Solenizantka, jubilatka

Solenizantka, jubilatka

Dzisiejszy post miał być bardzo zabawny, a inteligentny dowcip miał z niego tryskać niczym woda wyrzucana z gejzeru w Yellowstone. Tak miało być, ale wczoraj pojechałam na angielski (pierwsze zajęcia w tym roku). Miałam ten zaszczyt podróżować miejską komunikacją. Nawet udało mi się sztachnąć niezłym zapaszkiem wydobywającym się spod pachy pewnego młodziana, który trzymał sięWięcej oSolenizantka, jubilatka[…]