Morderstwo w afekcie? Czemu nie?

Morderstwo w afekcie? Czemu nie?

Wiem, wiem, wiem… Zaniedbuję to miejsce tak potwornie, że wstyd. Wstyd nawet za każdym razem łajać się publicznie. Ale przyznam szczerze, że po COVIDzie wciąż miałam problemy ze zdrowiem. Od czwartku biorę antybiotyk i kilka innych leków. Na szczęście lekarz z diagnozą i lekarstwami trafił w punkt, bo już po dwóch tabletkach antybiotyku poczułam znacznąWięcej oMorderstwo w afekcie? Czemu nie?[…]

To się porobiło

To się porobiło

Bardzo trudno zabrać mi się za cokolwiek. Po chorobie miałam tak wyjałowiony organizm (przynajmniej tak czułam), że od razu kupiłam tran, witaminy i mikroelementy, by postawić się na nogi. Paskudny ten wirus. W sobotę pierwszy raz od czasu chorowania wybraliśmy się ze Sławkiem na spacer nad morze. Przeszliśmy w sumie niewiele, bo jakieś pięć kilometrów,Więcej oTo się porobiło[…]