Zabiła pasierbicę i upozorowała gwałt

Kojarzycie sprawę Rity Gorgonowej? To jeden z najgłośniejszych procesów sprzed wojny. Na pewno budzi zainteresowanie. Wyobraźnia działa. Gorgonowa nigdy nie przyznała się do zbrodni. Być może to nie ona dokonała morderstwa. Kto wie? Działanie opinii publicznej było wówczas tak silne, że nie wiadomo, czy faktycznie zasłużyła na karę.

Zgodnie z tym, co podają źródła, Gorgonowa zabiła nastoletnią córkę swojego konkubenta poprzez uderzenie dżaganem w głowę. Ponadto upozorowała gwałt. Ciało zostało zdeflorowane. Obrażeń narządów rozrodczych dokonano jednak za pomocą palców. Przerażające.

Skąd u mnie zainteresowanie tą sprawą? Byłam w sobotę na spotkaniu autorskim z Cezarym Łazarewiczem i przyznam, że pobudził moją ciekawość. Kupiłam sobie jego książkę „Koronkowa robota” i mam zamiar oddać się czytaniu. Sprawa jest ciekawa, tym bardziej że kilka lat temu jedna z córek (chyba razem z wnuczką) wynajęła adwokata, by sprawę wznowić i oczyścić Ritę z zarzutów, zrehabilitować pośmiertnie. Podejrzewam, że taka sprawa może ciążyć i wcale się nie dziwię rodzinie, że chce wreszcie wygrzebać ją z dna duszy.

Czytaliście może książkę? A może oglądaliście film z lat siedemdziesiątych o Gorgonowej? Mam zamiar go zobaczyć, bo w sumie nie pamiętam, czy kiedyś widziałam. Chciałabym na pewno go obejrzeć w kontekście tego, co mówił Łazarewicz.

A tak nawiasem mówiąc, uwielbiam spotkania z autorami. Łazarewicza słuchałam z przyjemnością. Godzinę później poszliśmy na spotkanie z Grzebałkowską i też wyszliśmy pod ogromnym wrażeniem. Opowiadała o swojej najnowszej książce (ukaże się w maju) o Komedzie. Czytałam kiedyś książkę Tomasza Lacha „Trzej przyjaciele” – między innymi o Komedzie i Hłasce. Poruszająca historia. Nie wiem, czy wiecie, ale Hłasko miał swój udział w śmierci wybitnego kompozytora. Oczywiście nie zrobił mu krzywdy celowo, tu zadziałał przypadek. Niestety nieszczęśliwy.

Polecam spotkania z autorami!

 

PS  A ja dzisiaj spotykam się z czytelnikami w Kęsowie, a we wtorek w Kamieniu Krajeńskim. Zapraszam.

18 myśli na “Zabiła pasierbicę i upozorowała gwałt”

  1. O sprawie Gorgonowej i (kilku innych) dużo czytała) i przyznam, że nieodmiennie mnie fascynuje. Władza opinii publicznej bywa nie do przecenienia, ale… w takich sprawach nie powinna jednak wpływać na wyroki sądu, a wpływała. Do teraz jakoś wpływa… Mówię tu bardziej o USA, bo tam opinia publiczna może, choć nie powinna w zasadzie, wpływać na ławę przysięgłych.
    Po książkę Łazarewicza na pewno sięgnę, bo temat niesamowicie nośny i ciekawią mnie ustalenia, ale czy po latach da się w ogóle odkryć coś nowego?
    Czytaj szybko i opisz wrażenia 🙂

    1. No właśnie, po latach pewnie trudno coś ustalić. Szkoda, że nie zachowało się futro Gorgonowej, bo można by zbadać krew. Dzisiejsze badania są z pewnością dokładniejsze.

  2. Nie, nigdy o tej sprawie nie słyszałam, z takich starych kryminalnych historii to kojarzę tylko wampira z Bytomia, a to dlatego, że mamy rodzinną historię związaną z tą postacią – w tamtym czasie, jedna z sąsiadek moich dziadków posądziła mojego dziadka o bycie rzeczonym wampirem, bo wracał nocami do domu. Dziadek był śpiewakiem operowym, więc po przedstawieniach, które były wieczorami, zanim jeszcze zmył charakteryzację, przebrał się i tak dalej, robiła się noc 😉

  3. Myślałam, że kupiłam Łazarewicza (miałam w koszyku), ale jak się okazało po otwarciu paczki, wybrałam Grynberga i Kopińską. 🙂 Tak więc zakup i lektura jeszcze przede mną, ale na pewno sięgnę w najbliższym czasie, bo książka o Przemyku mnie zachwyciła. Świetnie napisana.

    1. Też kupiłam Kopińską. 🙂 A Grynberga niedawno “Rejwach” czytałam, więc widzę, że idziemy w podobne klimaty. 🙂

      1. “Rejwach” cudny. Teraz połknęłam “Oskarżam Auschwitz” i zabrałam się za “Z nienawiści do kobiet”. Jak zwykle u Kopińskiej – mocno, bez znieczulenia.

  4. Świetna kreacja Ewy Dałkowskiej jako Gorgonowej w filmie z lat 70-tych – widziałam go wieki temu, ale nadal ta sprawa jest dla mnie bardzo ciekawa…. Chciałabym, aby nastąpiło rozwiązanie zbrodniczej zagadki…

      1. Ja oglądałam ten film bardzo dawno temu i do tej pory pozostały wątpliwości czy na pewno była winna?
        Zdaje sie że nieźle był zrobiony skoro nadal pewne sceny pamiętam

  5. Komeda Hłasko….to przeczytam…..Krzyśka śmierć, wracali z imprezy, wsatwieni, a Marek….
    Lubię Marka a komenda, zdolniacha, kóry za szybko odszedł, a może czasami warto szybciej odejśc? :P:D
    o Ricie nie słyszalam, przerażające.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *