Mężusia mi dziś pokroją

Mężusia mi dziś pokroją

Ogłaszam pospolite ruszenie. Wszystkie kciuki na pokład. Wczoraj „oddałam” Mężusia do szpitala. Do samego końca zachowywał się dzielnie. Nie płakał, nie darł szat, nie histeryzował, nie trzymał się kurczowo klamki, a dzielnie wziął to na klatę. Dzisiaj ma zabieg, więc wsparcie duchowe mu się przyda. Niby nic poważnego, a i tak człowiek się denerwuje. WWięcej oMężusia mi dziś pokroją[…]

Święta kurą i jajcem stoją

Święta kurą i jajcem stoją

Ostatnio dostałam bardzo interesujące zlecenie. Piszę teksty o teatrze. Między innymi piszę recenzje ze spektaklów, na których byłam, więc zadanie przyjemne. Sporo też w związku z tym czytam, by być na bieżąco. I tak przeglądam sobie strony w necie, przeglądam i natrafiam na ciekawy artykuł, którego tytuł już działa na moją wyobraźnię: „Aligator kontra kura”.Więcej oŚwięta kurą i jajcem stoją[…]

Przykurcz, gorąca woda i prawie sfilcowana rozczochrana

Przykurcz, gorąca woda i prawie sfilcowana rozczochrana

Wczoraj doznałam dziwnego odkrycia. Normalnie aż ciary po plecach mi przelazły, a w głowie rozpaliło się na czerwono i tu może chciałoby się zobaczyć czerwone neony w przybytku uciechy, ale nie, to tylko znaki zapytania i syrena alarmowa. Biorę w dłonie ulotkę, by przeczytać, co tam napisane. I wtedy, kurza twarz, okazuje się, że mamWięcej oPrzykurcz, gorąca woda i prawie sfilcowana rozczochrana[…]