Przychodzimy i odchodzimy

Przychodzimy i odchodzimy

Tak sobie właśnie rozmyślam nad genialnością stwierdzenia, że jak się chce rozśmieszyć Boga, to wystarczy opowiedzieć mu o swoich planach. Wczoraj rano dowiedziałam się, że zmarł szwagier mojego męża (siostry mąż). Szłam waśnie na egzamin. I tak jakoś filozoficzno-refleksyjnie mnie natchnęło. Ile warte jest ludzkie życie, nie trzeba pytać. Co znaczy w obliczu codziennych spraw,Więcej oPrzychodzimy i odchodzimy[…]