Świąteczna psychoza w listopadzie

Świąteczna psychoza w listopadzie

Nie dam się wciągnąć psychozie świątecznej. O, nie! Nie w listopadzie! Ale jak się nie dać? Wejść do sklepu w przyciemnianych okularach, chwycić chleb, mleko i w nogi do domu? Zaraz od wejścia straszą bombki, łańcuchy, sztuczne choinki. Ale nie dam się! Pojechałam z Jajem wieczorem do marketu. Wchodzimy. Plan jest taki, by kupić cośWięcej oŚwiąteczna psychoza w listopadzie[…]