Ja nie lecę do Chile!

Ja nie lecę do Chile!

W angielskim czynię nieustające postępy. Mamy kapitalną lektorkę, grupa też sympatyczna. Jest wesoło. Kobitka wymyśla dla nas różne ćwiczenia, daje kserówki. Ostatnio nawet wysłała nas do grupy zaawansowanej, bo mieliśmy wyciągnąć od nich po angielsku dane osobowe. W zasadzie już prawie mogę pracować w FBI. Czasami dzieli nas na pary. I kiedyś opowiedziała, że jakWięcej oJa nie lecę do Chile![…]