Wydmy, morze i las

Wydmy, morze i las

W ten weekend Mężuś przegonił mnie po lesie, nad brzegiem morza i po wydmach. W sumie przeszliśmy 15 km. Nogi wlazły mi w cztery litery, ale trzeba przyznać, że było świetnie. Pojechaliśmy do Łeby, stamtąd do Rąbka, gdzie zostawiliśmy samochód i poczłapaliśmy na ruchome wydmy brzegiem morza. Wiało strasznie, ale Mężuś okazał się przewidujący, więcWięcej oWydmy, morze i las[…]