Ach, te katoliki

Ach, te katoliki

Dzisiejszy temat postu sam wczoraj zapukał do moich drzwi. Trochę mnie zaskoczył, bo oderwał od pracy. Terminy gonią, wydawca czeka, więc zawzięcie wklepuję literki. Kiedy siedziałam pogrążona w pracy, zadzwonił dzwonek do drzwi. Popędziłam na złamanie karku. Otwieram. Patrzę, ale widok mam raczej marny. Facet z reklamówką, więc wszystkie lampki zapalają się na czerwono iWięcej oAch, te katoliki[…]