Żelazny szop pracz z nożem w dłoni

Żelazny szop pracz z nożem w dłoni

Czy staruszkom można wierzyć? Oto jest pytanie! Wczoraj ubierałam się do wyjścia, bo miałam w planie jechać z Jajem na zakupy. Takie zwyczajne związane z rozpoczęciem jesieni i roku akademickiego: kurtka, buty, jakiś sweterek. Nagle słyszę, że coś skrobie u seniorki w pokoju. Zaglądam i widzę: Babcia stoi nad deską do prasowania. W jednej dłoniWięcej oŻelazny szop pracz z nożem w dłoni[…]

Jajo mnie wkręciło

Jajo mnie wkręciło

Nie uwierzycie, co u mnie przydarzyło się w weekend. Moje osobiste Jajo stwierdziło, że przydałby mi się kanał na YouTube. Mnie?! Kanał jakiś? Jedyny kanał to ten, w którym od czasu do czasu siedzę i nie wychylam łepetyny na zewnątrz. A teraz miałabym siedzieć w jakimś kanale z filmikami? No, ale moje Jajo ma darWięcej oJajo mnie wkręciło[…]

Oswajanie tematu

Oswajanie tematu

Tak sobie właśnie siedzę i próbuję coś skrobnąć. Rodzice odjechali, w domu nastała mała stabilizacja. Sławek skoczył na rower, ja dogorywam na łóżku, bo mam wrażenie, że przeorałam pole. Myślę oczywiście o mojej mamie, która pewnie nic z tego tygodnia nie zapamięta. Być może już nie wie, że gdziekolwiek była. Straszna choroba. STRASZNA! Jak patrzęWięcej oOswajanie tematu[…]

Postawić na szczęście – taki jest plan Agaty

Postawić na szczęście – taki jest plan Agaty

Dzisiaj będzie krótko. Przyjechali moi rodzice. Czeka nas wizyta z mamą u lekarza, więc rozumiecie, jak jest. Dużo emocji. Istna sinusoida, bo wczoraj ruszyła przedsprzedaż mojej najnowszej książki (na stronie Empiku) wydanej nakładem wydawnictwa Edipresse Książki. Przedstawiam więc moje najnowsze “dzieło”: “Postawić na szczęście” – pierwsza część dylogii pt.: “Plan Agaty” (druga ukaże się wiosną).Więcej oPostawić na szczęście – taki jest plan Agaty[…]

Jak mała Anusia szła do szkoły…

Jak mała Anusia szła do szkoły…

I koniec wakacji. Jesień czai się za progiem. Uczniowie, nauczyciele i rodzice przez najbliższe dziesięć miesięcy będą mieć wesoło. Pamiętacie w ogóle swój pierwszy dzień w szkole? Albo może tę noc poprzedzającą pierwszy dzień nauki? Ja pamiętam. Rodzice kupili mi tornister. Do dziś mam w pamięci, jak wyglądał, bo był ze sztywnej skóry. (Niestety nieWięcej oJak mała Anusia szła do szkoły…[…]