Robimy, co możemy

Robimy, co możemy

Wróciłam. To był bardzo intensywny tydzień. W piątek, kiedy wsiadłam do pociągu, miałam w planie popisać, bo terminy gonią, a ja przez te ostatnie dni nic nie popracowałam. Plan był dobry. Nawet bardzo dobry. Można nawet posądzić mnie o „geniusiostwo” (jak to mówi moja koleżanka). Gorzej było z wykonaniem. Zapisałam jedno zdanie. Potem w mózguWięcej oRobimy, co możemy[…]