Poskramiacz maszyn

Poskramiacz maszyn

W sobotę wyruszyliśmy ze Sławkiem na małą przejażdżkę rowerową. Jechaliśmy akurat prostą trasą, bo praktycznie nie zjeżdżaliśmy ze ścieżki rowerowej. I jedna rzecz nas rozśmieszyła. Dawno nikt nas tak nie rozbawił. A sytuacja wyglądała mniej więcej tak: Jedziemy, jedziemy, wiatr oczywiście we włosach (albo w kaskach). Dojeżdżamy do skrzyżowania, na którym mamy pierwszeństwo, ale wjeżdżamyWięcej oPoskramiacz maszyn[…]

Puerezento

Puerezento

Lubicie książki Joanny Bator? Ja mam do autorki duży sentyment, bo recenzją jej powieści „Ciemno prawie noc” zdobyłam kiedyś tytuł „Obywatelskiego dziennikarza roku” (w kategorii recenzje). Nie pamiętam dokładnie kiedy to było, ale za to mam ciągle w pamięci wrażenia z lektury. Potem próbowałam czytać inne powieści Bator, jednak już żadna mnie tak nie poruszyła.Więcej oPuerezento[…]

Zapraszam na spotkanie

Zapraszam na spotkanie

Już pewnie kiedyś pisałam, że przyjaźnię się z Anitą Scharmach – pisarką mieszkającą w Gdyni. A dziś wspominam o tym, ponieważ w najbliższy piątek będę miała zaszczyt poprowadzić jej spotkanie autorskie. To będzie pierwsze nasze wspólne wystąpienie. Co prawda ja będę tylko osobą prowadzącą, ale bardzo się cieszę. I nie mogę się doczekać, bo AnitaWięcej oZapraszam na spotkanie[…]

Kim jesteś?

Kim jesteś?

Melduję, że wróciłam. Przyjechałam do domu cała fizycznie, ale zdruzgotana psychicznie. Niestety z mamą coraz gorzej. Jest jak mała dziewczynka. Śmieje się i cieszy, gdy dostanie kawałek arbuza albo lody. Tuli się cały czas. To chyba najprzyjemniejsza część tego chorowania. Jednak gdy wieczorami pytała, kim jestem, bolało. Jak cholera. Cierpliwie tłumaczyłam, że jej córką. WtedyWięcej oKim jesteś?[…]

Nietypowo

Nietypowo

Dziś nietypowo post w sobotni wieczór. Jutro wyjeżdżam do rodziców. Muszę pomóc trochę tacie, więc wybaczcie, ale nie będzie mnie prawie cały tydzień. Następny post dopiero w najbliższy piątek. Mam nadzieję, że będzie Wam brakowało wieści ode mnie, ale nadrobię po powrocie. Życzę wspaniałego tygodnia. Pozdrawiam i przesyłam uściski. Odpalam miotłę i lecę!

Cwaniak ma moc

Cwaniak ma moc

Ostatnio wpadł mi w oko tekst o tym, jak polski ksiądz dokonał egzorcyzmów na wegetariance, członkini Hare Krishna, Amnesty International, Greenpeace. Wiadomo, że wegetarianizm może opętać człowieka. Nawet uśmiechnęłam się pod nosem, bo kilka lat temu też byłam wegetarianką, ale po jakimś czasie się nawróciłam, więc złe duchy mnie opuściły. Co prawda jem jarmuż iWięcej oCwaniak ma moc[…]