Po długim weekendzie

Po długim weekendzie

Długi „weekend” majowy za nami. Pogoda niestety nie dopisała. Było zimno i deszczowo. Jedynie sobota i niedziela zrekompensowały się słonecznie. Jajo przyspieszyło podróż z Wrocławia, który okazał się zimny i deszczowy. Po przyjeździe miała jeszcze mokrą kurtkę, a przecież spędziła w pociągu około siedmiu godzin. A my z Mężusiem spędziliśmy trochę czasu razem. Mieliśmy wolnąWięcej oPo długim weekendzie[…]