Jak przenieść Jajo do innej wytłaczanki?

Jak przenieść Jajo do innej wytłaczanki?

Każdy, kto ma lub miał w domu nastolatka/nastolatkę, wie, że to trudne zadanie wychowywanie takiego osobnika. No, ale każdy musi przez to przejść. Jak przez ospę. Ostatnio poproszono mnie, abym napisała, jak Jajo zniosło przeprowadzkę w inne miejsce i chyba trochę w inne życie. Bo wyrwanie szesnastolatki z jej środowiska mogłoby się wydawać trudne. PrzecieżWięcej oJak przenieść Jajo do innej wytłaczanki?[…]

O masowaniu i ugniataniu

O masowaniu i ugniataniu

Ostatnio radio znów natchnęło mnie do przemyśleń. Tym razem wysłuchałam teatru radia, nawet nie wiedziałam, że jeszcze istnieje. Niestety nie pamiętam tytułu i autora tekstu, ale podobało mi się bardzo. W zasadzie siedzieliśmy w trójkę z otwartymi gębami i słuchaliśmy. W spektaklu bohaterka (między innymi) zachwalała masaż. Tłumaczyła, że nigdzie nie znajdzie się faceta, któryWięcej oO masowaniu i ugniataniu[…]

Pomysł na grę wstępną

Pomysł na grę wstępną

Powinien istnieć zakaz słuchania niektórych audycji radiowych przed snem, bo jak człowieka dopadnie głupawka, to nie ma szans, by zasnąć. Trzęsie się w łóżku jak galareta i chichocze. Ostatnio słuchałam jakiejś audycji, gdzie rozmowa zeszła na grę wstępną. Wiadomo, ważna rzecz. Bez gry wstępnej to normalnie nie idzie. W żadnej dziedzinie. I redaktorzy opowiedzieli dwieWięcej oPomysł na grę wstępną[…]

Jak wydać książkę?

Jak wydać książkę?

Ze względu na to, że są wśród nas osoby zainteresowane rynkiem wydawniczym, dziś będzie kilka słów o tym, jak wydać własną książkę. Oczywiście z punktu widzenia pisarza amatora (debiutanta). Pracowałam też jako redaktor dla pewnego wydawnictwa, więc wiem, jak to wygląda i z tej strony. Wiadoma rzecz, najpierw należy coś naskrobać, wystukać na klawiaturze itp.Więcej oJak wydać książkę?[…]

O moim pisaniu słów kilka

O moim pisaniu słów kilka

Uprzejmie donoszę, że są wieści na temat mojej książki. Ze względu na święta będzie poślizg, ale nie taki duży. Wydawnictwo zapewnia, że książka ukaże się pod koniec stycznia. Ja jednak, jako że jestem optymistką z pewnym bagażem doświadczeń, stawiam na początek lutego. Będę Was informować o postępach. Teraz właśnie kończę powieść. Co prawda kończę jąWięcej oO moim pisaniu słów kilka[…]

Latające Jajo

Latające Jajo

Jajo w sobotę wróciło z Norwegii.  W tę czarną sobotę złych wiadomości… A i powrót Jaja był taki, że o mało na zawał nie zeszłam. Jedziemy na lotnisko, a mgła gęsta jak mleko. Mamy widoczność chyba na 30-40 metrów (oceniam po słupkach). Ponadto skrapla się to cholerstwo i przymarza. Pomykamy autostradą. Nawet był moment, żeWięcej oLatające Jajo[…]

Zapnij pasy!

Zapnij pasy!

Wszyscy zapinacie pasy, kiedy jedziecie samochodem, taksówką czy autobusem? Szczerze! Tak niewiele trzeba. Jedno gwałtowne hamowanie, poślizg, uderzenie. I koniec. Od niedawna jest chyba obowiązek zapinania pasów także w autobusach i busach. Nie wiem. Pewnie niewiele osób to robi, bo to obciach. Ponadto chyba nie wszystkie autobusy je mają. A nieraz policjanci analizując skutki wypadku,Więcej oZapnij pasy![…]

Człowiek

Człowiek

O E. Kilka dni temu odeszła moja koleżanka. Chciałam coś o niej napisać, pokazać, jaka była… Nie da się jednak ująć tego w słowa. Zapamiętam ją jako zawsze uśmiechniętą i pogodną osobę, jedną z najlepszych, jakie poznałam… Jako PRAWDZIWEGO CZŁOWIEKA… W czwartek pogrzeb. Na drugim końcu Polski. Nie dam rady tam być, ale myślę, żeWięcej oCzłowiek[…]

Sinusoida

Sinusoida

Zawsze wszystko układa się jak sinusoida. Po każdej dobrej chwili, musi być zła. Wiecie, co jest najgorsze w tym cholernym życiu? Że odchodzą z niego w pierwszej kolejności dobrzy ludzie. Dzisiaj wpisu nie będzie. Każde słowo zabrzmi jak banał. Potrzebuję czasu, by jeszcze pomyśleć, spróbować zrozumieć. Wrócę jutro. PS  Przepraszam, że nie odpowiadałam na wszystkieWięcej oSinusoida[…]