Łóżko, pot i otarcie

Łóżko, pot i otarcie

To był gorący weekend. Spędziliśmy go w łóżku. Szał ciał, pot lał się strumieniami. Zafundowaliśmy sobie piękny trójkącik: ja, Sławek i wirus. No, od czasu do czasu dołączał do nas jeszcze Nutuś. Ostatnio tak nas rozłożyło rok temu. Teraz mieliśmy zabezpieczenie w sokach przygotowanych latem, ale i tak nieźle nas sponiewierało. A dzisiaj mam spotkanieWięcej oŁóżko, pot i otarcie[…]