Maseczki na nos na noc!

Maseczki na nos na noc!

Nie rozumiem narzekania, że trzeba nosić maseczki. Że niby niewygodnie, że ciśnie, że dusi, że… A nasza seniorka słucha w TVP, że trzeba nosić, więc nosi. Wzór obowiązkowości. A że nie wychodzi z domu, to nic nie szkodzi. Mus to mus. Jakiś czas temu zaczęła wsuwać na dłonie rękawiczki. Tłumaczyłam jej, że w domu nieWięcej oMaseczki na nos na noc![…]

Ślepy rowerzysta

Ślepy rowerzysta

Wyjechał wczoraj człowiek rowerem w miasto i o mało nie przypłacił tego połamanymi kulasami. Zawsze to bezpieczniej niż pieszo, bo człek pomyka szybciej niż wirus, więc żadna zaraza go nie dogoni (tak przynajmniej sobie ten człek naiwnie w swej głowie układa). Bezpieczniej niż autobusem, gdzie wszelkie wirusy mają nieustanną imprezkę. A na rowerze, wiadomo, wiatrWięcej oŚlepy rowerzysta[…]

Telewizja nas podgląda

Telewizja nas podgląda

Niestety chyba u mojej babci zaczyna się demencja. Strach więc pomyśleć o tym, co nas czeka. Póki co bywa śmiesznie, bo seniorka zadaje nam sporo ciekawych pytań. – Czy ja, kiedy oglądam telewizję, to oni mnie widzą? Bo ja nie wiem, czy mogę się przebierać, kiedy mam włączony telewizor. – Nie, nie widzą cię. MożeszWięcej oTelewizja nas podgląda[…]

Plucie jadem

Plucie jadem

Właśnie przeczytałam artykuł, w którym lekarze wypowiadali się, jak są traktowani przez sąsiadów. Smutne to, bo niedawno wszyscy oklaskiwaliśmy pracowników służby zdrowia. A teraz boimy się, że roznoszą zarazę, każemy wynosić się z bloków, nie chcemy, by jechali z nami tym samym autobusem itp. Przyznam, że mnie to zszokowało. Kim my jesteśmy? Mam wrażenie, żeWięcej oPlucie jadem[…]

Dobry dzień pełnym zdaniem

Dobry dzień pełnym zdaniem

Udało się przetrwać święta, więc teraz jeszcze tylko kilka (?) tygodni do końca kwarantanny. Drobiażdżek (ironia  będąca wynikiem kryzysu cierpliwości). Dla mnie najlepszy sposób, by nie myśleć o tym, co na zewnątrz, to pisanie. Wtedy jestem niczym demiurg, tworzę własne światy, na nich się skupiam i realnego świata nie ma. Inaczej chyba bym zwariowała. AWięcej oDobry dzień pełnym zdaniem[…]

Takie rzeczy…

Takie rzeczy…

Znów milczenie przez ostatnie dni. Nie miałam siły. Mama wyszła ze szpitala z panem P. Oprócz więc Alzheimera mamy Parkinsona. Niestety widać, jak mama znika. Komunikacja na poziomie zerowym, słabo chodzi. A ze szpitala wyszła wychudzona i zabiedzona. Teraz chyba próbuje nadrobić, bo ma apetyt. Wszystko jej smakuje. Aż miło popatrzeć, jak zajada zupki iWięcej oTakie rzeczy…[…]

Trudna sytuacja

Trudna sytuacja

Kochani! Będzie kilka dni przerwy. Mama we wtorek trafiła do szpitala z podejrzeniem udaru. Trudny czas dla nas i niestety nie mam głowy do niczego. Trzymajcie kciuki, by wszystko jakoś się ułożyło. To, że nie będzie dobrze, wszyscy wiemy, ale niech chociaż będzie tak, żebyśmy dali radę to dźwignąć. Nie możemy mamy odwiedzać ze względuWięcej oTrudna sytuacja[…]