Potargowe emocje

Potargowe emocje

Wróciłam z Warszawy. Było tyle emocji, że nie jestem w stanie ich wszystkich opisać. Muszę ochłonąć, więc dzisiaj jestem tylko po to, by dać znak, że żyję. Było mnóstwo spotkań. Z autorami, wydawcami, blogerami i czytelnikami. Sławek w tym roku zaszalał, bo to on głównie kupował książki i zbierał autografy. Ważne, że też jest zadowolony.Więcej oPotargowe emocje[…]