Listy nadchodzą!

Listy nadchodzą!

Nawaliłam w poniedziałek. Wiem, ale kiedy się zorientowałam, że jest początek tygodnia, był już wtorek. Tak mi jakoś czas popędził po urlopie. Oczywiście odpoczęłam. Sławek nieźle wszystko zaplanował i ogarnął logistycznie, bo ja nie miałam do tego głowy. Przejechaliśmy więc około 200 km na rowerach, pomoczyliśmy się w basenie, a potem zmieniliśmy miejscówkę na ChełmnoWięcej oListy nadchodzą![…]