Czasami trzeba zaszaleć

Czasami trzeba zaszaleć

Piszę ten post z Nutusiem wpychającym mi się na kolana i poganiającym, by go głaskać. Stęsknił się. Oczywiście też zademonstrował swoje wkurzenie. Podobno kiedy wyjechaliśmy do Siedlec, Nutuś zrobił rozpierduchę w naszej sypialni. Posprzątał mi na toaletce. Sami więc rozumiecie, kota trza miziać. W dodatku bez przerw i bardzo intensywnie.     Ale nie tylko NutuśWięcej oCzasami trzeba zaszaleć[…]