Kiedy to czytacie…

Kiedy to czytacie…

Kiedy to czytacie, pewnie siedzę w poczekalni u lekarza. Zaopatrzyłam się w czytnik z kilkoma książkami. Ba! Nawet kupiłam e-book ze „Stulatkiem, który wyskoczył przez okno i znikł”. Nudzić się więc nie będę. Na wszelki wypadek wzięłam też kilka tabletek na uspokojenie, żeby nikomu tam nie przegryźć tętnicy. Dziś ta wiekopomna chwila. Rok temu zarejestrowałamWięcej oKiedy to czytacie…[…]