 😀 Gratki 😀 i niech Jaju życie będzie cudowne 😀
    I niech Mamie przywiezie beczkę syropu klonowego!!! 😀 😛 na słodkie życie 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *