Czy rozpiera Was duma?

Nikt nie ma patentu na wychowanie dziecka i nikt takiego nigdy nie dostanie. Jeżeli jesteście rodzicami, to wiecie, jakie to trudne. Człowiek popełnia masę błędów. I to, co działa na jedno dziecko, nie działa na inne. Moje Jajo skończyło miesiąc temu dwadzieścia dwa lata. Różnie bywało, ale nigdy w sumie nie miałam poważniejszych problemów wychowawczych. Ot, po prostu Jajo zawsze było jakoś nad swój wiek rozsądne i chętnie ze mną dyskutowało. Pamiętam, że nie było szans powiedzieć, gdy coś chciało „Nie, bo nie”. Padało wtedy pytanie, czy mam jakieś argumenty przeciw. I musiałam się gimnastykować. Nie mogłam przecież zostawić dziecka bez wyjaśnienia swojego stanowiska.

A Jajo było specjalistką od kontrargumentów, więc taka rozmowa zawsze trwała dość długo i kończyła się kompromisem. I przyznam, że nigdy się na Jaju nie zawiodłam. Jak obiecało, że będzie o tej i o tej godzinie, to było.

Kiedyś jedna z moich koleżanek powiedziała fajną rzecz:

− Jajo ma starą duszę.

Coś w tym musi być…

Teraz Jajo studiuje sobie pilnie (czasami mniej pilnie) we Wrocławiu. Ma chłopaka. Planuje swoje życie. Za dużo zdradzać oczywiście nie mogę, bo by mi Jajo zrobiło z tyłka jesień średniowiecza, ale napiszę Wam, że jestem bardzo dumną mamą. Fajnie patrzeć na efekt swoich wychowawczych działań (czasami nieudolnych) i móc cieszyć się z efektów. Chyba dałam światu mądrą kobietę. Zresztą, co ja mówię, że chyba. Jest mądra, wrażliwa i otwarta na świat. A ja jestem cholernie dumna. I tak mnie ta duma rozsadza, że musiałam Wam o niej napisać.  A Wy jesteście dumni ze swoich pociech? Mówicie im to?

29 thoughts on “Czy rozpiera Was duma?”

  1. Świetny wpis. Taka trochę oda do Jaja 😉 Ale widać przez to jak bardzo rozpiera Twoja duma. Gratuluję!
    No właśnie, rozpiera nas duma ale czy o tym mówimy? Muszę dziś to powiedzieć, bo chyba nie mówiłem zbyt często. Czas to poprawić.
    Dziękuję.

    1. Trzeba to naszym dzieciom mówić od czasu do czasu. Niech wiedzą, jacy z nas szczęściarze, że mamy takie dzieci. 🙂

    2. Ale czy tylko dzieciom powinniśmy mówić o tym? A kiedy powiedzieliśmy partnerom kocham Cię, ciesze sie, że jesteś ze mną?
      Mnie sie bardzo podoba jak moja koleżanka na do widzenia mówi partnerowi – miłego dnia, kocham Cię.

      1. A pewnie, że nie tylko dzieciom. Mój mąż mówi mi, że jest ze mnie dumny, a ja jemu też to mówię. Trzeba się wspierać dobrym słowem. 🙂

      1. No co my Ci poradzimy że na 22 letnie Jajo nie wyglądasz? A pomyśl, że niektóre kobitki w twoim wieku juz wnuki mają – na babcie to juz absolutnie nie masz wyglądu!!!

  2. Jako 24-letnia kobieta tylko dwa w życiu usłyszałam, że ktoś jest ze mnie dumny, a szkoda, bo dao mi to wtedy kopa. Teraz tez by się przydał…

    Rodzice, mówcie to swoim dzieciom, naprawdę potrafi to dodać skrzydeł i poprawić samoocenę 😉

    1. Też uważam, że trzeba to mówić, dorosłym dzieciom też. Ostatnio na ten temat rozmawiałam z moim tatą, który bardzo lubi mnie krytykować. Nie wytrzymałam, rozpłakałam się w słuchawkę i powiedziałam, co myślę. To było oczyszczające. 🙂

  3. Trafiłaś z tym wpisem akurat na mój dzień zwątpienia 🙁 Dumna jestem oczywiście. I chciałabym z takim przekonaniem móc powiedzieć kiedyś, że dałam światu mądrego, wrażliwego człowieka. No ale nie dziś, bo dziś słabo z wiara we własne działania

    1. Wiem, jak jest. Też czasami wiara opadała, ale następnego dnia jakby budziła się od nowa. 🙂 Będzie dobrze!

  4. Zdecydowanie jestem dumna z moich dzieci i mówię im to za każdym razem, kiedy coś osiągną, nawet jeśli jest to “małe” zwycięstwo. Przyznaję jednak, że na razie, szczególnie z moją córką, przeważają trudne chwile. Ma silną osobowość, magiczny wiek 13 lat z małym kawałkiem i (jak jej się wydaje) patent na wszystko i mądrość życiową conajmniej jak 90ciolatek. Z niepokojem myślę, o kolejnych latach… Ale damy radę, razem. 🙂

  5. Masz racje, dzieciom trzeba mowic jak dumni z nich jestesmy.Trzeba to mowic zawsze, niezaleznie ile lat maja.A zobaczysz jaka dumna bedziesz kiedys z wnukow!To dopiero jest duma!!

  6. Witaj
    Moje “dziecko” skończy takie same 22 lata na początku czerwca.
    Studiuje grafikę na 2 roku ASP i chyba idzie jej dobrze. A co do dumy, to jest średnio. Nie tyle z uwagi na wyniki w nauce (bo te są dobre), co ze względu na zachowanie (zwłaszcza wobec nas) . Nie wiem z czego to wynika, ale dzieci generalnie chyba lepiej się “chowają” na prowincji (czy to tej dalekiej, czy nawet tej bliskiej). Te urodzone i wychowane w metropoliach (takich jak choćby Warszawa) mają dość wygórowane wymagania.
    pozdrawiam

  7. Jestem bardzo, bardzo dumna ze swojej Młodej. Za chwilę kończy sześć lat, ale już na dzień dzisiejszy wiem, że sobie w życiu poradzi 😉 Wspieram ją i będę wspierać zawsze ( czasami jest za “mądra” i matce języka w gębie brakuje:) ). Ostatnio upominała się o rodzeństwo- Mamo urodzisz mi rodzeństwo?
    – Może kiedyś?
    -No weź nie chciałabyś małego czorcika? 😉

  8. Pewnie, że trzeba mówić, już od najmłodszych lat. Każdy, nawet najmniejszy sukces naszych dzieci, to także nasz sukces. Duma rodzica to najlepszy sposób na wychowanie człowieka, który zna swoją wartość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *