Latające Jajo

Latające Jajo

Jajo w sobotę wróciło z Norwegii.  W tę czarną sobotę złych wiadomości… A i powrót Jaja był taki, że o mało na zawał nie zeszłam. Jedziemy na lotnisko, a mgła gęsta jak mleko. Mamy widoczność chyba na 30-40 metrów (oceniam po słupkach). Ponadto skrapla się to cholerstwo i przymarza. Pomykamy autostradą. Nawet był moment, żeWięcej oLatające Jajo[…]