Rąbiecie?

Rąbiecie?

Mój Mężuś kupił siekierę. Nie będzie jednak kurobicia. Nie bójcie się. (Taką mam przynajmniej nadzieję.) Od kilku dni prosiłam go, by kupił siekierę. Mamy przecież już kominek. Zamówiliśmy drzewo. To wszystko w mojej łepetynie złożyło się na piękny obrazek. Zima, śniegu po pas, a ja w podkoszulku i czapce uszance z siekierką w dłoni szalejęWięcej oRąbiecie?[…]