Głucha i ślepa, czyli dwie blondynki w teatrze

Głucha i ślepa, czyli dwie blondynki w teatrze

W niedzielę byliśmy na przedstawieniu festiwalu teatrów ulicznych. Ostatni spektakl, jaki obejrzeliśmy, wykonali Holendrzy. Siedzimy z Mężusiem. Gęby zadarte mamy, w dodatku lekko rozdziawione i patrzymy z podziwem, bo scenografia fascynująca. Aktorzy nic nie mówią, tylko muzyka i ruch. Za nami siedzą dwie blondynki, które, mamy wrażenie, przez pomyłkę tutaj trafiły, jakby wyciągnięte z jakiegośWięcej oGłucha i ślepa, czyli dwie blondynki w teatrze[…]

Kocham blogowanie

Kocham blogowanie

Wróciłam. Jestem. Melduję się. Zadziało się dużo. Przejechałam pół Polski, dupsko mi w siedzenie wrosło. A jechałam w przedziale ze stadem dzieci. Co prawda, stado liczyło dwóch chłopców (i ich rodziców), ale robili za to tyle hałasu, że spokojnie pułk wojska mogliby zastąpić i na polu walki wroga wykurzyć. Pojechałam we wtorek rano, wróciłam wWięcej oKocham blogowanie[…]

Siedzę

Siedzę

Kiedy to czytacie, znów mnie nie ma. Siedzę. I posiedzę tak jeszcze trochę. Siedzę w pociągu i pomykam do Krakowa w sprawie blogowo-książkowej, o czym pewnie za jakiś czas napiszę. Prawdopodobnie od tego siedzenia jajo znoszę, bo ileż można siedzieć. Choć z drugiej strony powinnam się cieszyć, że nie stoję w korytarzu. Kiedyś przecież człowiekWięcej oSiedzę[…]

Idealna żona, czyli ja

Idealna żona, czyli ja

Nie ma ludzi doskonałych. Chyba. Postanowiłam to jednak sprawdzić. Stwierdziłam, że jeżeli będę powtarzać mojemu Mężusiowi, jak bardzo doskonałą i idealną ma żonę, to w to uwierzy. Przeprowadziłam więc eksperyment prawie naukowy. Jedziemy samochodem, rozmawiamy o związkach. Zainspirował nas do dyskusji jeden z postów blogowych. – Na szczęście ty masz żonę idealną – mówię i patrzę,Więcej oIdealna żona, czyli ja[…]

Kto lubi cyrk?

Kto lubi cyrk?

I znów weekend. W gdańsku trwa festiwal teatrów ulicznych, więc od czasu do czasu pomykamy z Mężusiem. I jak zwykle coś nam się podoba bardziej, a coś mniej, ale impreza kapitalna. Szczegółowe wrażenia opisuję TUTAJ na moim drugim blogu. Teatry uliczne mają sporo wspólnego ze sztuką cyrkową, muszą korzystać z innych narzędzi niż tradycyjny teatr.Więcej oKto lubi cyrk?[…]

Kanar, kanarek i Wyspy Kanaryjskie

Kanar, kanarek i Wyspy Kanaryjskie

Po wysłuchaniu audycji radiowej chce mi się zaśpiewać, parafrazując słowa piosenki Maryli Rodowicz: Wsiąść do autobusu byle jakiego, Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet… Podobno mnóstwo naszych rodaków jeździ na gapę. Za pieniądze, które winni są gapowicze przedsiębiorstwom komunikacji miejskich, prawdopodobnie można by kupić ponad sto nowych autobusów. Nieźle, co? Zastanowiło mnie, czyWięcej oKanar, kanarek i Wyspy Kanaryjskie[…]

Po co kobiecie krągłości?

Po co kobiecie krągłości?

Niech mi ktoś powie, że kobiecie nie są potrzebne krągłości. Są! Bo przecież nic lepiej nie amortyzuje upadku jak zaokrąglony boczek. Wiem, co mówię, wczoraj przeprowadziłam prawie naukowy eksperyment. Z samego rana poszłam do ogródka, żeby oszacować straty po tym, jak ściągano dach. Trawa zdeptana, truskawki zmaltretowane, ale cóż to, przecież jakoś faceci musieli dojśćWięcej oPo co kobiecie krągłości?[…]

Tango milonga

Tango milonga

Mam bardzo pracowity tydzień, więc każde wyjście z domu skracam do minimum. Najlepiej w ogóle bym nie wychodziła, ale czasami mus to mus. Popędziłam po zakupy. Gorąco jak w piekle, więc poszłam w miarę wcześnie, żeby nie uprażyć się w słońcu. Wracałam przez targowisko, więc zakupiłam czereśnie. Trzeba wcinać, bo sezon w pełni, a sąWięcej oTango milonga[…]

Dlaczego piszę?

Dlaczego piszę?

Wiecie, dlaczego piszę ten blog? Bo mam ku*wa talent! ………….… Ale nie dzwońcie po pogotowie. To wynik czytania Janusza Rudnickiego. Radzi początkującym „pisarzom”, że jak ich kto zapyta, dlaczego piszą, to mają odpowiadać: „Bo mam ku*wa talent. A co? Mam go pociąć na kawałki i zamrozić?” No, to już wiecie, dlaczego piszę. Aha, radzi teżWięcej oDlaczego piszę?[…]