Pierwszy raz z pitami

Pierwszy raz z pitami

Pamiętacie swój pierwszy raz z… urzędem skarbowym? Ja pamiętam swoje pierwsze rozliczenie. Studentką wtedy byłam, pracowałam w szczecińskim czasopiśmie i musiałam rozliczyć przychód. To były niezapomniane wrażenia, bo oczywiście pomyliłam się i wezwano mnie, by wyjaśnić sprawę. A to był czas, kiedy chyba urzędnicy skarbówki mieli nagły przypływ sodówki i poczuli, że mają nieograniczoną władzę.Więcej oPierwszy raz z pitami[…]